Odkryto nowego „T. rexa mórz”. To jeden z największych mozazaurów w historii

mozazaur

Naukowcy odkryli nowy gatunek morskiego gada, którym okazał się gigantyczny mozazaur żyjący około 80 milionów lat temu. Potężny drapieżnik osiągał nawet 13 metrów długości i mógł być jednym z najbardziej agresywnych łowców prehistorycznych mórz.

Gigant z prehistorycznych oceanów

W ramach nowego badania naukowcy z American Museum of Natural History, Perot Museum of Nature and Science oraz Southern Methodist University odkryli nowy, ogromny gatunek mozazaura – morskiego gada żyjącego w erze dinozaurów. Odkryty okaz był jednym z największych znanych tego rodzaju prehistorycznych zwierząt, osiągając do 13 metrów długości. Został opisany na podstawie liczących 80 milionów lat skamieniałości odkrytych w przeszłości w północnym Teksasie. Paleontolodzy nadali mu nazwę Tylosaurus rex, w skrócie T. rex, co oznacza „król tylozaurów” (tylozaury były rodzajem morskich jaszczurek z rodziny mozazaurów). Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie „Bulletin of the American Museum of Natural History”.

Skamieniałości ujawniły nowy gatunek

Skamieniałość mozazaura należała do zbiorów American Museum of Natural History i po analizie naukowców okazało się, że została błędnie zidentyfikowana jako Tylosaurus proriger. Po porównaniu z okazem stanowiącym wzorzec gatunku, opisanym ponad 150 lat temu i przechowywanym w Harvard Museum of Comparative Zoology, badacze odkryli, że okaz z American Museum of Natural History, a także kilkanaście podobnych skamieniałości znajdujących się w innych instytucjach, należą do innego zwierzęcia. Pozostałości te były większe od tych należących do Tylosaurus proriger, a dodatkowo posiadały drobno ząbkowane zęby, co jest rzadką cechą wśród mozazaurów. Większość okazów tych stworzeń pochodziła z terenów dzisiejszego Kansas i miała około 84 milionów lat, natomiast różniące się skamieniałości znaleziono głównie w Teksasie i były o 4 miliony lat młodsze.

Naukowcy nadali tej grupie nazwę Tylosaurus rex na cześć paleontologa Johna Thurmonda, który pod koniec lat 60. XX wieku jako pierwszy zauważył, że tylozaury z północno-wschodniego Teksasu wyróżniały się rozmiarem i mogły należeć do nowego gatunku. Nieformalnie określał je jako „Tylosaurus thalassotyrannus”, czyli „morski tyran”.

Niezwykle agresywny drapieżnik

Holotyp (pojedynczy typ nomenklatoryczny wskazany przez autora nazwy taksonu, na podstawie którego wyróżniono i opisano nowy gatunek lub podgatunek) nowo odkrytego gatunku to gigantyczny okaz odkryty po raz pierwszy w 1979 roku przy sztucznym zbiorniku wodnym niedaleko Dallas. Skamieniałości tych stworzeń wskazują, że oprócz imponujących rozmiarów – od około 7,5 do 13 metrów długości – gady te zapewne posiadały wyjątkowo silne mięśnie szczęk i szyi, co sugeruje, że były niezwykle potężnymi drapieżnikami.

„Poza tym, że był ogromny – mniej więcej dwa razy dłuższy od największych żarłaczy białych – Tylosaurus rex wydawał się znacznie bardziej agresywnym zwierzęciem niż inne mozazaury. Dzięki naszym badaniom i analizie dobrze zachowanych skamieniałości z północnego Teksasu odkryliśmy również dowody wskazujące na agresywne zachowania wobec przedstawicieli tego samego gatunku na skalę niespotykaną wcześniej u innych okazów tylozaurów” – mówi Ron Tykoski z Perot Museum of Nature and Science.

Jak wskazują paleontolodzy, część tych agresywnych zachowań odkryto u okazu Tylosaurus rex przechowywanego w zbiorach Perot Museum of Nature and Science, noszącego przydomek „The Black Knight”. Brakuje mu końcówki pyska i ma złamaną żuchwę – uszkodzenia, które według badaczy mogły zostać zadane wyłącznie przez przedstawiciela własnego gatunku.

Odkrycie ujawniło luki w wiedzy o ewolucji mozazaurów

Naukowcy w swoich analizach poruszyli również długo istniejący problem w badaniach nad ewolucją mozazaurów. Zestaw danych dotychczas wykorzystywany do porównywania pokrewieństwa między tymi morskimi gadami pozostawał niemal niezmieniony przez blisko trzy dekady. Dzięki odkryciu Tylosaurus rex paleontolodzy opracowali zaktualizowany zestaw danych oraz nowy układ relacji ewolucyjnych wśród tylozaurów. Wyniki sugerują, że wymagają one ponownego zbadania, ponieważ większość wcześniejszych analiz opierała się przez lata na tym samym, jedynie minimalnie modyfikowanym zbiorze informacji.

„To odkrycie nie polega jedynie na nazwaniu nowego gatunku. Pokazuje ono potrzebę ponownego przeanalizowania długo utrzymujących się założeń dotyczących ewolucji mozazaurów oraz unowocześnienia narzędzi wykorzystywanych do badania tych prehistorycznych morskich gadów” – podsumowuje Amelia Zietlow z American Museum of Natural History.

Emil Gołoś

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 czerwca 2026