Czy Europa będzie miała wystarczająco dużo pracowników?

Przez dziesięciolecia Europa rozwijała się gospodarczo w warunkach relatywnie stabilnego wzrostu liczby ludności oraz dużej liczby osób aktywnych zawodowo. Dziś sytuacja zaczyna się gwałtownie zmieniać. W wielu państwach liczba ludzi młodych maleje szybciej, niż przewidywano jeszcze kilkanaście lat temu, a społeczeństwa starzeją się na niespotykaną wcześniej skalę.
Demografia przestaje być więc wyłącznie problemem społecznym. Coraz silniej wpływa na rynek pracy, tempo wzrostu gospodarczego, systemy emerytalne i możliwości rozwoju całych państw. Europa zaczyna bowiem wchodzić w epokę niedoboru pracowników.
Coraz mniej ludzi pracuje na coraz większą liczbę seniorów
Jednym z największych wyzwań demograficznych współczesnej Europy jest malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym.
W tekście „Demografia to największe zagrożenie dla wzrostu polskich firm” opublikowanym na łamach Wszystko co Najważniejsze podkreślono, że niedobór pracowników zaczyna być jednym z głównych ograniczeń wzrostu gospodarczego. Autorzy zwracają uwagę, że problem ten będzie się pogłębiał wraz ze starzeniem społeczeństw.
Zmiany te dotyczą nie tylko Polski. W Niemczech, Włoszech czy Japonii coraz większa część społeczeństwa znajduje się już poza rynkiem pracy, a liczba młodych ludzi wchodzących do gospodarki staje się coraz mniejsza.
W analizie „Dlaczego seniorzy w Japonii są aktywni zawodowo?” pokazano, że Japonia próbuje ograniczać skutki kryzysu demograficznego poprzez wydłużanie aktywności zawodowej osób starszych.
Autorzy tekstu podkreślają, że w części sektorów gospodarki bez pracy seniorów utrzymanie obecnego poziomu zatrudnienia byłoby już bardzo trudne.
Europa zaczyna odczuwać brak pracowników
Niedobory pracowników stają się coraz bardziej widoczne w wielu obszarach europejskiej gospodarki.
Dotyczy to przemysłu, budownictwa, transportu, usług, ochrony zdrowia oraz opieki nad osobami starszymi. W części państw problem zaczyna wpływać także na tempo inwestycji i rozwój gospodarczy.
W tekście „Polacy są coraz starsi. Mediana wieku – nowe badania” zwrócono uwagę, że Polska należy do krajów starzejących się najszybciej w Europie, co w kolejnych dekadach będzie wpływało na strukturę rynku pracy.
Jednocześnie zmienia się także sama struktura zatrudnienia. Coraz większe znaczenie zyskują zawody związane z opieką zdrowotną i usługami społecznymi, ponieważ rośnie liczba osób starszych wymagających wsparcia.
Migracje częściowo łagodzą problem demograficzny, jednocześnie wzmacniając inne problemy
W wielu krajach Europy migracje zaczynają pełnić istotną rolę gospodarczą.
Nathaniel Garstecka w tekstach poświęconych przemianom demograficznym Francji pokazuje, że wzrost liczby ludności utrzymuje się dziś w dużej mierze dzięki migracji. Jednocześnie populacje migracyjne są średnio młodsze od reszty społeczeństwa.
Migracje pomagają częściowo uzupełniać niedobory pracowników, ale nie rozwiązują wszystkich problemów związanych ze starzeniem społeczeństw.
Nathaniel Garstecka zwraca uwagę również na napięcia społeczne i problemy integracyjne pojawiające się w części państw Europy Zachodniej.
Debata o migracjach staje się więc coraz bardziej związana z pytaniem o przyszły model europejskich społeczeństw.
Automatyzacja i sztuczna inteligencja mogą zmienić rynek pracy
Coraz częściej pojawia się również pytanie, czy rozwój technologii pozwoli częściowo ograniczyć skutki kryzysu demograficznego.
Automatyzacja, robotyzacja i sztuczna inteligencja mogą zmieniać rynek pracy szybciej niż wcześniejsze rewolucje technologiczne. Szczególnie ważne może to być w państwach starzejących się, gdzie liczba pracowników będzie malała.
Japonia już dziś należy do krajów najmocniej inwestujących w robotyzację usług i przemysłu właśnie z powodu problemów demograficznych oraz niedoborów siły roboczej.
Jednocześnie eksperci podkreślają, że technologia nie zastąpi całkowicie ludzi w wielu zawodach związanych z opieką, edukacją czy ochroną zdrowia.
Demografia może zdecydować o sile Europy
Przez wiele lat Europa należała do najważniejszych centrów gospodarczych świata. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że jej przyszła pozycja będzie zależała nie tylko od technologii czy kapitału, ale również od demografii.
Pytanie nie brzmi już wyłącznie, czy Europa będzie bogata. Coraz ważniejsze staje się pytanie, czy będzie miała wystarczająco liczne społeczeństwa, aby utrzymać swoją gospodarkę, system społeczny i pozycję w globalnym układzie sił.
Demografia zaczyna bowiem decydować o przyszłości państw równie mocno jak gospodarka i geopolityka.
Grzegorz Kim




