Festiwal „Chopin i jego Europa” w Warszawie

Ten festiwal, tak jak dotychczasowych 20, nie rezygnuje z żadnego motywu, które tworzą narrację naszych imprez – powiedział 19 sierpnia na konferencji prasowej dyrektor artystyczny 21. Międzynarodowego Festiwalu „Chopin i jego Europa” Stanisław Leszczyński. Festiwal rozpoczyna się 27 sierpnia.
Festiwal „Chopin i jego Europa” w Warszawie
.Międzynarodowy Festiwal Muzyczny „Chopin i jego Europa” w Warszawie rozpocznie się 20 sierpnia i potrwa do 6 września. Hasło tegorocznej edycji brzmi: „Zacznijmy od Bacha”. W ramach 21. Festiwalu odbędzie się 30 koncertów muzyki polskiej i europejskiej. Program wydarzenia obejmuje dzieła Fryderyka Chopina przedstawione w szerokim kontekście – od Bacha do Lutosławskiego.
„To zawsze dla mnie wyjątkowy czas. Zaczynamy trzecią dekadę” – powiedział dyrektor artystyczny wydarzenia Stanisław Leszczyński. – Bardzo nietypowo zaczynamy ten festiwal i nietypowo kończymy – zaznaczył. Wyjaśnił, że tegoroczny Festiwal „Chopin i jego Europa” rozpocznie i zakończy koncert utworów Johanna Sebastiana Bacha. – To kompozytor, zajmujący bardzo ważne miejsce w uniwersum Chopina, a jego utwory będą obecne w każdym dniu festiwalowych wydarzeń – wyjaśnił Leszczyński. Wydarzenie otworzy recital skrzypcowy Fabio Biondiego w Bazylice św. Krzyża, zamknie zaś 6 września – również w Bazylice św. Krzyża – niemal w całości bachowski recital cenionego belgijskiego wirtuoza wiolonczeli Roela Dieltiensa.
Stanisław Moniuszko – wielki nieobecny
.Wśród tych zasadniczych linii programowych jest oczywiście (…) Chopin i jego poprzednicy, jego wielbiciele, jego następcy, wielkie inspiracje w muzyce polskiej. Dość powiedzieć, że to wszystko cośmy prezentowali na festiwalach – i co ma przełożenie na monografie – dotyczy około 40 polskich kompozytorów – podkreślił dyrektor artystyczny festiwalu.
Stanisław Leszczyński zaznaczył, że wielkim nieobecnym na tegorocznym Festiwalu jest Stanisław Moniuszko. – Zajęliśmy się twórczością innego kompozytora, już mniejszych form, niezwykle ciekawą postacią Feliksa Janiewicza. Ten kompozytor został wskrzeszony dwa lata temu, na razie w takiej dawce ograniczonej. W tym roku on rozkwitnie troszkę bardziej – powiedział. – Popularność utworów skrzypcowych Janiewicza wiązała się również i z tym, że były one aranżowane czy transkrybowane na fortepian – wyjaśnił.
Dyrektor artystyczny festiwalu zwrócił uwagę, że smaczkiem imprezy będzie Witold Lutosławski. – Namówiłem Bauera, nie bez oporów początkowo, żeby zrobił transkrypcję „Partity” na wiolonczelę i orkiestrę – wyjaśnił. „Trudno sobie wyobrazić Festiwal bez akcentu związanego z odejściem Janusza Olejniczaka, który był związany z festiwalem od lat, zaprzyjaźniony z nami wszystkimi” – powiedział Stanisław Leszczyński, dodając, że pianista Dang Thai Son wykona ulubiony przez Olejniczka Koncert f-moll Chopina.
