Dariusz POLOWY: Nie znamy Górnego Śląska, dowodem Racibórz

TSF Jazz Radio


Nie znamy Górnego Śląska, dowodem Racibórz

Dariusz POLOWY

Prezydent Raciborza od 2018 r.

Ryc. Fabien CLAIREFOND

Czas na powrót Górnego Śląska do swojego dziedzictwa, tylko opowiedzianego w nowy sposób – pisze Dariusz POLOWY

Symbolem Górnego Śląska jest węgiel. Nie bez powodu – w końcu to Śląsk był kontynentalnym sercem rewolucji przemysłowej od XVIII wieku. Transformacja gospodarcza po 1989 r. oraz obecna globalna polityka klimatyczna, której liderem chce być Unia Europejska, powodują, że kopalnie jako symbol Śląska coraz mniej odzwierciedlają gospodarczą rzeczywistość tego regionu. Zmiany są nieodłączną częścią życia, a cykle rozwoju w historii naturalną rzeczą. To jednak stawia przed nami wielkie pytanie, na czym oprzeć nowy model rozwojowy Śląska. Pierwsza część odpowiedzi wydaje się oczywista, mianowicie na nowoczesnym przemyśle, a druga może nie dla wszystkich będzie tak spodziewana: czas na powrót do swojego dziedzictwa, tylko opowiedzianego w nowy sposób.

Górny Śląsk ma wielki potencjał w turystyce historycznej, kulturalnej, sportowej i przyrodniczej. Co więcej, Górny Śląsk ma dwa płuca rozwoju, północne i południowe. Czas, by to południowe płuco i historyczna stolica Górnego Śląska, Racibórz, wróciły do swojej właściwej roli w regionie.

Jak napisać nowy rozdział dla Śląska – warto przestudiować na przykładzie ziemi raciborskiej. Pierwsza rewolucja przemysłowa nie zaczęła się wcale z nastaniem Prus po wygraniu wojen śląskich z Habsburgami, ale z przybyciem na nasze ziemie cystersów. Leżące nieopodal Raciborza Rudy ze swoim pocysterskim zespołem klasztorno-pałacowym doskonale pokazują świat miniony rozwoju gospodarczego – dzięki transferowi wiedzy z Zachodu oraz nowoczesnych technik gospodarowania. Wokół Raciborza rozciąga się istna dolina pałaców najbogatszych rodzin Europy czasów belle époque. Rodzina Donnersmarcków zbudowała niemal baśniowy zamek w Krowiarkach, a Rothschildowie mieli swój pałac w Chałupkach. Jedną z pereł architektury był pałac w Sławikowie, który dziś niestety jest w ruinie. To tylko kilka z przykładów raciborskiej doliny pałaców. Mamy swoją dolinę Loary na Śląsku, zarówno koło Wrocławia, jak i Raciborza.

O ile Dolny Śląsk jest już odkrywany jako świat pałaców, to Górny Śląsk absolutnie nie. To są architektoniczne arcydzieła. Trzeba jednak wsparcia państwa, by przywrócić im blask i uświadomić Polakom i światu, co można zobaczyć na Śląsku. Dolina Loary jest nie tylko chlubą Francji, ale również motorem rozwoju, przynoszącego wpływy podatkowe i tworzącego miejsca pracy, utrwalającego wizerunek Francji jako globalnej potęgi turystycznej.

Sam Racibórz jest prawdziwym miastem środkowej Europy. Był jednym z najważniejszych piastowskich centrów władzy Polski w czasach rozbicia dzielnicowego. Książę raciborski Mieszko, wybitny władca, był panem na Krakowie w latach 1210–1211. Wątek raciborski był również obecny w procesie odbudowy Królestwa Polskiego. Władysław Łokietek był synem Eufrozyny Opolskiej, córki księcia raciborsko-opolskiego Kazimierza. Największy król średniowiecznej Polski Kazimierz Wielki był wnukiem Raciborza.

Średniowiecze powinno być dla nas wszystkich źródłem inspiracji, lecz mądrej i pokazanej w atrakcyjny sposób. Niemieckie miasta czerpią prawdziwą dumę ze średniowiecznych tradycji – my też powinniśmy.

