Patryk PALKA: Kazimierz IV Jagiellończyk. Siła i stabilizacja w czasie wielkich przetasowań

Kazimierz IV Jagiellończyk. Siła i stabilizacja w czasie wielkich przetasowań

Photo of Patryk PALKA

Patryk PALKA

Historyk zajmujący się dziejami myśli politycznej oraz historią idei. Redaktor miesięcznika i portalu "Wszystko co Najważniejsze".

zobacz inne teksty Autora

Kazimierz Jagiellończyk władał Polską przez niemal pół wieku (1447–1492). Jego panowanie przypadło na czas wielkich przeobrażeń, podczas których rodziły się nowa Europa i nowy świat. Historycy nazywają umownie drugą połowę XV stulecia przełomem epok, okresem przejścia między średniowieczem a nowożytnością. Istnieje szereg analogii między tamtym momentem dziejów a współczesnością – pisze Patryk PALKA

Kazimierz IV Jagiellończyk był jednym z najwybitniejszych władców w dziejach Polski. Podtrzymał tym samym niepisaną tradycję kultywowaną przez swych świetnych imienników – Kazimierza I Odnowiciela, Kazimierza II Sprawiedliwego i Kazimierza III Wielkiego. Spośród Jagiellonów dorównywał mu tylko jego ojciec – Władysław II Jagiełło. Pamięć, szczególnie zbiorowa, bywa jednak zwodnicza. Dźwięk imienia Kazimierza Jagiellończyka zagłusza szczęk oręża spod Grunwaldu i Wiednia. Jego smukła sylwetka niknie w cieniu murowanych zamków wzniesionych przez ostatniego z Piastów, skrywa się za doniosłością czynów pierwszego z nich. Próżno szukać podobizny Kazimierza IV na współczesnych polskich banknotach. Nad Wisłą znajduje się więcej pomników „wdzięczności” Armii Czerwonej niż upamiętniających monarchę, który wprowadził Polskę w erę nowożytną. 

Kazimierz Jagiellończyk władał Polską przez niemal pół wieku (1447–1492). Jego panowanie przypadło na czas wielkich przeobrażeń, podczas których rodziły się nowa Europa i nowy świat. Historycy nazywają umownie drugą połowę XV stulecia przełomem epok – okresem przejścia między średniowieczem a nowożytnością. Istnieje szereg analogii między tamtym momentem dziejów a współczesnością. 

W latach 1440–1450 za sprawą Jana Gutenberga doszło do przełomu w dziedzinie nowych technologii. Rozwój druku nie tylko wpłynął na sposób funkcjonowania ówczesnych społeczeństw, ale na stałe zmienił oblicze globu. W 1492 r. inny pionier, Krzysztof Kolumb, wyruszył poza horyzont znanego wówczas świata. Jego czyn był kontynuacją wysiłku podróżników, którzy dekady przed nim wypływali w nieznane, poszukując wiedzy i zasobów. Współczesny rozwój sztucznej inteligencji oraz eksploracja kosmosu są odpowiednikami tamtych procesów. Nie mniej ważne zarówno w ówczesnych, jak i współczesnych realiach są zmiany kulturowe i społeczne napędzane przez transformację istniejących stosunków gospodarczych oraz przez nowe prądy ideowe. Procesy, o których mowa, powodowały nie tylko dzisiejszą, ale także XV-wieczną Europą. Ich siłą napędową były wówczas m.in. skutki wielkich odkryć geograficznych, oddziaływanie renesansowego humanizmu i rozwój nowych kierunków w sztuce.

