Jan ROKITA:  Trocadero, nie tak daleko od Concorde
Jan ROKITA

Jan ROKITA

 Trocadero, nie tak daleko od Concorde

Media całego świata bodaj tysiąckrotnie powtórzyły, że Francja jest pierwszym i jedynym krajem na naszym globie, który wolność dokonywania aborcji zaliczył w poczet konstytucyjnych praw fundamentalnych.

Prof. Piotr CZAUDERNA: Zabijanie nienarodzonych. Aborcja czy zdrowie reprodukcyjne kobiet?
Prof. Piotr CZAUDERNA

Prof. Piotr CZAUDERNA

Zabijanie nienarodzonych.
Aborcja czy zdrowie reprodukcyjne kobiet?

Pracuję na co dzień jako chirurg dziecięcy i mam stale do czynienia z pacjentami z wadami wrodzonymi, niekiedy bardzo ciężkimi i kreującymi stygmat na całe życie. Widzę dramaty ludzkie i rodzinne, które się z tym wiążą, oraz podziwiam upór, determinację i miłość wielu rodziców.

Michel HOUELLEBECQ: Cywilizacja, która legalizuje eutanazję, traci wszelkie prawo do szacunku
Michel HOUELLEBECQ

Michel HOUELLEBECQ

Cywilizacja, która legalizuje eutanazję, traci wszelkie prawo do szacunku

Postaram się wyrazić to bardzo precyzyjnie: gdy jakiś kraj – społeczeństwo, cywilizacja – legalizuje eutanazję, traci w moich oczach jakiekolwiek prawo do szacunku. Wolno nam wtedy, a nawet powinniśmy ten kraj zniszczyć. Po to, aby mogło nastać coś innego – inny kraj, inne społeczeństwo, inna cywilizacja.

Marcin GIEŁZAK: Nie ma „ideologii LGBT”. Jest liberalizm
Marcin GIEŁZAK

Marcin GIEŁZAK

Nie ma „ideologii LGBT”. Jest liberalizm

W późnym kapitalizmie tożsamość etniczna czy seksualna stały się kapitałem. Jeśli współcześnie widzimy, że postęp jest ważniejszy od tradycji, to nie dzieje się tak z uwagi na machinacje marksistów ani wystąpienia garstki aktywistów LGBT. To dlatego, że żyjemy w demokracji liberalnej.

Piotr JAKUBOWSKI: Czarny protest w sieci niezrozumienia. Polemika z tekstem prof. Moniki Przybysz
Piotr JAKUBOWSKI

Piotr JAKUBOWSKI

Czarny protest w sieci niezrozumienia.
Polemika z tekstem prof. Moniki Przybysz

Zamiast mrzonek o nieziszczalnym porozumieniu powinniśmy dbać o warunki i kanały prowadzenia dialogu. Jeśli nie chcemy się dalej szarpać, to pozostają właściwie dwie drogi, z których jedna zdaje się jeszcze większym koszmarem niż stan aktualny. To opcja, w której jedna grupa narzuca innej swoje przekonania za pomocą regulacji i aparatów państwowych.