Lista „grzecznych i niegrzecznych” państw NATO. Jej największymi beneficjentami będą Polska i Rumunia

Przez administrację Donalda Trumpa została opracowana lista „grzecznych i niegrzecznych” krajów NATO. Zgodnie z informacjami portalu „Politico”, Polska i Rumunia znajdą się w gronie największych beneficjentów tego nowego podejścia Waszyngtonu do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Na ten moment nie wiadomo, z jakimi konsekwencjami mogą mierzyć się „niegrzeczni” sojusznicy ani na jakie względy mogą liczyć „grzeczni” sojusznicy, choć najbardziej oczywistym będzie relokacja żołnierzy amerykańskich.
Lista „grzecznych i niegrzecznych” państw NATO
.Spis, który powstał przed niedawną wizytą sekretarza generalnego NATO Marka Rutte w Waszyngtonie, zawiera informacje o wkładzie sojuszników w NATO i dzieli ich na grupy – przekazało trzech dyplomatów europejskich i źródło w Pentagonie. Politico podkreśliło, że jest to najnowszy sygnał świadczący o tym, że Donald Trump zamierza zrealizować swoje groźby względem krajów, które nie spełniają jego życzeń. Jest to też kolejny punkt nacisku na Sojusz.
W grudniu 2025 r. szef Pentagonu Pete Hegseth mówił, że „modelowi sojusznicy, którzy się mobilizują, tacy jak Izrael, Korea Południowa, Polska, w coraz większym stopniu Niemcy, kraje bałtyckie i inne będą cieszyły się się naszymi specjalnymi względami”. – Sojusznicy, którzy nadal nie wywiązują się ze swoich obowiązków w zakresie zbiorowej obrony, zmierzą się z konsekwencjami – dodał.
Donald Trump zamierza ukarać „niegrzecznych sojuszników” i nagrodzić „grzecznych sojuszników”
.Biały Dom ma dokument z niegrzecznymi i grzecznymi (sojusznikami – przyp. red.), więc myślę, że to jest podobne myślenie – ocenił europejski dyplomata. Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa zastanawia się, jak ukarać sojuszników, którzy odmówili pomocy w wojnie z Iranem – zaznaczył portal.
– Podczas gdy USA od zawsze są z naszymi tak zwanymi sojusznikami, kraje, których bronimy tysiącami żołnierzy nie są z nami podczas operacji Epicka Furia – oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly, odnosząc się do wojny z Iranem.
Władze nie ujawniły, z jakimi konsekwencjami mogą mierzyć się sojusznicy ani na jakie względy mogą liczyć. Jedną z możliwości jest przemieszczenie amerykańskich sił. Według Politico najpewniej może to obejmować relokację żołnierzy z jednego kraju europejskiego do drugiego. Byłoby to zgodne z logiką rozmów Donalda Trumpa z polskim prezydentem Karolem Nawrockim.
Donald Trump jest dobrze nastawiony do Polski i Rumunii
.Portal napisał, że wśród największych wygranych mogą się znaleźć Polska i Rumunia, ponieważ Donald Trump ma do nich dobre nastawienie i są to kraje, które chętnie przyjęłyby więcej żołnierzy. Dwóch przedstawicieli europejskich władz przekazało, że USA mogą odebrać żołnierzy, wspólne ćwiczenia albo sprzedaż broni „niegrzecznym” sojusznikom i dać je sojusznikom, które uważają za „grzecznych”. Daje to też Donaldowi Trumpowi narzędzia do rozróżniania członków Sojuszu między tymi, którzy wspierali działania USA w Iranie – takie jak zakończenie blokady cieśniny Ormuz i umożliwienie korzystania z baz – i tymi, którzy tego nie robili.
Podczas gdy Hiszpania, Wielka Brytania i Francja odrzuciły amerykańskie prośby o pomoc albo wstrzymywały się z ich realizacją, Rumunia i kilka mniejszych państw pozwoliły USA na korzystanie ze swoich baz lotniczych. Również Bułgaria po cichu wspierała amerykańską logistykę na Bliskim Wschodzie – przypomniał serwis Politico.
PAP/Natalia Dziurdzińska/MJ





