Aleksandra HNATIUK z Nagrodą im Stanisława Vincenza

Podczas Forum Via Carpatia kapituła nagrody im. Stanisława Vincenza nagrodziła Aleksandrę Hnatiuk „za szerzenie idei humanizmu i wkład w rozwój regionu” – poinformowano w dniu 1 grudnia w mediach społecznościowych Polskiego PEN Clubu.
Aleksandra HNATIUK z Nagrodą im Stanisława Vincenza
.Jak wyjaśniono, podczas Forum Via Carpatia kapituła nagrody im. Stanisława Vincenza przyznawanej „za szerzenie idei humanizmu i wkład w rozwój regionu” poinformowała, że tegoroczną laureatką została prof. Aleksandra Hnatiuk, polska ukrainoznawczyni, tłumaczka i popularyzatorka literatury ukraińskiej, pracownica Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk, wykładowca Uniwersytetu Narodowego „Akademia Kijow-Mohyla”.
Na portalu Karpaccy.pl przypomniano, że prof. Hnatiuk jest również prezeską Towarzystwa Krzewienia Kultury Ukraińskiej w Polsce i Języka Polskiego na Ukrainie. „To jedna z najważniejszych postaci współczesnego ukraińsko-polskiego dialogu intelektualnego” – napisano. „Autorka wielu cennych publikacji w tym jednej nam szczególnie bliskiej »Wiedźmy, czarty i święci Huculszczyzny. Mity i legendy«” – wyjaśniono w informacji o laureatce.
W latach 2006-10 była radcą Ambasady RP w Kijowie. Jest autorką m.in. powieści historycznej „Odwaga i strach” (2016), monografii „Ukrain’ska duchovna barokowa pisnja” (1994) oraz szeregu zbiorów i antologii literatury ukraińskiej. Wspólnie z Bogumiłą Berdychowską wydała tom „Bunt pokolenia. Rozmowy z intelektualistami ukraińskimi” (2000). Jest również autorką licznych esejów i tekstów krytycznoliterackich ukazujących się na łamach, m.in.: „Znaku”, „Kultury”, „Kresów”, „Literatury na Świecie” oraz wielu czasopism wydawanych na Ukrainie. W 2012 r. została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Prof. Konstantyn SIGOW: „Jesteśmy obecnie w trakcie dekonstruowania wielu krzywdzących opinii”
„To od wielkich krajów Europy Wschodniej zależeć będzie bezpieczeństwo kontynentu. Europa będzie mogła żyć w pokoju, gdy Polska i Ukraina, ramię w ramię z Litwą i innymi krajami bałtyckimi, będą silne. To leży w interesie wszystkich. My zaś od środka musimy w sposób bardzo konkretny działać na rzecz wzmocnienia naszej pozycji. Wydawnictwo Duch i Litera, które założyłem 30 lat temu, gdy wykładałem w Paryżu, opublikowało dziesiątki książek tłumaczonych z polskiego na ukraiński. Wydawaliśmy Olę Hnatiuk, Miłosza, Pomiana, Giedroycia, Andrzeja Nowaka, byłego ambasadora Polski na Ukrainie Henryka Litwina etc. Myślę, że to pomaga zrozumieć drażliwe i trudne kwestie w naszych relacjach, także leczyć traumy II wojny światowej, gdy znaleźliśmy się pomiędzy dwoma totalitaryzmami, które chciały nas złamać, rozbić na kawałki, nastawić przeciwko sobie” – mówi w rozmowie dla „Wszystko co Najważniejsze” ukraiński filozof i wydawca prof. Konstantyn SIGOW.
Michał KŁOSOWSKI: – Słychać w mediach zachodnich, że Ukraina jest przesiąknięta układami i korupcją, że Polacy są przeciwni mniejszościom seksualnym i zamknięci na imigrantów, że Węgrzy są zwolennikami totalitaryzmu, Słowacy są skorumpowani… Wydaje się, że ta druga siła nie próżnuje.
Prof. Konstanty SIGOW: – Bierze się to stąd, że opinia publiczna w krajach Unii Europejskiej przez dziesięciolecia kształtowała się po drugiej stronie żelaznej kurtyny, długo jeszcze przed nastaniem Putina. Tak powstały uprzedzenia i stereotypy. Zresztą już Stalin posługiwał się nimi w celu zdyskredytowania w oczach Zachodu naszego – mieszkańców Europy Środkowej – dobrego imienia. Miały one pokazywać Polaków jako ksenofobów, Ukraińców jako nazistów itd. Jesteśmy obecnie w trakcie dekonstruowania wielu tych krzywdzących opinii. Tylko Kreml miał być partnerem w tej części świata. Wszystko miało przechodzić przez Moskwę. I to się skończyło. W pewnym sensie wojna i opór Ukraińców sprawiają, że w przyszłości wszystko nie będzie już przechodziło przez Kreml. Nasz opór jest nie tylko militarny, ale także kulturowy. Uważam, że w dziedzinie kultury i informacji powinniśmy iść mocniej do przodu, nawiązując i uwalniając bezpośrednią komunikację z europejskimi stolicami. Musimy być bardziej aktywni, aby jak najszybciej zmienić europejski software, europejski mindset i postrzeganie krajów Europy Wschodniej.
