Giorgia MELONI: Włochy chcą odegrać kluczową rolę w odbudowie Ukrainy

Włochy chcą odegrać kluczową rolę w odbudowie Ukrainy

Photo of Giorgia MELONI

Giorgia MELONI

Droga odbudowy nie będzie łatwa. Będzie pełna przeszkód, ale niesie też ze sobą niezwykłe możliwości. A Włosi, być może lepiej niż ktokolwiek inny, wiedzą, o czym mówię. Bo jesteśmy narodem, który na gruzach II wojny światowej zbudował cud gospodarczy lat 60. Wówczas i nasz kraj był zrujnowany, stawał wobec ogromnych trudności. A jednak dał radę – twierdzi Giorgia MELONI

.Jaką przyszłość widzimy dla Ukrainy i z jak silnym przekonaniem w nią wierzymy? To pytanie to podstawowy komunikat, który wysyłamy w świat. Mówi on, że każdy z nas jest tu, aby wnieść swój wkład w osiągnięcie wspólnego celu, jakim jest wyjście poza nieznośną niesprawiedliwość, która od ponad trzech lat dotyka naród ukraiński, i już teraz wyobrażanie sobie Ukrainy odbudowanej, wolnej i prosperującej. Mówi też, że zamierzamy osiągnąć ten cel, nie tylko pomagając Ukrainie się bronić, kontynuując wysiłki na rzecz osiągnięcia pokoju, co już wciąż robimy, ale przede wszystkim poprzez zdolność do wyobrażenia sobie „potem”: zastanawiając się, jak odbudować to, co zostało zniszczone – drogi, mosty, szkoły, kościoły, szpitale. To właśnie jest przekaz, który chcemy wyraźnie podkreślić.

Rosja nasila ataki na ludność cywilną, uderza w infrastrukturę niezbędną dla przetrwania ludzi, ponieważ jej plan jest ten sam, niezmienny od początku wojny: złamać Ukraińców ciemnością, zimnem, głodem, strachem. Ten plan, jak wiele innych, poniósł klęskę. Stało się tak przede wszystkim dlatego, że wszyscy przekonali się, jak bardzo Ukraińcy są wytrwali, znacznie bardziej, niż się spodziewano. I dlatego, że społeczność międzynarodowa przeciwstawiła się tej barbarzyńskości, zapewniając niezbędną, pilną pomoc, by utrzymać funkcjonowanie usług podstawowych.

Myślę więc, że musimy pamiętać, kto zrobił wszystko, co mógł, by zapobiec tej barbarzyńskiej wojnie, a kto tego nie zrobił. Dlatego, jak zapisano także w deklaracji ministrów finansów G7, chcemy współpracować z Ukrainą również po to, by nie dopuścić, aby z odbudowy mogły skorzystać podmioty, które finansowały rosyjską machinę wojenną.

.Chcemy bowiem powstrzymać ciemność, zbudować silną przyszłość – przyszłość godną dumnego i niezłomnego narodu, jakim są Ukraińcy. Narodu, który mimo bomb, mimo ataków na infrastrukturę strategiczną, mimo wysiedleń, ofiar, dzieci odebranych rodzinom wciąż ma żywą, odporną gospodarkę.

Wojna często podważa wiarę w przyszłość. Widzieliśmy to już wielokrotnie w historii. W tym przypadku tak się nie stało. Naród ukraiński spojrzał swojemu wrogowi prosto w oczy i postanowił walczyć. Nie dlatego, że kocha konflikt. Walczy, bo kocha to, czego broni. Bo potrafi dostrzec przyszłość poza wojną. To właśnie pozwoliło Ukrainie nadal żyć, produkować, wprowadzać innowacje, szukać światła nawet w najciemniejszych chwilach. Naszym zadaniem jest jej w tym pomóc, jak już to robimy, aby napisać nowy rozdział jej historii, w imię sprawiedliwości i jako przestrogę dla przyszłości.

Włochy chcą odegrać w tym kluczową rolę i mogą to zrobić nie tylko dzięki konsekwencji i jasności, z jakimi od początku stanęły po właściwej stronie historii, bez wahania, ale również dlatego, że ich silna, wyjątkowa struktura produkcyjna ma wszelkie cechy, by stać się mnożnikiem inwestycji i szans. Bo wyzwanie, przed którym stoimy, wymaga oczywiście maksymalnego wysiłku ze strony narodów, rządów, instytucji międzynarodowych i finansowych, ale to gra, którą możemy wygrać tylko wtedy, gdy oprzemy się również na prywatnym kapitale, duchu przedsiębiorczości firm i ich zdolności do przyciągania inwestycji.

