Izraelscy osadnicy przeprowadzają czystki etniczne na Zachodnim Brzegu [Ed MILIBAND]

Izraelscy osadnicy

Izraelscy osadnicy dokonują na Zachodnim Brzegu czystek etnicznych wobec Palestyńczyków – stwierdził w parlamencie Ed Miliband, nowy szef brytyjskiej dyplomacji, ogłaszając pakiet sankcji przeciwko towarom z okupowanych terytoriów.

Izraelscy osadnicy przeprowadzają czystki etniczne na Zachodnim Brzegu

„Brytyjski rząd zgadza się z oceną, że na niektórych obszarach Zachodniego Brzegu dochodzi do czystek etnicznych Palestyńczyków, dokonywanych przez terrorystów – osadników. Co więcej, zdecydowanie zbyt często izraelski rząd przymykał na to oko. Co gorsza, jego członkowie wygłaszali oświadczenia i podejmowali działania wspierające przymusowe wysiedlanie Palestyńczyków” – stwierdził Ed Miliband, podkreślając, że okupacja Zachodniego Brzegu przez Izrael jest nielegalna, a izraelski rząd wykorzystuje ją jako narzędzie w „ekspansjonistycznej agendzie”.

Oprócz zakazu importu towarów oraz sankcji indywidualnych wobec osadników, których Londyn uznał za najaktywniejszych w podżeganiu do przemocy, szef MSZ ogłosił sankcje w sektorze usług, takich jak budownictwo. Zakazane ma być też np. reklamowanie w Królestwie nieruchomości znajdujących się na ziemiach zajętych przez osadników. Ed Miliband dodał, że zmianie ulegnie system wydawania licencji na broń i innych artykułów, które „znacząco przyczyniają się do okupacji”.

Szef brytyjskiego MSZ powiedział posłom, że czuje wstyd, obserwując to, co „na oczach międzynarodowej społeczności wydarzyło się w Palestynie”. – W Gazie w ciągu ostatnich trzech lat doszło do niewyobrażalnej traumy i cierpienia: śmierci, zniszczenia i odczłowieczania na przerażającą skalę. To plama na sumieniu świata, w tym naszego kraju – ocenił szef MSZ. Dodał, że na Zachodnim Brzegu odbywa się próba, by według izraelskiego ministra finansów Becalela Smotricza „pogrzebać pomysł palestyńskiego państwa”.

Wielka Brytania potępia działania Izraela

Ed Milliband podkreślił, że jest dumny ze swego żydowskiego pochodzenia i czuje wdzięczność do Izraela, za to, że udzielił schronienia jego krewnym. Dodał, że nie ma tu sprzeczności z jego poparciem dla istnienia państwa palestyńskiego. Podkreślił, że Izrael ma prawo do istnienia i obrony i przywołał „traumę” ataku terrorystycznego Hamasu z 7 października 2023 roku, która – jak ocenił – pokazuje zagrożenia, z jakimi mierzy się Izrael. Ed Miliband dodał, że Londyn nałożył 8 września 2026 r. sankcje na jedną z grup powiązanych z Hezbollahem. Wyraził zaniepokojenie aktami antysemityzmu w Zjednoczonym Królestwie.

Konserwatywna opozycja ma zastrzeżenia do pomysłu laburzystów. Potępiając agresję izraelskich osadników i wspierając prawo Palestyńczyków do stworzenia państwa, minister spraw zagranicznych w konserwatywnym gabinecie cieni Tom Tugendhat stwierdził, że gospodarki izraelska i palestyńska są ze sobą tak blisko związane, że wbrew intencjom sankcje uderzyć mogą w Palestyńczyków.

Ostrzegł też, że ruch brytyjskiego rządu wpisuje się w kampanię wyborczą w Izraelu i pomoże nie siłom umiarkowanym, a radykalnym partiom. Ocenił, że decyzja może zwiększyć napięcia w Zjednoczonym Królestwie, gdzie wzrasta ostatnio liczba aktów antysemickich. – Odrzucamy nie intencję, a politykę gestów- powiedział Tugendhat w Izbie Gmin.

Konserwatyści podzieleni w sprawie sankcji

Nie zgodził się z nim najdłużej zasiadający w Izbie Gmin parlamentarzysta konserwatysta Edward Leigh. (tzw. „ojciec Izby”). Podkreślił, że od dekad jest członkiem grupy Konserwatywnych Przyjaciół Izraela, ale mimo to popiera decyzję lewicowego rządu z całego serca.

Brytyjscy politycy zdają sobie sprawę, że ruch Londynu wywoła prawdopodobnie niezadowolenie. Bloomberg napisał 8 września 2026 r., że dyplomaci skontaktowali się z amerykańskimi władzami, by wytłumaczyć decyzję i podkreślić, że ma przede wszystkim znaczenie symboliczne. Ed Milliband ogłosił, że opracowanie sankcji zajmie od pół roku do 9 miesięcy.

Izrael krytykuje decyzję brytyjskiego rządu

Jeszcze przed ogłoszeniem sankcji, na podstawie doniesień medialnych prezydent Izraela Isaac Herzog stwierdził, że sankcje byłyby ingerencją w izraelską demokrację i uderzyłyby w samych Palestyńczyków. Dodał, że rozwiązaniem nie są sankcje, a dialog. Nałożenie sankcji przeciwko osadnikom zapowiedziało też 11 państw, w tym Polska. W oświadczeniu państwa te podkreśliły, że sytuacja na Bliskim Wchodzie szybko się pogarsza, szczególnie wskutek przemocy żydowskich osadników, a działania Izraela utrudniają możliwość rozwiązania dwupaństwowego.

PAP/Adam Dąbrowski/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 8 września 2026