Czym jest Wyprawka Czytelnicza dla przedszkolaka i gdzie ją odebrać?

Dzięki Wyprawce Czytelniczej do dzieci trafiło już ponad sześć milionów książek - powiedziała minister kultury Marta Cienkowska podczas konferencji prasowej. Jak dodała, przedszkolaki mogą odebrać książki w tysiącach bibliotek w całej Polsce a czekająca na nie wyprawka po raz pierwszy zawiera aż trzy książki.

Dzięki Wyprawce Czytelniczej do dzieci trafiło już ponad sześć milionów książek – powiedziała minister kultury Marta Cienkowska podczas konferencji prasowej. Jak dodała, przedszkolaki mogą odebrać książki w tysiącach bibliotek w całej Polsce a czekająca na nie wyprawka po raz pierwszy zawiera aż trzy książki.

Wyprawka Czytelnicza dla najmłodszych

.Od 2017 r. dzieci w trzech grupach wiekowych: noworodki, przedszkolaki i pierwszoklasiści otrzymują bezpłatne książki w ramach ogólnopolskiego programu bookstartowego „Mała książka – wielki człowiek” Instytutu Książki. Książki wydawane są na zlecenie Instytutu Książki ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jak zaznaczyła Marta Cienkowska, od początku realizacji projektu do rąk najmłodszych czytelników trafiło ponad sześć milionów książek. – To jest program, który ma ogólnopolski zasięg, ale który w sercu ma lokalność, bo nasze działania ograniczają się nie tylko do dużych ośrodków, ale są obecne wszędzie tam, gdzie są dzieci, gdzie są ich opiekunowie, i tak naprawdę nasi potencjalni czytelnicy – dodała

Podczas czwartkowej konferencji prasowej zaprezentowano lektury, które w tym roku trafią do przedszkolaków w ramach Wyprawki Czytelniczej. Po raz pierwszy zawiera ona aż trzy książki – „Bobuś” Martyny Skibińskiej (wydawnictwo Dwie Siostry), „Przywitanie Lata” Marii Dek (wydawnictwo Bernardinum) oraz „Rita i koń” Marty Kopyt (wydawnictwo Muchomor). Minister kultury Marta Cienkowska podkreśliła, że udział w tym programie jest całkowicie darmowy zarówno dla rodziców, jak i dla wszystkich instytucji współpracujących przy akcji.

Wyprawkę Czytelniczą dla przedszkolaka można odebrać w blisko 7 tys. bibliotek w całej Polsce. Każde dziecko w wieku przedszkolnym, które odwiedzi bibliotekę, dostaje książki dedykowane czytelnikom między czwartym a szóstym rokiem życia, broszurę informacyjną dla rodziców oraz „Kartę Młodego Czytelnika”. Za każde wypożyczenie minimum jednej książki z księgozbioru dziecięcego Mały Czytelnik dostaje naklejkę, a po zebraniu dziesięciu zostaje uhonorowany imiennym dyplomem potwierdzającym jego czytelnicze zainteresowania. Oprócz książkowej wyprawki zaplanowano również trasę wydarzeń czytelniczych „Mała Książka w Drodze”. Tegoroczna edycja akcji obejmuje rekordową liczbę 241 spotkań w całej Polsce.

Wyprawki Czytelnicze przygotowywane są dla trzech etapów rozwoju dziecka. W imieniu noworodków wyprawki otrzymują ich rodzice w szpitalu, drugi etap to dzieci w wieku przedszkolnym, które wyprawki odbierają w bibliotece, a trzeci etap skupia się na dzieciach rozpoczynających edukację w szkole podstawowej, za dystrybucję tych wyprawek odpowiada szkoła. Cienkowska zaznaczyła, że poza 7 tys. bibliotek, w akcji uczestniczy 90 proc. szpitali oraz wszystkie szkoły podstawowe z oddziałami pierwszych klas, które są odpowiedzialne za przekazanie wyprawki beneficjentom pierwszego i trzeciego etapu.