W drugiej połowie XV w. doszło również do poważnych przeobrażeń w sferze geopolitycznej. Wraz z upadkiem Konstantynopola (1453 r.) ze sceny zeszło stare mocarstwo, ustępując miejsca nowej, potężnej sile ze Wschodu, reprezentującej inny model cywilizacyjny. Od tego momentu Imperium Osmańskie pozostało głównym graczem na arenie międzynarodowej aż do XIX wieku. Dziesięć lat po upadku Cesarstwa Bizantyńskiego głowę zaczęła podnosić również Moskwa pod rządami Iwana III Srogiego (1463 r.). To wówczas narodziła się idea „zbierania ziem ruskich”, która po zrzuceniu przez państwo moskiewskie jarzma mongolskiego w 1480 r. stawała się bliższa realizacji. Za życia Kazimierza Jagiellończyka Moskwa nie miała dość sił, by ruszyć po ziemie Europy Środkowo-Wschodniej, lecz zaraz po jego śmierci wojska moskiewskie zaatakowały Litwę (1492 r.). Rozpoczęła się krwawa epopeja, której najnowszy akt trwa obecnie na Ukrainie.

Poza zmianami strukturalnymi o wymiarze globalnym nastąpiły w drugiej połowie XV w. również przetasowania wewnątrz największych krajów europejskich. W 1469 r. doszło do zjednoczenia Kastylii i Aragonii oraz symbolicznych narodzin nowożytnego państwa hiszpańskiego, które dokonało rekonkwisty i skutecznie wyparło Arabów z Półwyspu Iberyjskiego (1492 r.), a z czasem stało się pierwszym mocarstwem świata. Poważne zmiany dotknęły także Francję i Anglię, które po zakończeniu wojny stuletniej (1453 r.) weszły na drogę długiej transformacji. Wyłoni się z niej zjednoczone państwo francuskie – gotowe, by w XVI w. walczyć o hegemonię na zachodzie i południu Europy – a także nowożytne państwo angielskie władane przez dynastię Tudorów (od 1485 r., po wojnie dwóch róż). Z punktu widzenia Europy Środkowej i Wschodniej druga połowa XV w. to czas rozkwitu potęgi dwóch dynastii grających pierwszoplanową rolę w tamtejszej polityce – Habsburgów i Jagiellonów. Wówczas toczyć się będzie także rozgrywka o przyszłość Czech, Węgier, Pomorza i Mołdawii, a tym samym o pozycję Polski i Litwy w nowym układzie sił.

Już krótka i ogólnikowa charakterystyka czasów Kazimierza Jagiellończyka pozwala uzmysłowić sobie skalę wyzwań, z którymi król mierzył się pośrednio lub bezpośrednio podczas 45 lat swojego panowania. Na to nakładały się problemy wewnętrzne – konieczność rządzenia przy asyście silnej opozycji, spory między Polakami i Litwinami o kształt unii, skarbiec świecący pustkami. Finalnie dzięki zdolnościom władcy, wspieranego przez aktywną i świadomą klasę polityczną, podległe mu kraje nie tylko odnalazły się w wirze przemian i przetrwały, ale umocniły swą pozycję i położyły fundamenty pod potęgę Rzeczypospolitej w wieku XVI.

Kluczem do sukcesów Kazimierza Jagiellończyka były cierpliwość, opanowanie i konsekwencja. W miejsce agresywnej i zaborczej polityki imperialnej proponował mądrą politykę dynastyczną. Słynna dewiza Habsburgów – „Niech inni prowadzą wojny, a Ty, szczęśliwa Austrio, żeń się!” – do pewnego stopnia oddawała istotę działań polskiego króla, który nie unikał konfliktów zbrojnych za wszelką cenę, ale preferował rozwiązania dyplomatyczne i zawiązywanie sojuszy. W tym kontekście ważny jest fakt, że żoną monarchy była Elżbieta Habsburżanka (zwana w Polsce Rakuszanką) – dziedziczka praw do korony węgierskiej i czeskiej. Ze związku Kazimierza i Elżbiety narodziło się trzynaścioro dzieci. Większość z nich miała swój udział w budowie systemu sojuszy, które Królestwo Polskie wykorzystało do znacznego wzmocnienia pozycji w regionie. U schyłku rządów Kazimierza IV w obozie „jagiellońskim” znajdowały się: Polska, Litwa, Czechy, Węgry i Chorwacja (jako jedno królestwo), prominentne państwa niemieckie – Bawaria i Brandenburgia – oraz księstwa Pomorza Zachodniego (pod panowaniem Bogusława X).

