Jeszcze nie zwyciężyliśmy, ale i nie przegrywamy [Wołodymir Żeleński]

Ukraina nie zwyciężyła jeszcze w wojnie z Rosją, ale z pewnością w niej nie przegrywa; Ukraina nie jest ofiarą, lecz wojownikiem – mówił prezydent Wołodymyr Zełeński. Orędzie Zełeńskiego odnosiło się do Dnia Niepodległości Ukrainy, gdy wspomina się uniezależnienie się tego kraju od Związku Radzieckiego.

Orędzie Zełeńskiego Dzień Niepodległości Ukrainy

.Orędzie Zełeńskiego na Dzień Niepodległości zostało wygłoszone na Majdanie Niepodległości w centrum Kijowa. Plac ten był miejscem protestów m.in. przeciwko prorosyjskiej polityce ówczesnych władz, w tym tzw. Pomarańczowej Rewolucji w 2004 roku i proeuropejskiej Rewolucji Godności z przełomu lat 2013-2014.

Prezydent Zełeński podkreślił, że Majdan jest jednym z symboli niepodległości i dowodem na to, że „Ukraina wytrzymała wielkie nieszczęście, które Rosja przyniosła na naszą ziemię”. Wyraził też przekonanie, że jego naród, którego część znajduje się pod okupacją, znów będzie żył w jedności.

– Symbole niepodległości przypominają, że to wszystko to Ukraina. I że tam są nasi ludzie, i żadna odległość między nami tego nie zmieni, i żadna tymczasowa okupacja tego nie zmieni. Pewnego dnia ta odległość między Ukraińcami zniknie i znów będziemy razem jako jedna rodzina, jako jeden kraj. To tylko kwestia czasu. Ukraina wierzy, że potrafi to osiągnąć – osiągnąć pokój, pokój na całej swojej ziemi. Ukraina jest do tego zdolna – zapewnił.

Zełenski podziękował żołnierzom, którzy bronią swego kraju już 1278 dni, pomagającym na froncie wolontariuszom i każdemu obywatelowi, który działa na rzecz zwycięstwa.

– Dziękuję wam wszystkim za to, co już przeszliśmy, i za tę Ukrainę, którą razem tworzymy. Za tę Ukrainę, która jest już teraz. Która dojrzała 24 lutego (2022 r., w pierwszym dniu rosyjskiej inwazji – PAP). Wzięła los w swoje ręce, wzięła do ręki broń. Nie miała czasu się wahać ani prawa się bać. I naprawdę zatrzymała drugą armię świata. I będziemy o tym mówić (…), bo to zabija mit o niezwyciężonej armii rosyjskiej” – oświadczył Zełenski.

Orędzie Zełeńskiego było pełne ducha nadziei na rychły koniec wojny w Ukrainie.

– Ukraina jeszcze nie zwyciężyła, ale na pewno nie przegrywa. Ukraina wywalczyła swoją niepodległość. Ukraina nie jest ofiarą, jest wojownikiem. Ukraina nie prosi, ona proponuje. Sojusz i partnerstwo. Najlepszą armię w Europie. Zaawansowane technologie obronne. Doświadczenie odporności – powiedział.

– Mówimy: „Potrzebujemy Unii Europejskiej”. Tak. Ale my jesteśmy jej nie mniej potrzebni. I wszyscy to uznają, i za taką właśnie uznają Ukrainę: nie za ubogą krewną, lecz za silnego sojusznika – podkreślił Zełenski.

Dzień Niepodległości Ukrainy obchodzony jest w dniu proklamowania Aktu Niepodległości, co nastąpiło 24 sierpnia 1991 roku.

W dniu Niepodległości Ukrainy z całego świata napływały tu nie tylko słowa wsparcia duchowego, ale też głosy przypominające, że kraj ten nieustannie potrzebuje wsparcia militarnego. „Niezwykła determinacja, z jaką ten napadnięty kraj stawia opór najeźdźcy, ma swoje granice” – pisze na łamach „Wszystko co Najważniejsze” Edward LUKAS. Jego zdaniem porażka w Ukrainie oznaczałaby katastrofę dla Europy. Powołuje się na książkę „The New Total War” Boba Seely’ego, którego zdaniem Ukraina stanowi centrum szerszego konfliktu, prowadzonego z wykorzystaniem gwałtownie zmieniającej się taktyki. „Rosja i Ukraina nieustannie wprowadzają innowacje na polu bitwy, podczas gdy państwa NATO pozostają daleko w tyle. Z nielicznymi chlubnymi wyjątkami (jak choćby Finlandia) nie nadążają za Rosją w zakresie wykorzystania informacji, sabotażu cyfrowego i innych metod mających na celu dezorganizację działań przeciwnika. Choć ofiary tych ataków nie uznają ich za akty wojny, cel wrogich działań jest jasny: dzielić, demoralizować, dominować i pokonać przy znacznie mniejszych kosztach i ryzyku niż w przypadku pełnoskalowej konfrontacji. Innymi słowy, Kreml łączy sowiecką koncepcję walki ideologicznej (borba) z militarną (vojna). Zrodzony z tej kombinacji ksenofobiczny nacjonalizm stanowi, jak zauważa autor, broń polityczną stosowaną na wewnętrzny użytek względem opinii publicznej, by uczynić ją jeszcze bardziej uległą” – pisze Edward Lukas.

Więcej: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/edward-lucas-nowe-oblicze-starej-rosyjskiej-doktryny-wojskowej/

PAP/Jarosław Junko/ad

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 sierpnia 2025