Kim jest Andrzej POCZOBUT, polsko-białoruski opozycjonista i dziennikarz

Po ponad pięciu latach więzienia jeden z najbardziej znanych więźniów politycznych na Białorusi, Andrzej Poczobut, odzyskał wolność. O uwolnieniu polsko-białoruskiego opozycjonisty i dziennikarza poinformował premier Donald Tusk.
Kim jest Andrzej Poczobut?
.Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi Andrzej Poczobut został uwolniony z białoruskiego więzienia – poinformował we wtorek 26 kwietnia 2026 r. premier Donald Tusk. Andrzej Poczobut był przez ponad pięć lat więziony przez reżim Alaksandra Łukaszenki.
Od marca 2021 r. Andrzej Poczobut, który jest obywatelem Białorusi, przebywał za kratami. Najpierw był przetrzymywany w areszcie, a po procesie i skazaniu w politycznym procesie został wysłany do kolonii karnej w Nowopołocku w obwodzie witebskim na północy Białorusi. Skazano go na osiem lat więzienia o zaostrzonym rygorze za rzekome „wzniecanie nienawiści” oraz „wzywanie do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”.
Został uznany za więźnia politycznego przez białoruskie i międzynarodowe organizacje praw człowieka.
Dziennikarz, który stał się symbolem
Andrzej Poczobut przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, w tym z „Gazetą Wyborczą” i TVP Polonia, relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat Alaksandra Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem; w 2011 r. otrzymał wyrok w zawieszeniu.
Jako działacz nieuznawanego przez białoruskie władze i zdelegalizowanego w 2005 r. Związku Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut, pasjonat historii, wiele czasu poświęcał m.in. na badanie losów Polaków na terenach dzisiejszej Białorusi.
Dziennikarz został zatrzymany 25 marca 2021 r. Władze białoruskie przypisywały jego działaniom – polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach – znamiona „rehabilitacji nazizmu”.
Proces i izolacja
Aktywistę długo przetrzymywano w areszcie – najpierw w Żodzinie i w Mińsku, a potem w Grodnie, gdzie po zakończeniu „śledztwa” oczekiwał na „proces”. Ten rozpoczął się 16 stycznia 2023 r., a 8 lutego 2023 r. zapadł wyrok ośmiu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.
Andrzej Poczobut został osadzony w Nowopołocku, który ma opinię jednego z najgorszych więzień na Białorusi. Białoruski Sąd Najwyższy odrzucił apelację.
W 2024 r. władze białoruskie zaczęły zwalniać z więzień kolejne grupy więźniów politycznych. Po dojściu do władzy w USA prezydenta Donalda Trumpa w proces negocjacji z Mińskiem włączyła się administracja amerykańska. W kolejnych grupach zwalnianych byli opozycjoniści, obrońcy praw człowieka, dziennikarze i aktywiści, uznawani za bardzo „cennych” dla reżimu w Mińsku i „wrogów Alaksandra Łukaszenki”.
„Więzień specjalny” i karta przetargowa
Aż do wtorku 28 kwietnia Andrzej Poczobut nie znalazł się w żadnej z tych grup uwolnionych osób. Komentatorzy białoruscy oceniali, że dziennikarz jest „zakładnikiem reżimu” i „więźniem specjalnym” Alaksandra Łukaszenki.
Między Mińskiem i Warszawą toczyły się negocjacje w sprawie uwolnienia Andrzeja Poczobuta. Polskie MSZ wielokrotnie zapewniało, że podejmuje działania w tym celu. Ze swej strony Alaksandr Łukaszenka dawał do zrozumienia, że traktuje Andrzeja Poczobuta jak polityczną kartę przetargową, np. mówiąc publicznie, że aktywista mógłby zostać wymieniony na działaczy białoruskiej opozycji, którzy uciekli z kraju.
W przestrzeni publicznej wielokrotnie pojawiały się trudne do zweryfikowania informacje, że jeszcze przed procesem Andrzej Poczobut odmówił zgody na postulat stawiany przez władze, by opuścił kraj w zamian za uwolnienie.
Lata w izolacji
Przez większość czasu, jaki spędził w areszcie i więzieniu, Andrzej Poczobut był niemal całkowicie pozbawiony kontaktu ze światem zewnętrznym. Poza rzadkimi listami do rodziny, których fragmenty ujawniała żona więźnia Oksana Poczobut, również do opinii publicznej nie docierały żadne informacje na jego temat.
Wiadomo, że w więzieniu Andrzej Poczobut zmagał się z problemami zdrowotnymi i bardzo schudł. Wielokrotnie miał być umieszczany w pojedynczej celi lub karcerze.
Organizacje praw człowieka uznają Andrzeja Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się uwolnienia działacza i oczyszczenia go z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów.
Presja polityczna i konsekwencje
Po ogłoszeniu wyroku skazującego Andrzeja Poczobuta w 2023 r. Polska zamknęła przejście graniczne z Białorusią w Bobrownikach, mówiąc, że otworzy je, gdy władze w Mińsku zrezygnują z politycznego prześladowania Poczobuta.
W listopadzie 2025 r. Polska otworzyła przejścia w Bobrownikach i Kuźnicy Białostockiej, zamknięte w związku z kryzysem migracyjnym. Wcześniej, we wrześniu ub.r., otwarto inne przejścia – Terespol i Kukuryki – wyłączone czasowo w związku z manewrami Zapad. W grudniu 2025 r. córka dziennikarza i aktywisty Jana Poczobut odebrała w jego imieniu w Parlamencie Europejskim w Strasburgu Nagrodę im. Sacharowa za Wolność Myśli 2025.
PAP/MJ






