Kenia nie chce tracić swoich obywateli na Ukrainie

Musalia Mudavadi

Kenijski minister spraw zagranicznych Musalia Mudavadi uzyskał w Moskwie zapewnienie, że Rosja zaprzestanie werbunku i wysyłania Kenijczyków na wojnę przeciwko Ukrainie – poinformował w dniu 16 marca 2026 r. w oświadczeniu gabinet prezydenta Williama Ruto.

Kenia nie chce tracić swoich obywateli na Ukrainie

.Musalia Mudavadi, który w Rosji przebywa od 15 marca 2026 r., przyznał w rozmowie z kenijskimi mediami, że poprosił swojego rosyjskiego odpowiednika Siergieja Ławrowa o rozwiązanie problemu. – To nie była konfrontacja. Pozostajemy pragmatyczni w naszych relacjach z Moskwą. Chodziło nam o poszukiwanie wspólnych rozwiązań dla naszych obywateli – powiedział Musalia Mudavadi.

W swoim oświadczeniu dla prasy kenijski dyplomata pilnował się, aby wojnę, jaką Rosja prowadzi z Ukrainą, nazywać „operacją specjalną”. Siergiej Ławrow nie skomentował umowy i powiedział jedynie, że wszyscy zagraniczni bojownicy przyłączyli się do armii dobrowolnie, „w pełnej zgodności z rosyjskim prawem”.

Kenijskie służby wywiadowcze szacują, że Rosja zrekrutowała na wojnę ponad tysiąc Kenijczyków. Do ukrócenia tego procederu Nairobi zostało zmuszone przez rodziny zwerbowanych, które od miesięcy żądały sprowadzenia swoich bliskich do domów. Kenijczycy, podobnie jak setki innych Afrykanów, zostali zwabieni do wyjazdu do Rosji obietnicami dobrze płatnej pracy w fabrykach, ale po krótkim, najczęściej dwutygodniowym przeszkoleniu wojskowym wysłano ich na front.

Dlaczego powinniśmy interesować się tym, co dzieje się w Afryce?

.Ostatnie wydarzenia w Nigrze są szeroko komentowane na świecie, szczególnie we Francji. Mało jednak mówi się o tym w Polsce. A przecież jeśli Polska chce być krajem liczącym się w Europie, będzie musiała zająć się problemem afrykańskim, bo to jeden z obszarów, na którym Rosja prowadzi z nami wojnę – pisze Nathaniel GARSTECKA.

Zamach stanu w Nigrze w lipcu 2023 r. pogrążył Afrykę Zachodnią w chaosie. Wybrany w 2021 r. prezydent Bazoum został obalony przez generała Omara Tchianiego i spiskowców z elitarnej Gwardii Prezydenckiej. Od tego czasu prezydent i jego rodzina są więzieni, a kraje członkowskie ECOWAS (Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej) zastanawiają się, jak zareagować na zamach stanu, który został potępiony przez Unię Afrykańską, Unię Europejską i Stany Zjednoczone.

To, co dzieje się obecnie, jest kolejnym epizodem długiej serii wstrząsów geopolitycznych, które miały miejsce w tej części świata w ostatnich latach. Francja, była potęga kolonialna, która stara się utrzymać swoje wpływy, staje w obliczu coraz bardziej otwartej konkurencji ze strony Chin, a przede wszystkim Rosji. Rosja ma tradycję infiltracji krajów afrykańskich od czasów sowieckich, postrzega osłabienie Francji jako okazję do rozszerzenia swojej strefy wpływów kosztem Zachodu i zdobycia bogactwa tych krajów. Rosja dąży również do rozwoju sieci handlowych i wojskowych poprzez instalację baz i obecność grup paramilitarnych, a także do eksportu swojego przemysłu nuklearnego i gazowego.

.Rosyjska retoryka schlebia afrykańskiej goryczy i niechęci do Francji. Prezydent Federacji Rosyjskiej, Władimir Putin, regularnie wygłasza hasła, które można określić jako dekolonialne i antyzachodnie. Na przykład na ostatnim szczycie Rosja-Afryka porównał „walkę Afryki o wolność” do „walki ZSRR o wolność”, dodając, że to Zachód (zwłaszcza Francja) jest odpowiedzialny za trudności, jakich doświadczają kraje afrykańskie. Ta retoryka, która staje się coraz wyraźniejsza, jest podejmowana i powtarzana przez rosyjskie sieci wpływów w krajach będących celem Moskwy. Tak było w szczególności w Mali, gdzie w 2021 r. doszło do zamachu stanu i przejęcia władzy przez juntę wojskową, która nie zawahała się „zaprosić” rosyjskiej grupy paramilitarnej „Wagner” (nazwanej tak przez Jewgienija Prigożyna i Dmitrija Utkina w hołdzie dla słynnego kompozytora, ponieważ był on ulubieńcem Adolfa Hitlera) do zastąpienia francuskich żołnierzy sił Barkhane, którzy walczyli z organizacjami islamistycznymi w Sahelu, w szczególności z Al-Kaidą Islamskiego Maghrebu i Państwem Islamskim w Wielkiej Saharze. W 2022 r. Francja została zmuszona do zakończenia operacji Barkhane i ewakuacji swoich baz, które zostały natychmiast zajęte przez najemników Wagnera. W trakcie tego procesu wagnerowcy rozpowszechniali kłamstwa o rzekomym zaangażowaniu Francji w zbrodnie wojenne, narażając życie żołnierzy Barkhane.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 marca 2026