Dlaczego Azja rośnie szybciej niż Europa?

Jeszcze dwieście lat temu Europa była bezdyskusyjnym centrum światowej gospodarki, technologii i polityki. To europejskie państwa kontrolowały znaczną część globu, tworzyły najpotężniejsze armie i rozwijały technologie, które zmieniały świat. Dziś coraz więcej wskaźników pokazuje jednak, że globalny środek ciężkości przesuwa się na Wschód.
.Najbardziej spektakularnym zjawiskiem XXI wieku jest wzrost znaczenia Azji. To właśnie tam powstają nowe centra technologiczne, nowe megamiasta i nowe klasy średnie. To tam znajduje się coraz większa część światowej produkcji, inwestycji i innowacji. W świecie, który staje się coraz bardziej wielobiegunowy, pytanie nie brzmi już, czy Azja rośnie szybciej od Europy. Pytanie brzmi raczej, dlaczego dzieje się to tak skutecznie.
Azja stała się głównym silnikiem światowego wzrostu
Jeszcze pod koniec XX wieku wielu obserwatorów uważało, że rozwój gospodarczy Azji będzie ograniczony przez brak kapitału, słabsze instytucje i niższy poziom technologiczny. Historia potoczyła się jednak inaczej.
Chiny Xî Jinpinga stały się drugą gospodarką świata. Indie Narendry Modiego aspirują do roli jednego z głównych filarów XXI wieku. Korea Południowa należy do najbardziej zaawansowanych technologicznie państw globu. Singapur pozostaje jednym z najważniejszych centrów finansowych świata. Indonezja coraz częściej wymieniana jest wśród przyszłych potęg gospodarczych.
Europa starzeje się szybciej niż Azja
Jednym z najważniejszych powodów rosnącej przewagi Azji pozostaje demografia. Europa należy dziś do najszybciej starzejących się regionów świata. W wielu państwach liczba osób w wieku produkcyjnym maleje, a systemy społeczne znajdują się pod coraz większą presją.
Tymczasem znaczna część Azji nadal korzysta z efektów młodszych społeczeństw, większej mobilności zawodowej oraz szybszego wzrostu gospodarczego. Szczególnie widoczne jest to w Indiach, które dysponują jedną z najmłodszych populacji spośród największych państw świata.
Były ambasador RP w Indiach Tomasz ŁUKASZUK zwracał uwagę na łamach „Wszystko co Najważniejsze”, że potencjał demograficzny pozostaje jednym z najważniejszych atutów Indii w rywalizacji o przyszły układ świata.
Azja inwestuje w przyszłość
Drugim elementem przewagi Azji są inwestycje. W wielu krajach regionu rozwój infrastruktury, edukacji i technologii traktowany jest jako strategiczny priorytet państwa.
Od Japonii i Korei Południowej po Indie i Singapur można dostrzec podobny mechanizm. Państwa inwestują w naukę, badania, przemysł wysokich technologii oraz kompetencje przyszłości.
Prof. Michał KLEIBER wielokrotnie podkreślał na łamach „Wszystko co Najważniejsze”, że o pozycji państw w XXI wieku będzie decydować zdolność do tworzenia i wdrażania nowych technologii.
W tym obszarze wiele państw azjatyckich działa dziś szybciej i bardziej konsekwentnie niż Europa.
Azja buduje własne centra siły
Najważniejsza zmiana ma jednak charakter geopolityczny. Przez większość nowożytnej historii świat był organizowany wokół Zachodu. Dziś coraz więcej państw Azji buduje własne centra wpływu, własne instytucje i własne sieci współpracy.
Indie rozwijają własną politykę globalną. Państwa Azji Południowo-Wschodniej zwiększają znaczenie gospodarcze. Chiny budują własną architekturę wpływów. Korea Południowa i Japonia pozostają kluczowymi graczami technologicznymi.
Coraz częściej to właśnie w Azji zapadają decyzje, które wpływają na przyszłość światowej gospodarki.
Europa nadal posiada ogromne atuty
Wzrost znaczenia Azji nie oznacza jednak automatycznego upadku Europy. Kontynent nadal dysponuje ogromnym potencjałem gospodarczym, naukowym i kulturowym. Europejskie uczelnie, firmy technologiczne i instytucje finansowe pozostają jednymi z najważniejszych na świecie.
Problem polega na tym, że świat zmienia się szybciej niż Europa przyzwyczajona do swojej dawnej pozycji.
To właśnie dlatego pytanie o rosnącą rolę Azji jest jednocześnie pytaniem o przyszłość Europy.
Bo XXI wiek może nie należeć do jednego mocarstwa. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że będzie w znacznie większym stopniu wiekiem Azji niż wiekiem Europy.
Sebastian Nizio