„Jestem wdzięczna za odwagę dyrekcji Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, że możemy w tym roku trochę poeksperymentować technologicznie (…) Z tych 30 bodajże koncertów festiwalu „Chopin i jego Europa” nasi słuchacze usłyszą czy w transmisji, czy w retransmisjach 22, a więc olbrzymią większość. Z czego właśnie osiem koncertów będzie zrealizowanych w jakościach dźwięku binauralnych” – zapowiedział na konferencji prasowej dyrektor-redaktor naczelny Programu II Polskiego Radia Piotr Kędziorek.
Kto wystąpi na festiwalu?
.Ważnym elementem festiwalu będzie wykonawstwo historycznie świadome, reprezentowane przez wybitnych solistów i zespoły. Wystąpią m.in.: Alena Baeva, Tomasz Ritter, Dmitry Ablogin, Chouchane Siranossian, Freiburger Barockorchester, Il Giardino Armonico czy Concerto Köln. Debiutancki recital zagra młody pianista Martin Nöbauer, finalista II Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych. Szczególne miejsce w programie zajmują dwa recitale bachowskie w wykonaniu Władysława Kłosiewicza, który wykona na klawesynie oba tomy „Das Wohltemperierte Klavier” Bacha. To wyjątkowe dzieło, tak istotne w Chopinowskiej praktyce dydaktycznej, swoją kontynuację znalazło w preludiach i fugach zmarłego przed 50. laty Dymitra Szostakowicza. Zaprezentuje je Yulianna Avdeeva podczas dwóch recitali.
„Chopin i jego Europa” to także pianistyka. W roku Konkursu Chopinowskiego pojawią się jego triumfatorzy: Yulianna Avdeeva, Bruce Liu, Dang Thai Son, Sophia Liu, Kyohei Sorita i Aimi Kobayashi. W recitalach usłyszymy Kate Liu, Erica Lu, Ivo Pogorelicia i Ingrid Fliter. Nie zabraknie również wirtuozów niezwiązanych z Konkursem Chopinowskim, takich jak: ukraiński pianista Vadym Kholodenko, Benjamin Grosvenor i Piotr Anderszewski.
Ważnym elementem festiwalu będzie prezentacja polskich uczestników zbliżającego się Konkursu Chopinowskiego. Z udziałem 10 polskich pianistów – Andrzeja Wiercińskiego, Mateusza Dubiela, Krzysztofa Wiercińskiego, Jana Widlarza, Mateusza Krzyżowskiego, Yehudy Prokopowicza, Piotra Pawlaka, Adama Kałduńskiego, Michała Basisty i Zuzanny Sejbuk – zaplanowano pięć recitali w Bazylice św. Krzyża. Szczegółowy program Festiwalu znaleźć można na stronie: https://festiwal.nifc.pl/pl/2025/kalendarium
Wybrane koncerty Festiwalu „Chopin i jego Europa” będą dostępne w streamingu on-line, na kanale YouTube Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina oraz w transmisjach i retransmisjach na antenie Programu 2 Polskiego Radia. Organizatorem 21. Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego „Chopin i jego Europa” jest Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, a współorganizatorem – Program II Polskiego Radia. Wydarzenie dofinansował Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Czy grać na fortepianie Chopina?
.Muzyka Chopina to traktat o nas samych, to dźwiękiem opisany człowieczy los. To właśnie decyduje, dlaczego kompozytor ten jest tak bardzo obecny w świecie kultur bliskich nam i tych odległych – pisze Stanisław LESZCZYŃSKI w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Czy grać na fortepianie Chopina?„.
