Chcemy, aby Europa była silna i żeby przetrwała [Marco RUBIO]

Marco Rubio -

Stany Zjednoczone nie chcą podziału, ale ożywienia sojuszu transatlantyckiego – powiedział w trakcie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio. Jak dodał, USA nie wie, czy Rosja na poważnie chce zakończenia wojny przeciwko Ukrainie.

Chcemy, aby Europa była silna i żeby przetrwała

.Chcemy, aby Europa była silna i żeby przetrwała – podkreślił polityk. Jak wyjaśnił, dosadny ton wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa ma na celu pobudzenie i odrodzenie stosunków z Europą. – Podczas gdy nagłówki gazet zapowiadają koniec ery transatlantyckiej, niech będzie jasne dla wszystkich, że nie jest to ani naszym celem, ani pragnieniem – powiedział Marco Rubio, nazywając Amerykę „dzieckiem Europy”, a Europejczyków „przyjaciółmi”. Krytycznie odniósł się również do dezindustrializacji i wezwał do ochrony granic przed masową imigracją.

Odpowiadając na pytania przewodniczącego MSC Wolfganga Ischingera Marco Rubio podkreślił, że USA będą nadal robić wszystko, aby zakończyć wojnę Rosji przeciwko Ukrainie, jednak Waszyngton nie wie, czy Kreml chce tego na poważnie. Polityk przyznał, że stanowiska pomiędzy walczącymi stronami uległy zbliżeniu, ale doszły do etapu, kiedy omawiane są najtrudniejsze kwestie. Zapowiedział, że we wtorek odbędą się kolejne spotkania w tej sprawie.

Zachód musi zerwać z zależnością od Chin

.W wywiadzie dla Bloomberga z 14 lutego 2026 r. amerykański sekretarz stanu stwierdził z kolei, że nie wierzy, aby Rosja – która według jego słów traci każdego tygodnia około 7-8 tys. żołnierzy – była w stanie osiągnąć cele wojenne z początku inwazji na Ukrainę. W kontekście polityki Chin podkreślił konieczność zerwania zależności Zachodu w zakresie krytycznych surowców, a także wezwał do stworzenia zachodniego łańcucha dostaw, który miałby być wolny do wymuszeń.

Szef amerykańskiej dyplomacji dodał również, że Donald Trump wolałby zawrzeć porozumienie z Iranem, ale jest to bardzo trudne. Przemówienie Marco Rubio – mniej konfrontacyjne niż przemówienie wiceprezydenta USA J.D. Vance’a przed rokiem – zostało z dużym zadowoleniem i ulgą przyjęte przez zebranych w hotelu Bayerischer Hof, było przerywane oklaskami. Na koniec od zgromadzonych sekretarz stanu otrzymał owację na stojąco.

Dlaczego mielibyśmy się z wami liczyć?

.Donald Trump mówi językiem zapomnianej klasycznej polityki. Takim językiem, jakim mogliby przemawiać królowie macedońscy – Filip czy Aleksander – do elit politycznych skłóconych ze sobą i upadających Aten, Teb, czy Sparty: Udowodnijcie w końcu, u licha, że w interesie imperium macedońskiego leży to, żebyśmy się musieli z wami naprawdę liczyć. Bo w przeciwnym razie, dlaczego mielibyśmy tak czynić? – pisze Jan ROKITA

Muszę przyznać, że transkrypt wywiadu, jaki Dasza Burns przeprowadziła dla „Politico” z Donaldem Trumpem, jest bodaj najbardziej pasjonującym tekstem o polityce, z jakim miałem okazję zetknąć się ostatnimi czasy. Przesłuchałem ów wywiad na YouTubie, ale to mi nie wystarczyło, więc dwukrotnie czytałem potem transkrypt i jeszcze powracałem do co mocniejszych fragmentów.

W jakiejś mierze to zasługa zdolnej, a pochodzącej z Ukrainy dziennikarki, która nie przypadkiem jest szefem teamu czołowej niemieckiej gazety internetowej, akredytowanego przy Białym Domu. Masza Burns wie zatem, iż dobry wywiad z Trumpem zrobi tylko wtedy, gdy pozwoli mu swobodnie mówić, skakać po problemach, przerywać zadawane pytania i ciągnąć własne skojarzenia. W zasadzie ogranicza się do podsuwania mu wątków, a Trump chętnie wchodzi w konwencję osobistej, szczerej opowieści na podsunięty przez nią temat.

Do Maszy Burns mam – prawdę mówiąc – tylko jedną pretensję, że podsunęła Trumpowi sposób na poprowadzenie opowieści o wojnie na wschodzie Europy z perspektywy pozycji Ukrainy. Trump został więc popchnięty w stronę oceniania polityki Zełenskiego, a nie dostaliśmy w zasadzie niczego na temat tyleż kluczowy, co ciągle niezbyt jasny: tego, co Trump sądzi o polityce Putina? A dla Polaka to byłoby najciekawsze.

.Ale i tak z tego wywiadu rysuje się wyraźna wizja świata politycznego Donalda Trumpa i to właśnie ów tekst czyni mimo wszystko fascynującym, nawet jeśli większość wątków podnoszonych przez prezydenta USA nie jest nowa. Nie jest przypadkiem, że w Europie wszyscy skupili się na tym, co Trump mówi o naszym kontynencie, a to nie tylko z racji wpisanego w nasze geny „eurocentryzmu”, ale również dlatego, że na ten akurat temat Trump mówi w sposób najbardziej nowatorski, a zarazem spójny. I widać przy tym, że myślenie o Europie („Wiesz, moje korzenie są w Europie”) jest dla Trumpa kluczowym punktem odniesienia dla jego rozumieniu świata, a fakt kryzysu czy wręcz upadku Europy determinuje całą dalszą jego diagnozę.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 lutego 2026