Kostaryka dołącza do programu Donalda Trumpa, będzie przyjmować deportowanych migrantów

Kostaryka ogłosiła, że co tydzień ​​będzie przyjmować 25 migrantów deportowanych ze Stanów Zjednoczonych w ramach umowy z Donaldem Trumpem. To kolejny kraj, który zgodził się na to. 

Polityczny sukces Donalda Trumpa. Kostaryka dołącza do grona sojuszników

.Środkowoamerykański kraj dołącza do rosnącej liczby państw w Afryce i obu Amerykach, które podpisały kontrowersyjne, często tajne porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie przyjmowania deportowanych z innych krajów. 

Kraje, które dotychczas zgodziły się przyjąć migrantów z krajów niebądcych częścią UE, to Sudan Południowy, Honduras, Rwanda, Gujana i kilka wysp karaibskich, takich jak Dominikana. „Kostaryka jest gotowa na napływ ludzi” – powiedział w oświadczeniu minister bezpieczeństwa publicznego Kostaryki Mario Zamora Cordero. 

Rząd Kostaryki podpisał nowy pakt podczas wizyty specjalnej wysłanniczki USA Kristi Noem, która niedawno została mianowana nadzorcą tzw. „Tarczy Ameryk”, jednego z flagowych projektów Donalda Trumpa. Kristi Noem, wcześniej zwolniona ze stanowiska sekretarza ds. bezpieczeństwa wewnętrznego, podróżuje teraz po krajach Ameryki Środkowej i Południowej, funkcjonując jako nieoficjalny ambasador Waszyngtonu. 

„Jesteśmy bardzo dumni z partnerów takich jak prezydent Rodrigo Chaves i Kostaryka, którzy pracują nad zapewnieniem osobom przebywającym w naszym kraju nielegalnie możliwości powrotu do swoich krajów pochodzenia” – powiedziała.

Rząd Kostaryki nazwał pakt „niewiążącym porozumieniem migracyjnym”. Co istotne, umowa pozwala administracji Trumpa na relokację cudzoziemców, także tych niebędących obywatelami tego państwa, do Kostaryki. 

To polityczny sukces Donalda Trumpa, który mimo krytyki tego projektu, znajduje kolejne kraje i kolejne rządy, gotowe poprzeć jego wizje polityki migracyjnej.

Maciej Bzura

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 29 marca 2026