Stworzenie tej misternej konstrukcji trwało dziesięciolecia. Początkowo Kazimierz Jagiellończyk skupił się na umocnieniu swojej pozycji w Polsce i na Litwie, budowie własnego stronnictwa politycznego oraz uregulowaniu wzajemnych stosunków między obydwoma państwami. W latach 1440–1447 Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie pozostawały w nie najlepszych relacjach, a od 1447 r. były z sobą związane wyłącznie unią personalną. Królowi udało się nie dopuścić do tego, by wzajemne animozje między Polakami i Litwinami wzięły górę nad obustronnym interesem, jakim była pokojowa koegzystencja, choć w ówczesnych realiach powodzenie tego przedsięwzięcia wcale nie było oczywistością. Uspokoiwszy sytuację wewnętrzną, monarcha przystąpił do rozgrywki międzynarodowej. Pierwsza szansa na obsadzenie tronów Czech i Węgier królewiczami z rodu Jagiellonów pojawiła się już w 1457 r., lecz z uwagi na trwającą wojnę z Zakonem Krzyżackim Kazimierz nie zaangażował się w to przedsięwzięcie. Dopiero gdy po długich 13 latach zmagań na północy zapanował pokój, a Polska odzyskała Pomorze Gdańskie i zdobyła dostęp do morza (1466 r.), uwaga królewskiej dyplomacji skupiła się na czeskiej i węgierskiej koronie. Pierwszą udało się zdobyć w 1471 r. (dla Władysława II Jagiellończyka), na drugą przyszło poczekać jeszcze 20 lat (finalnie również przypadła Władysławowi II). W obu przypadkach odbyło się to nie na drodze podboju, ale za zgodą stanów czeskich i węgierskich, które dzięki wysiłkom polskiej dyplomacji postanowiły związać swe kraje z dynastią Jagiellonów. Między 1471 a 1490 rokiem, by umocnić swoje wpływy w państwie czeskim i zwiększyć szanse na objęcie tronu węgierskiego, Kazimierz IV wraz z Elżbietą Rakuszanką i panami polskimi przystąpili do budowy koalicji składającej się z Królestwa Polskiego, Wielkiego Księstwa Litewskiego, Bawarii, Brandenburgii i księstw Pomorza Zachodniego. Sojusze przypieczętowano mariażami królewskich córek. Jadwigę wydano za Jerzego Bogatego (Bawaria), Zofię za Fryderyka Hohenzollerna (Brandenburgia), a Annę za Bogusława X (księstwa pomorskie).

Polityka dynastyczna królewskiej pary w znaczący sposób wpłynęła na dalsze losy rodu Jagiellonów. Czterech z sześciu synów Kazimierza IV Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki nosiło królewskie korony – Władysław II Jagiellończyk (Czechy i Węgry), Jan I Olbracht (Polska), Aleksander I Jagiellończyk (Polska i Litwa) oraz Zygmunt I Stary (Polska i Litwa). Z pozostałej dwójki jeden został świętym Kościoła katolickiego oraz patronem Polski i Litwy (Kazimierz Jagiellończyk), drugi natomiast pełnił najwyższe funkcje kościelne w Polsce, będąc jednocześnie kardynałem, biskupem krakowskim, arcybiskupem gnieźnieńskim i prymasem (Fryderyk Jagiellończyk). Spośród siedmiu królewskich córek dwie zmarły w wieku dziecięcym (obie o imieniu Elżbieta), a pozostałe pięć wyszło za znaczących książąt. Poza wspomnianymi Jadwigą, Zofią i Anną dwie najmłodsze – Barbara i Elżbieta – już po śmierci ojca zostały wydane odpowiednio za księcia saskiego Jerzego Brodatego oraz księcia legnickiego Fryderyka II. Dzięki licznemu potomstwu Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki oraz mądrej polityce dynastycznej prowadzonej przez królewską parę Jagiellonowie w drugiej połowie XV w. stali się jednym z najpotężniejszych rodów Europy.

