Minęło 60 lat od próby jądrowej na atolu Muruoa

Mija 60 lat od pierwszej francuskiej próby bomby atomowej na atolu Mururoa. Testy pomogły Francji rozwinąć arsenał nuklearny, ale do dziś wywołują oskarżenia o skażenie środowiska i narażenie zdrowia żołnierzy, pracowników i mieszkańców Polinezji Francuskiej.

Obecnie Francja jest jednym z zaledwie dziewięciu państw świata dysponujących bronią jądrową

.W ułamku sekundy lazurowe tropikalne niebo rozbłysło jaskrawym pomarańczem, rozdarte przez potężny radioaktywny obłok, który wzbił się w atmosferę, tworząc kształt grzyba. Spokojna laguna zmieniła się we wzburzony kocioł, a palmy kokosowe na białych, piaszczystych wysepkach ugięły się pod siłą nuklearnego wybuchu” – opisywało próbę nowozelandzkie radio RNZ.

Od 1960 roku Francja prowadziła próby jądrowe na pustyni w Algierii, jednak gdy w 1962 roku kraj ten uzyskał niepodległość, władze w Paryżu zaczęły poszukiwać nowego miejsca. Wybór padł na bezludne atole koralowe Mururoa i Fangataufa, wchodzące w skład Polinezji Francuskiej, terytorium zamorskiego Francji na Oceanie Spokojnym, oddalone o około 1,2 tys. km od Tahiti.

Próba o kryptonimie Aldebaran była pierwszym ze 193 testów broni jądrowej, jakie Francja przeprowadziła na południowym Pacyfiku między 1966 a 1996 rokiem. Ponad 40 bomb zdetonowano w atmosferze, zanim w 1974 roku, pod międzynarodową presją, Paryż zrezygnował z takich prób i rozpoczął wybuchy podziemne.

Wybuch z 2 lipca 1966 roku rozpoczął „nową, kluczową fazę rozwoju arsenału atomowego Francji” – pisał wtedy amerykański tygodnik „Time”, wyjaśniając, że celem było zmniejszenie głowic, by mogły je przenosić pociski średniego zasięgu. Próbę przeprowadzono w czasie zimnowojennego wyścigu zbrojeń i eskalującej wojny w Wietnamie.

Dwa miesiące później jedną z kolejnych prób na atolu Mururoa osobiście obserwował – z pokładu oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów okrętu – ówczesny prezydent Francji Charles de Gaulle. Zdetonowano podwieszoną pod balonem bombę o mocy około 100 tys. kiloton, czyli mniej więcej pięć razy silniejszą niż bomby zrzucone przez USA na Hiroszimę i Nagasaki w czasie II wojny światowej – relacjonował dziennik „New York Times”.

Obecnie Francja jest jednym z zaledwie dziewięciu państw świata dysponujących bronią jądrową. W obliczu zagrożenia ze strony Rosji rząd w Paryżu proponuje szersze wykorzystanie swojego parasola nuklearnego w celu wzmocnienia bezpieczeństwa Europy. W ostatnich miesiącach trwały debaty o możliwości włączenia w ten program również Polski.

Choć testy na Pacyfiku przyczyniły się do rozwoju francuskiego programu broni jądrowej i w pewnym zakresie do stymulacji gospodarki Polinezji Francuskiej, od początku wywoływały one sprzeciw i protesty w regionie. W 1973 roku rządy Australii i Nowej Zelandii pozwały Francję do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, co jednak nie doprowadziło do zakończenia prób.

Szacuje się, że w ich wyniku na przestrzeni lat dziesiątki tysięcy osób zostały wystawione na szkodliwy poziom promieniowania, co doprowadziło do poważnego kryzysu zdrowia publicznego, w dużej mierze zignorowanego – podał portal France 24.

– Przez 30 lat byliśmy królikami doświadczalnymi Francji. W rzeczywistości zatruli ocean, z którego pochodzi cała nasza żywność. Zostaliśmy zatruci w imię wielkości Francji, aby Francja była państwem posiadającym broń nuklearną – powiedziała w 2025 roku polinezyjska parlamentarzystka Hinamoeura Morgant-Cross.

Dziennikarze śledczy z organizacji Disclose i naukowcy z Uniwersytetu Princeton ocenili w 2021 roku na podstawie analizy odtajnionych dokumentów, tzw. Mururoa Files, że wpływ prób jądrowych na miejscową ludność, francuskich żołnierzy i pracowników był znacznie większy niż utrzymywały władze w Paryżu. Rząd Francji odrzucił oskarżenia o ukrywanie skali tego wpływu.

Badacze zwracali uwagę na stosunkowo powszechne występowanie wśród mieszkańców okolicznych wysp nowotworów i innych schorzeń mogących mieć związek z promieniowaniem. Morgant-Cross mówiła, że raka wykryto u jej babci, matki, ciotki, siostry i u niej samej.

W 2010 roku Francja umożliwiła poszkodowanym ubieganie się o odszkodowania, jednak – jak podała rozgłośnia Radio France International – do 2024 roku uzyskało je tylko nieco ponad tysiąc osób, w tym 417 mieszkających w Polinezji. Obecnie francuski parlament pracuje nad ustawą rozszerzającą dostęp do odszkodowań.

Rząd Francji nigdy oficjalnie nie przeprosił za próby jądrowe na Pacyfiku, choć w 2025 roku parlamentarna komisja wezwała go do złożenia takich przeprosin. Cztery lata wcześniej, podczas wizyty w Polinezji Francuskiej, prezydent Emmanuel Macron powiedział, że Francuzi „mają dług” wobec tego terytorium.

– Myślę, że to prawda, że nie przeprowadzilibyśmy tych samych prób w Creuse albo w Bretanii – przyznał Macron, odnosząc się do obszarów w kontynentalnej Francji/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 2 lipca 2026