Eryk MISTEWICZ: – Jest Pan optymistą, ale kiedy ogląda się przekazy francuskich mediów, trudno nie być pesymistą. Francuskie relacje z Donbasu to najczęściej wywiady z babciami, które „boją się, że przyjdą Ukraińcy” i są „szczęśliwe dzięki Putinowi”. Trudno się to ogląda. Wojna na Ukrainie jest także wojną o umysły ludzi Zachodu.
Prof. Konstanty SIGOW: – Wygraliśmy definitywnie batalię o Kijów. Wygraliśmy kilka innych bitew. Ale wciąż nie wygraliśmy wojny. Ponieśliśmy już ogromne straty, a czekają nas jeszcze ciężkie, tragiczne boje. Uważam jednak, że mimo wszystko mamy szczęście być świadkami agonii reżimu Putina, ponieważ, bądźmy szczerzy, stracił wiele ze swoich zdobyczy na Zachodzie Europy. Przegrał przede wszystkim batalię dyplomatyczną. Ławrow opowiadający o żydowskich korzeniach Hitlera to już absolutne dno dyplomacji. Stosunki rosyjsko-izraelskie nigdy nie były równie złe. Wracając zaś do stwierdzenia: to nie jest kwestia optymizmu, ale odwagi. Dowiedziałem się właśnie, że jeden z moich studentów zginął na froncie. To dla niego i jego ofiary musimy być odważni. Nie możemy mówić, że to trudne, że się nie da. Aby rzeczywiście stawić opór na wszelkich polach, w tym na polach informacji i kultury, musimy być odważni.
Musimy pracować z sojusznikami i partnerami i uwolnić wszystko, co można uwolnić. W Polsce, we Francji itd. Bardzo lubię paryską Księgarnię Polską, można tam dostać płyty Wałentyna Sylwestrowa, największego kompozytora ukraińskiego, który dorastał muzycznie, słuchając polskich festiwali i który przyjaźnił się z Krzysztofem Pendereckim. Mamy talenty na światową skalę, największych kompozytorów w Europie i na świecie. Utwory Sylwestrowa będą w tym roku grane w największych salach świata, w Metropolitan Opera, Carnegie Hall, w Rzymie, Paryżu, mediolańskiej La Scali. Ważne, żeby ta muzyka była dostępna także w księgarniach we Francji. Niemniej to, co dzieje się na Ukrainie, zachęca naszych partnerów do zainteresowania się naszą kulturą.
Michał KŁOSOWSKI: – Dużo mówimy o wspólnej polsko-ukraińskiej walce, o pojednaniu, o wspólnej sprawie. Nie da się jednak budować nowego bez pamięci o przeszłości i prawdzie. Czy Polacy i Ukraińcy powinni zapomnieć o sprawach nabrzmiałych, jak rzeź wołyńska? Zwłaszcza w sytuacji, gdy służby rosyjskie starają się nas poróżnić, grając na emocjach i historii właśnie. Czy myśli Pan, że po tym straszliwym okresie wojny będziemy sobie bliżsi, przyjaźniejsi, mamy szansę na nowe otwarcie na wszystkich tych płaszczyznach?
Prof. Konstanty SIGOW: – Myślę, że dla dobra naszych krajów i dla dobra Europy Polska i Ukraina mogą być swoistym motorem nowej europejskiej konfiguracji, podobnie jak Niemcy i Francja od lat 50. XX wieku. To od wielkich krajów Europy Wschodniej zależeć będzie bezpieczeństwo kontynentu. Europa będzie mogła żyć w pokoju, gdy Polska i Ukraina, ramię w ramię z Litwą i innymi krajami bałtyckimi, będą silne. To leży w interesie wszystkich. My zaś od środka musimy w sposób bardzo konkretny działać na rzecz wzmocnienia naszej pozycji. Wydawnictwo Duch i Litera, które założyłem 30 lat temu, gdy wykładałem w Paryżu, opublikowało dziesiątki książek tłumaczonych z polskiego na ukraiński. Wydawaliśmy Olę Hnatiuk, Miłosza, Pomiana, Giedroycia, Andrzeja Nowaka, byłego ambasadora Polski na Ukrainie Henryka Litwina etc. Myślę, że to pomaga zrozumieć drażliwe i trudne kwestie w naszych relacjach, także leczyć traumy II wojny światowej, gdy znaleźliśmy się pomiędzy dwoma totalitaryzmami, które chciały nas złamać, rozbić na kawałki, nastawić przeciwko sobie.
.Dziś jednak to nie czas, by zaglądać do archiwów i patrzeć, co stało się w czasie wojny w połowie zeszłego stulecia. Dziś wydarzeniem jest obecność milionów Ukraińców w Polsce – absolutnie wspaniałe, biblijne przyjęcie moich rodaków przez Polaków. Po obu stronach wywołało to jak najlepszą energię. Polacy w fantastyczny sposób zaprzeczyli wszelkim stereotypom o swojej rzekomej ksenofobii i braku wrażliwości. Podobnie Ukraińcy. Na zawsze dla Polski i Ukrainy rok 2022 zostanie najważniejszym momentem w ich wspólnej historii. Nigdy nie zostanie to zapomniane, gdyż jak mówi przysłowie, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-konstantin-sigov-nierozliczone-zbrodnie-prowokuja-do-popelniania-kolejnych/
PAP/MJ