PRL niestety próbował to robić dość nieudolnie, pokazując czasem zbyt nachalnie odwieczną polskość Ziem Odzyskanych. Nie zmienia to faktu, że wolna Polska jak najbardziej powinna doceniać swoje średniowieczne, piastowskie dziedzictwo. To czas szybkiej modernizacji kraju. Racibórz czepie ze swoich piastowskich korzeni dumę i będzie robił wiele, by promować to dziedzictwo.

Nasza historyczna stolica Górnego Śląska ma nie tylko polską tradycję wynikającą z kolei losów Śląska. Czasy czeskie, habsburskie, pruskie również odcisnęły na niej swoje piętno. W Łubowicach pod Raciborzem urodził się jeden z największych niemieckich poetów romantyzmu Joseph von Eichendorff, który ma swój pomnik nieopodal raciborskiego rynku. To wielka okazja narracyjna dla Polski i Śląska, by zbudować w Raciborzu Muzeum Środkowoeuropejskiego Romantyzmu, pokazującego Josepha Eichendorffa obok Adama Mickiewicza i Josefa Kajetána Tyla, współtwórcy obecnego czeskiego hymnu narodowego. Polski romantyzm jest dziś niedoceniany w Niemczech, a nade wszystko nieopowiadany. Odwiedzający Racibórz Niemcy, turyści i młodzież szkolna, powinni mieć możliwość zapoznania się z wielkością polskiej kultury. Co więcej, tworząc takie muzeum, możemy budować mosty łączące nas z Czechami, w czasach komunizmu brutalnie zniszczone mimo przynależności obu państw do bloku sowieckiego.

Bardzo mnie cieszy sukces piwa raciborskiego, pochodzącego z naszego lokalnego browaru, który ma tradycję warzenia piwa od XVI wieku, ciągle w tym samym miejscu. Browar jest niemal połączony z zamkiem raciborskim, którego częścią jest perła śląskiego gotyku – kaplica św. Tomasza Kantuaryjskiego. Będziemy chcieli opowiedzieć turystom tradycje piwowarskie Raciborza.

Słynne na cały świat cukierki Mieszko również pochodzą z Raciborza. W XIX w. było tu europejskie zagłębie produkcji czekolady. Wydaje się konieczne stworzenie Domu Czekolady, by móc pokazać tajemnice wyboru czekoladowych łakoci.

Wreszcie rzeczywistość, o której pamięć już prawie kompletnie zaginęła: Racibórz miał swoją winiarnię, która dziś jest w ruinie. Stworzenie Domu Wina, w którym raciborzanie i wszyscy turyści mogliby zaopatrywać się w morawskie wino oraz odkrywać proces tworzenia wina, wydaje się również koniecznością. Współpraca z Czechami to droga do wielu sukcesów.

Śląsk to również potencjał turystyki przyrodniczej. To dla wielu myśl nieoczywista. Niemniej warto odwiedzić Racibórz i poznać uroki rezerwatu Łężczok, który znajduje się na terenie Parku Krajobrazowego „Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich”, oraz zobaczyć Arboretum Bramy Morawskiej. To przepiękne miejsca na rodzinne spacery. Arystokracja z całej Europy przyjeżdżała w te rejony na polowania za czasów wilhelmińskich Niemiec. Nowym elementem jest właśnie ukończony zbiornik Racibórz Dolny na rzece Odrze. Olbrzymia budowla hydrotechniczna już teraz kusi rowerzystów, a w przyszłości, gdy zbiornik zostanie zalany wodą, będzie przyciągać wielbicieli wypoczynku związanego z atrakcjami wodnymi.

.Czas na odkrycie nieznanego Górnego Śląska. Ziemia raciborska to wielki potencjał turystyczny, a sam Racibórz to idealne miasto do zwiedzania na weekend. W ramach dyskusji o transformacji regionu chcemy pokazać, że wielki potencjał tkwi w jego dziedzictwie i uroku przyrody, a nade wszystko w kreatywnej wyobraźni, potrafiącej ten potencjał ożywić. Odnowa Śląska może przyjść z Raciborza. W końcu Katowice, Ruda Śląska, Gliwice i Bytom oraz inne miasta regionu mają swoje piękno. Trzeba je tylko pokazać światu, z mądrą pomocą państwa.

Dariusz Polowy
Tekst opublikowany w nr 23 miesięcznika opinii “Wszystko Co Najważniejsze” [LINK].

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam