Festiwal Wratislavia Cantans 2026 [Program]

„Smuga cienia” to hasło tegorocznego 61. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, który odbywać się będzie we Wrocławiu w dniach 3-13 września. W programie festiwalu znalazło się 40 koncertów w wykonaniu artystów i zespołów z Polski i zagranicy.

„Smuga cienia” to hasło tegorocznego 61. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, który odbywać się będzie we Wrocławiu w dniach 3-13 września. W programie festiwalu znalazło się 40 koncertów w wykonaniu artystów i zespołów z Polski i zagranicy.

„Smuga cienia” 61. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans

.Organizowany przez Narodowe Forum Muzyki (NFM) we Wrocławiu Festiwal Wratislavia Cantans to największe i najbardziej prestiżowe wydarzenie poświęcone muzyce poważnej na Dolnym Śląsku. Hasłem tegorocznej edycji jest tytuł powieści Josepha Conrada „Smuga cienia”. Dyrektor artystyczny wrocławskiego festiwalu, prof. Andrzej Kosendiak, przypomniał, że bohaterem powieści Conrada jest młody oficer, marynarz, który przeżywa ze swoją załogą na morzu dramatyczne chwile. – To opowieść o dorosłości, o przekroczeniu pewnej granicy w życiu, która pozostawia młodość poza nami, kiedy trzeba brać odpowiedzialność za siebie i innych (…) to dotyczy poszczególnych ludzi, ale też całych społeczeństw i świata, w którym żyjemy. A dziś świat, który znaliśmy, już nie istnieje, dramatyczne wydarzenia pokazują, że przyszłość będzie inna, nie wiemy jaka, ale mamy obawy, że nie będzie lepsza od świata, który znamy – mówił Kosendiak. Dodał, że w takich sytuacjach pojawia się pytanie o to, czy społeczności są wystarczająco dojrzałe, by wziąć odpowiedzialność za losy świata.

Festiwal rozczynie 3 września koncertowym wykonaniem opery „Samson i Dalila”. – To będzie koncert w wykonaniu zespołów Narodowego Forum Muzyki. Opowieść o dojrzałości i podjęciu dramatycznej decyzji. Takich historii o odpowiedzialności i dojrzałości znajdziemy w programie festiwalu wiele – mówił Kosendiak.

Oprócz „Samsona i Dalili” w programie tegorocznej Wratislavi Cantans znalazło się również koncertowe wykonanie opery „Dydona i Eneasz”.

Tegoroczny program festiwalu składa się z około 40 koncertów. Miłośnicy muzyki klasycznej będą mieli okazję wysłuchać wykonań dzieł m.in. Johanna Sebastiana Bacha, Henryka Mikołaja Góreckiego, Igora Strawińskiego, Stanisława Moniuszki, Karola Szymanowskiego czy Claudio Monteverdiego.

Gościem festiwalu będzie obchodzone w tym roku 90. urodziny maestro Jerzego Maksymiuka. Poprowadzi on koncert, na którym zostaną wykonane m.in. „Morze – poemat symfoniczny” Claude’a Debussy’ego oraz „Symfonia psalmów” Igora Strawińskiego. – Bardzo czekam na to wydarzenie, Jerzy Maksymiuk wymarzył sobie program tego koncertu – powiedział Kosendiak.

Na zakończenie festiwalu, 13 września, melomani będą mieli okazję wysłuchać koncertu, podczas którego zostanie wykonana VI Symfonia a-moll „Tragiczna” Gustava Mahlera. Utwór wykona Staatskapelle Dresden. – To wspaniała orkiestra. Mahler napisał VI symfonię w momencie przełomowym w swoim życiu, on już jakby przeczuwał tragiczne wydarzenia, które go czekają i to, że wchodzi w swoją smugę cienia – powiedział Kosendiak.

Muzea i wystawy jako narzędzia współczesnej propagandy

.Mimo piękna obrazów wiedeńskie wystawy przypomniały mi nachalną propagandę z czasów socjalizmu opartą, jak pisał Herbert, na „paru dialektycznych pojęciach prostych jak konstrukcja cepa” – pisze prof. Piotr CZAUDERNA.

Wwiedeńskim Muzeum Sztuk Pięknych trwa obecnie wystawa trzech malarzy: Giuseppe Arcimbolda, Pietera Bruegla starszego i Jacopo Bassana (a właściwie całej malarskiej rodziny Bassano) dedykowana porom roku i ich rozumieniu w sztuce: „Arcimboldo – Bassano – Bruegel. Czas na naturę”. Komentarzom do wystawy towarzyszy równoległa ścieżka dziecięca z dedykowanymi tablicami.

Ostatnim dziełem na wystawie są Cztery pory roku w jednej głowie pędzla Giuseppe Arcimboldo, namalowane prawie 30 lat po jego słynnej serii przedstawień pór roku. Fantastyczna twarz łączy w sobie elementy ze wszystkich poprzednich obrazów artysty. Skręcony pień drzewa, pełen małych sęków, który reprezentuje głowę, przypomina nam zimę. Kwiaty i pszenica zdobiące klatkę piersiową są charakterystyczne dla wiosny i lata, jesień zdobi głowę jabłkami, winogronami i bluszczem. W końcowym komentarzu przeznaczonym dla dzieci towarzyszącym temu właśnie obrazowi możemy przeczytać między innymi, że dla wielu osób zima nieodłącznie kojarzy się ze śniegiem i lodem, a tymczasem dziś śnieżne krajobrazy, które można zobaczyć na wystawie, powoli znikają. Klimat ziemi wszędzie staje się cieplejszy. Odpowiadają za to głównie ludzie.

Dodatkowo zostajemy odesłani, dzieci i dorośli, do specjalnej mobilnej aplikacji pod tytułem „Szansa na śnieżkę?! Klimat, sztuka i katastrofy”. Dowiemy się z niej, że nasza planeta płonie i że doświadczamy naturalnych katastrof wywołanych kryzysem klimatycznym i naszą rozrzutnością oraz marnowaniem energii (towarzyszy temu nawet propagandowe hasło: „Uratujmy przyszłość poprzez oszczędzanie energii!”) i niewłaściwymi nawykami, szczególnie podróżniczymi, oraz brakiem dbałości o recykling.

W aplikacji omawiającej wybrane dzieła sztuki zobaczymy też zdjęcie demonstracji w obronie klimatu i zostaniemy odesłani do strony internetowej organizacji Fridays for Future, współzałożonej przez Gretę Thunberg. Całą winą zostaje obarczony człowiek i jego działania, przede wszystkim korzystanie z „brudnych” źródeł energii. Wprawdzie w ostatnim obrazie Arcimbolda, który jest opatrzony tym przytoczonym na początku komentarzem, nie ma ani krzty lodu i śniegu, a zimę artysta wyobraził za pomocą suchego, kostropatego pnia drzewa. Ale czy dla dzisiejszych nieugiętych poprawiaczy i interpretatorów sztuki ma to jakieś znaczenie?

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-piotr-czauderna-muzea-i-wystawy-jako-narzedzia-wspolczesnej-propagandy/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 marca 2026