Z mądrości Kazimierza Jagiellończyka i jego małżonki korzystały Polska i Litwa, które po 1466 r. cieszyły się pokojem oraz rozwojem w sferze naukowej i kulturalnej. Pozyskiwanie sojuszników w Rzeszy oraz zaangażowanie na Pomorzu, w Czechach i na Węgrzech miało jednak swoją cenę. Z uwagi na brak dostatecznych środków oraz wynikającą z tego niechęć do rywalizowania na wielu frontach król w ograniczonym stopniu angażował się w sprawy południowo-wschodnie. Skorzystało na tym Imperium Osmańskie, które zhołdowało Mołdawię i podporządkowało sobie Chanat Krymski. Kazimierz niewiele uwagi poświęcał również wschodnim rubieżom Wielkiego Księstwa Litewskiego, co ułatwiło Moskwie zagarnianie terytoriów przygranicznych. Polska i Litwa nie dysponowały jednak wówczas możliwościami ekonomicznymi, a w związku z tym także militarnymi, by jednocześnie stawić czoło wyzwaniom na północy, południu, zachodzie i wschodzie. Jeszcze przed objęciem rządów przez Kazimierza Jagiellończyka Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie weszły w erę kryzysu gospodarczego, który przetoczył się przez Europę w wieku XIV i z opóźnieniem dotknął państwa rządzone przez Jagiellonów. Wadliwy system monetarny i fiskalny, odziedziczony przez Kazimierza po poprzednikach, tylko pogłębiał ten problem. Przyłączenie do Polski Prus Królewskich i zdobycie dostępu do Bałtyku (wraz z Gdańskiem) przyczyniły się jednak do wyraźnego polepszenia sytuacji ekonomicznej i stanu finansów państwa w dekadach późniejszych.

Kazimierz IV Jagiellończyk objął władzę nad Polską i Litwą w niezwykle ważnym momencie historii obu krajów i całego kontynentu. Myślał długofalowo, a powzięte zamierzenia realizował z żelazną konsekwencją. Cechowały go spokój i zdolność umiejętnego wykorzystania zasobów, którymi dysponował. Stawiał przed sobą wielkie cele, do których dążył metodycznie małymi krokami. Potrafił się zatrzymać, a nawet cofnąć, byle nie zboczyć z kursu. Systematycznie wymieniał zużyte ogniwa w machinie państwowej. Doprowadził do przetasowania w elitach władzy i przełamał układ polityczny, który obowiązywał nad Wisłą od czasów zjednoczenia Królestwa Polskiego. Jednocześnie dbał o to, by wewnętrzne antagonizmy nie rozerwały kruchej unii polsko-litewskiej. Zdawał sobie sprawę, że energia i uwaga polskiej klasy politycznej nie może skupiać się na jałowym konflikcie z Litwinami, ponieważ uniemożliwi to realizację wielkich i potrzebnych przedsięwzięć w polityce zagranicznej – przede wszystkim złamanie potęgi Zakonu Krzyżackiego i zdobycie dostępu do morza. Wierne kopiowanie jego metod rządzenia i próba przeniesienia ich na współczesny grunt to działania bezcelowe – Kazimierz Jagiellończyk żył w innej rzeczywistości. Pewne cechy zdolnego polityka pozostają jednak uniwersalne i ponadczasowe. Szczególnie w momentach globalnych przeobrażeń warto pochylić się nad życiem i działalnością polskiego i litewskiego monarchy, który w podobnym okresie stanął oko w oko z historią i wyszedł z tego starcia zwycięsko.

Patryk Palka

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 2 lutego 2024
Poczet Krolów Polskich, mal. Marcello Bacciarelli. Zbiory Zamku Królewskiego w Warszawie.