Ze wspaniałą ideą zorganizowania Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego w 1927 roku wystąpił Jerzy Żurawlew. Twórca pomysłu nie przypuszczał, że powoła do życia najważniejszy konkurs pianistyczny na świecie. Intencją jego było przede wszystkim ukierunkowanie chopinistyki na tory nie tyle szlachetnej rywalizacji, ile odkrywania artystycznej prawdy, która – tak głęboko zakorzeniona w narodzie i tradycji – stanowi jedyny taki fenomen w dziejach naszej kultury muzycznej. Pomimo znacznego rozwoju techniki i wiedzy budowniczych instrumentów, a także pojawiania się na rynku muzycznym nowych marek, w różnych specjalnościach dzielnie rywalizujących z dotychczasowymi potentatami, w przypadku instrumentów smyczkowych współczesność nie potrafiła przeniknąć tajemnic włoskich mistrzów z XVII i XVIII stulecia. Rozwój instrumentów klawiszowych jednak biegł zgoła inną drogą, chciałoby się powiedzieć: rewolucji, ulepszania, usprawniania przede wszystkim mechaniki i głośności. I choć w 1927 roku nie było tak wielkiej różnicy między „typem” instrumentu, na którym grali Chopin i jego koledzy, a tym „zmodernizowanym”, to jednak już wówczas w brzmieniu różniły się one zasadniczo. Czy zatem sama istota muzyki, jaką jest jej „materialna substancja”, czyli dźwięk, w istotny sposób nie wpływała na interpretację, rozumienie, rozpoznanie dzieła Chopina – tak jak musiała przecież stanowić ważny element w procesie tworzenia chopinowskich arcydzieł?
Po odkryciu na nowo, dzięki zwróceniu się ku oryginalnej sonosferze, muzyki renesansowej, barokowej, a potem i późniejszej przyszedł czas „przyjrzenia się” muzyce romantycznej i naszemu geniuszowi – Chopinowi. Wielki jubileusz dwusetlecia jego urodzin w 2010 r. stał się okazją do prezentacji przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina całego dorobku kompozytora na instrumentach z epoki: Erardzie, Broadwoodzie, Pleyelu, Buchholtzu. Pomysł przywrócenia światu brzmienia fascynującej epoki zrealizowano kompletnym nagraniem fonograficznym, restauracją chopinowskich instrumentów. Zamówiono wierne kopie i… powstała idea równoległego do wielkiego konkursu – Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych. Pomysł z 2009 roku mógł zostać zrealizowany dopiero w Roku Niepodległości 2018.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/stanislaw-leszczynski-konkurs-chopinowski-na-instrumentach-historycznych/
Chopin wraca do Nohant
.Dla muzykologa zajmującego się twórczością Fryderyka Chopina dom George Sand w Nohant ma znaczenie szczególne. To tam najwybitniejszy polski kompozytor i jeden z największych geniuszy w historii znalazł dom na emigracji, troskliwą opiekę i spokój, bez którego nie potrafił dokończyć żadnego ze swych arcydzieł, a naznaczył te mury wyjątkową ich liczbą – pisze Artur SZKLENER.
Przechadzając się po tamtejszym ogrodzie, trudno nie mieć wrażenia, że wciąż z otwartego okna na piętrze dochodzi muzyka mazurków, walców, ale też epickich ballad czy heroicznych polonezów.
A przecież droga z Żelazowej Woli pod Warszawą do Nohant wcale nie była prosta czy oczywista. W czasie narodzin syna francuskiego guwernera i polskiej ubogiej szlachcianki w oficynie dworu szlacheckiego 50 km od Warszawy nikomu z pewnością nie przeszło nawet przez myśl, że kiedykolwiek zamieszka on w centralnej Francji w domu Aurory Dupin, prawnuczki nieślubnego syna króla polskiego Augusta II Sasa ze szwedzką arystokratką Marią von Königsmarck. W czasie urodzin kompozytora sześć lat starsza od niego Aurora mieszkała już w Nohant ze swoją babcią, która kupując tę posiadłość w 1793 r., jednocześnie chroniła się przed terrorem rewolucji francuskiej. To tam, gdy Aurora osiągnęła już w Paryżu upragnioną niezależność i przybrała przydomek literacki George Sand, utrzymywała swoisty dom sztuki – rodzaj tygla artystycznego epoki.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/artur-szklener-chopin-nohant/
PAP/MJ