Dyrektor Instytutu Książki Grzegorz Jankowicz przedstawił wyniki badań sprawdzających, w jaki sposób program wpływa na praktyki czytelnicze rodziców, opiekunów oraz najmłodszych czytelniczek czytelników. Poinformował, że 25 proc. badanych opiekunów deklaruje, że bez otrzymanej w ramach programu książki czytałoby mniej lub wcale, 75 proc. przynajmniej raz w tygodniu czytało dziecku otrzymaną w ramach wyprawki książkę. Ośmiu na dziesięciu badanych uważa, że wyprawka zmotywowała ich do czytania dzieciom również innych książek, nie tylko tych, które przygotował Instytut Książki. 64 proc. badanych opiekunów, którzy odebrali wyprawkę dla noworodka, twierdzi, że pierwszy kontakt dziecka z książką nastąpił przed pierwszymi urodzinami. Więcej niż 3/4 respondentów, którzy odebrali książkę dla przedszkolaka uznało, że lektura zachęciła do częstszego odwiedzania biblioteki, a 75 proc. tych badanych doszło do wniosku, że kampania zachęciła ich do częstszego wizyt w księgarniach.

Jankowicz tłumaczył, że podczas tegorocznej edycji szczególnie skupiono się na drugiej grupie odbiorczej, czyli na grupie przedszkolnej, która jest trudna ze względu na to, że aby odebrać wyprawkę przygotowaną przez Instytut Książki potrzebna jest ingerencja samych rodziców. Przypomniał, że w przypadku noworodków to szpital przekazuje wyprawki, a w przypadku pierwszoklasistów zajmuje się tym szkoła. W drugiej grupie wiekowej kluczowa jest interakcja pomiędzy rodzicem, opiekunem a dzieckiem, ponieważ muszą razem wybrać się do biblioteki.

Dyrektor Instytutu dodał, że akcji „Mała książka – wielki człowiek” towarzyszy ogólnopolska kampania społeczna, w tym roku pod hasłem „Czytaj chwilę”. – Bardzo często mamy przeszkody w postaci zarówno obowiązków, jak i takiego rozproszenia, które jest skutkiem podejmowania takich obowiązków. Postanowiliśmy zachęcić ludzi do tego, żeby „czytali chwilę” – dodał dyrektor Instytutu Książki.

Znaczenie literatury

.Na temat znaczenia literatury na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze Michel HOUELLEBECQ w tekście „Literatura jest najważniejsza„.

„Proszę nie oczekiwać, że w lectio magistralis wyjaśnię, w jaki sposób autor przenosi czytelnika w wykreowany przez siebie świat. Każdy pisarz ma bowiem inną metodę, inne postrzeganie rzeczywistości. Trudno wymagać od pisarzy, żeby na kartach swoich książek oddawali się czemuś na kształt zajęć praktycznych. Świadoma refleksja nie odgrywa tutaj żadnej roli. W momencie zapisywania strony wiemy, co jest ważne. Ale zapominamy o tym równie szybko, jak zapisujemy kolejną stronę. Czasami odkrywamy to przy ponownym czytaniu, po latach, i mówimy sobie: „Tak, ten czy inny szczegół jest naprawdę dobry”. Ale mamy to odczucie, że książka została napisana jakby przez kogoś innego”.

„Nie trzeba się więc zastanawiać, czy ta, czy inna strona to dobra literatura. Nie ma też sensu prosić autora o wyjaśnienie: on tego nie wie. Dużo lepiej zaufać badaczowi, że ten pomoże dostrzec istotne szczegóły, idiosynkrazje i metody stosowane przez autora. To jego zawód. Zewnętrzna pozycja badacza jest lepsza. Jestem autorem, to prawda, ale jestem jednak przede wszystkim czytelnikiem. Zdecydowanie więcej czasu spędziłem w życiu na czytaniu niż na pisaniu. A moje życie jako czytelnika, w przeciwieństwie do życia jako autora, doprowadziło mnie do pewnego ostatecznego wniosku, który jest zarazem wnioskiem mojego krótkiego wystąpienia”.

„Fundamentalną racją bytu literatury powieściowej jest to, że człowiek na ogół ma umysł zbyt skomplikowany, zbyt bogaty, jak na egzystencję, którą musi prowadzić. Fikcja nie jest dla niego tylko przyjemnością – jest potrzebą. Potrzebuje innych egzystencji, innych niż jego własna, po prostu dlatego, że jego własna mu nie wystarcza. Te inne egzystencje nie muszą koniecznie być ciekawe, mogą być równie dobrze posępne. Mogą zawierać wiele doniosłych wydarzeń lub prawie żadnych. Nie muszą być egzotyczne: mogą rozgrywać się pięćset lat temu na innym kontynencie, a mogą być osadzone w domu obok. Ważne jest tylko to, że są inne” – pisze Michel HOUELLEBECQ.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/michel-houellebecq-literatura-jest-najwazniejsza/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 października 2025