Entuzjazm i dynamizm, które wykazują nasze przedsiębiorstwa, geniusz i kreatywność, które świat im przypisuje, dowodzą, że możemy w tym odegrać decydującą rolę. To zobowiązanie przyjmuje dziś konkretny kształt w umowach, które wiele naszych głównych firm – m.in. Leonardo, Enel, Terna, Snam, Ferrovie – podpisze z ukraińskimi partnerami. Mówimy oczywiście o konkretnych działaniach, skupionych na projektach strategicznych, zdolnych wywołać realną zmianę i dać świadectwo wspólnego zaangażowania naszego sektora produkcyjnego. To zaangażowanie idzie oczywiście w parze z działaniami podjętymi przez rząd i instytucje w ich różnych strukturach. Ta konferencja daje nam możliwość zawarcia licznych porozumień.

Jednym z głównych obszarów, na których chcieliśmy się skoncentrować, jest stworzenie nowych instrumentów i mechanizmów finansowych, które mogłyby wspierać pracę firm i działać jako mnożnik. Dlatego z radością ogłaszam decydujący wkład Włoch w utworzenie nowego europejskiego funduszu kapitałowego (equity fund). Przesłanie, które dziś kierujemy do przedsiębiorców, jest proste: Nie bójcie się inwestować, budować, odbudowywać w Ukrainie, ponieważ inwestowanie w odbudowę Ukrainy to nie hazard. To inwestycja w naród, który wykazał się większą odpornością niż jakikolwiek inny. To także inwestycja w pokój, w rozwój gospodarczy całej Europy, w bezpieczeństwo naszych obywateli.

I wiedzcie, że będziemy przy was, wraz z instytucjami finansowymi, podmiotami takimi jak SACE, SIMEST, Cassa Depositi e Prestiti, które wspierają internacjonalizację firm, by zapewnić wam najlepsze warunki do działania. Nie tylko w zakresie ubezpieczeń koniecznych dla inwestorów w warunkach konfliktu, ale również w celu eksploracji nowych możliwości w strategicznych sektorach: od agrobiznesu po zaawansowaną mechanikę, przemysł chemiczny i transport.

Inwestować w Ukrainie to inwestować w nas samych, bo – czy nam się to podoba, czy nie – to, co dzieje się w Ukrainie, dotyczy każdego z nas. Dlatego sądzę, że możemy być dumni z rezultatu, który dziś wspólnie osiągamy – jako państwa, organizacje międzynarodowe, instytucje finansowe, władze lokalne, sektor prywatny, społeczeństwo obywatelskie. Razem złożyliśmy dziś deklaracje na ponad 10 miliardów euro. Ale do odbudowy kraju zniszczonego wojną nie wystarczą pieniądze. Potrzeba inżynierów, architektów, robotników. Potrzeba czegoś więcej, a tym czymś jest uczucie, które naród ukraiński jak żaden inny potrafił okazać i zrozumieć: miłość do ojczyzny, miłość do wolności, pragnienie zapewnienia swoim dzieciom przyszłości w dobrobycie i pokoju. Bez tej miłości wszystko, co robimy, traci sens.

.Nieprzypadkowo Włochy wybrały opiekę nad niektórymi symbolami i miejscami, które tworzą mozaikę tożsamości Ukrainy. Te miejsca to Odessa, katedra Przemienienia Pańskiego, filharmonia, muzeum sztuk pięknych, perły wspaniałego dziedzictwa kulturowego, które należy do nas jako Europejczyków i które jako Europejczycy chcemy chronić, by przekazać je przyszłym pokoleniom.

Droga odbudowy nie będzie łatwa. Będzie pełna przeszkód, ale niesie też ze sobą niezwykłe możliwości. A Włosi, być może lepiej niż ktokolwiek inny, wiedzą, o czym mówię. Bo jesteśmy narodem, który na gruzach II wojny światowej zbudował cud gospodarczy lat 60. Wówczas i nasz kraj był zrujnowany, stawał wobec ogromnych trudności. A jednak dał radę. Podniósł się z determinacją, dumą, pracowitością. I lubię myśleć, że może to być punkt zwrotny dla cudu gospodarczego Ukrainy – i że tego cudu dokonamy razem: dla was, dla nas. Bo każda szkoła, każdy szpital, każda dzwonnica, którą odbudujemy, będzie cząstką nas samych, którą przywrócimy do życia, będzie cząstką Europy, którą oddamy historii i naszym dzieciom.

Giorgia Meloni

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 lipca 2025