Kim są jednorazowi agenci działający w Niemczech?

Nadrenia Północna-Westfalia jako ważny węzeł komunikacyjny znajduje się w zainteresowaniu rosyjskich służb, które coraz częściej werbują „jednorazowych” agentów – napisała gazeta „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Według gazety montaż kamery na dworcu ważnym dla NATO przypomina przypadek w Polsce.
Rosja pozyskuje agentów za pomocą mediów społecznościowych
Jak podkreślił dziennik z Frankfurtu, Rosja coraz częściej pozyskuje za pomocą mediów społecznościowych tzw. agentów niskiego szczebla do szpiegowania i sabotażu. „FAZ” opisała przypadek 43-letniego Litwina, który miał zawiesić na dworcu w Minden kamerę z naklejką z logo kolei niemieckich. Dworzec ten pełni funkcję centralnej stacji przeładunkowej dla ochrony wschodniej flanki NATO. Mężczyzna, zatrzymany przez niemieckie służby w kwietniu, jest podejrzany o szpiegowanie na rzecz Rosji transportów wojskowych.
Według „FAZ” sposób działania Litwina przypomina wydarzenia w Polsce, gdzie w listopadzie 2025 roku doszło do aktów dywersji na strategicznej linii kolejowej Warszawa-Lublin. Dwaj obywatele Ukrainy działający na zlecenie rosyjskiego wywiadu zdetonowali wówczas ładunek wybuchowy na torach, a w pobliżu miejsca ataku służby znalazły kamerę, która prawdopodobnie miała rejestrować jego skutki. Sprawcy zbiegli na Białoruś.
Dziennik z Frankfurtu zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie w Nadrenii Północnej-Westfalii doszło do wielu przypadków ataków hybrydowych. W maju 2025 roku zatrzymano trzech domniemanych agentów niskiego szczebla, którzy mieli na zlecenie Rosji przeprowadzić ataki z użyciem materiałów wybuchowych na transport towarowy w Niemczech. Jeden z oskarżonych miał wysłać dwie paczki testowe, by zbadać odpowiednie trasy transportowe. Z kolei w lutym 2026 niemiecka policja zatrzymała w Heinsbergu mężczyznę, który miał brać udział w zabójstwie w Madrycie byłego doradcy prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.
Nowy wymiar wojny hybrydowej
Szef MSW Nadrenii Północnej-Westfalii Herbert Reul zaznaczył, że kraj związkowy ze względu na centralne położenie i znaczenie jako europejski węzeł komunikacyjny znajduje się w silnym zainteresowaniu rosyjskich służb.
Jak podkreślił Reul, po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku państwa europejskie wydaliły licznych zakonspirowanych pracowników wywiadu, dlatego rosyjskie służby coraz bardziej stawiają na agentów niskiego szczebla. – Ci ludzie są werbowani przez media społecznościowe do drobnych zadań, takich jak obserwacja, fotografowanie, wysyłanie paczek czy zawieszanie kamer z dostępem do internetu. Są tani, łatwo wymienialni, a zleceniodawca może się łatwo ich wyprzeć – wskazał.
Wojna hybrydowa jest połączeniem środków militarnych, gospodarczych, wywiadowczych i propagandowych. Zalicza się do niej m.in. destabilizowanie innych państw przez wpływanie na opinię publiczną, np. przed wyborami, a także sterowane przez państwo cyberataki. Choć w ostatnich latach w Niemczech wykryto kilku domniemanych chińskich agentów, to – w ocenie niemieckich służb – największą aktywność w tym obszarze przejawia obecnie Rosja.
PAP/NZ



