Pierwszy polski wojskowy satelita już na orbicie

Pierwszy wojskowy satelita radarowy w ramach programu MikroSAR nawiązał łączność, a rutynowe procedury rozruchowo-kalibracyjne są w toku – poinformowała w dniu 29 listopada polsko-fińska firma ICEYE, która zbudowała urządzenie. Wieczorem 28 listopada rakieta Falcon 9 wyniosła na orbitę m.in. polskie satelity.
Pierwszy polski wojskowy satelita
.Nawiązaliśmy kontakt ze wszystkimi naszymi satelitami wyniesionymi w nocy – w tym pierwszym satelitą dla Sił Zbrojnych RP. Teraz przystępujemy do fazy testów i kalibracji. Po ich zakończeniu satelita zostanie przekazany Siłom Zbrojnym – powiedział w dniu 29 listopada Wojciech Maćkowski z firmy ICEYE.
Firma opublikowała również komunikat, w którym podkreśliła, że – jako globalny lider w dziedzinie obserwacji Ziemi za pomocą satelitów wyposażonych w radar z syntetyczną aperturą (SAR) – „z powodzeniem umieściła na orbicie pierwszego polskiego satelitę wojskowego w ramach realizowanego przez Siły Zbrojne RP programu MikroSAR”.
Czym jest program MikroSAR?
.Pozyskanie i wdrożenie satelitów radarowych ICEYE ma wzmocnić zdolności rozpoznawcze Sił Zbrojnych RP. „Satelity SAR zapewniają pełniejszy obraz sytuacji operacyjnej oraz umożliwiają obserwację Ziemi i precyzyjne wykrywanie obiektów w każdych warunkach pogodowych, niezależnie od pory doby – co odróżnia je od instrumentów optycznych i stanowi ich istotne uzupełnienie” – czytamy.
Spółka przypomniała, że od zawarcia umowy do wyniesienia satelity minęło 6 miesięcy. W maju 2025 r. firma ICEYE podpisała umowę z Ministerstwem Obrony Narodowej na dostawę Siłom Zbrojnym RP trzech satelitów radarowych, z opcją zakupu kolejnych trzech w ciągu 12 miesięcy. Konsorcjum, które jest odpowiedzialne za dostawę systemu MikroSAR, obejmuje również wchodzące w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1, odpowiadające za mobilny segment naziemny oraz mobilną antenę satelitarną.
W komunikacie zaznaczono, że MikroSAR jest jednym z czterech programów satelitarnych realizowanych przez polskie wojsko, obok pozyskania satelitów optoelektronicznych w ramach programów GLOB i MikroGLOB oraz projektu badawczego PIAST, koordynowanego przez Wojskową Akademię Techniczną. W ub.r. MON powołało również Agencję Rozpoznania Geoprzestrzennego i Usług Satelitarnych (ARGUS), która ma zarządzać wojskowymi zdolnościami satelitarnymi – koordynować pracę satelitów, dbać o ich bezpieczeństwo i dostarczać dane do ośrodków decyzyjnych.
Nowa generacja satelitów
.W ramach misji Transporter-15 na orbitę trafiło w sumie pięć nowych satelitów ICEYE: pierwszy dla polskiego wojska oraz cztery w innych programach (m.in. w greckim programie Axis 1.2 oraz konstelacji Azalea firmy BAE Systems). Uwzględniając start z 28 listopada, spółka od 2018 r. umieściła na orbicie 62 satelity na potrzeby własne oraz klientów; w samym 2025 r. – 22.
Jak podkreślono w komunikacie, najnowsza generacja satelitów dostarcza obrazy SAR o najwyższej na świecie jakości i rozdzielczości sięgającej 16 cm na piksel; jednocześnie pas obrazowania został poszerzony do 400 km, co pozwala na zebranie większej liczby danych podczas jednego przelotu i tym samym przyspiesza monitorowanie obszarów o priorytetowym znaczeniu. Oprócz satelity MikroSAR na orbitę trafiła 28 listopada konstelacja satelitów PIAST oraz nanosatelita PW6U wrocławskiej firmy SatRev.
Polska gospodarka kosmiczna
.Polska gospodarka kosmiczna w przeciągu ostatnich lat coraz bardziej się rozwija. Polska Agencja Kosmiczna jest liderem w tym rozwoju. Przyszłość pokaże, jakie osiągnięcia staną się jeszcze ich udziałem. O polskiej eksploracji kosmosu pisze na łamach Wszystko co Najważniejsze prof. Grzegorz WROCHNA, polski fizyk, profesor nauk fizycznych. W latach 2011−2015 dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych, w latach 2019–2021 podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Od 2021 prezes Polskiej Agencji Kosmicznej.
Jak zaznacza ekspert, produkty i usługi wykorzystujące technologie kosmiczne to dzisiaj rynek szacowany na 350–450 mld euro. Nie ma więc cienia przesady w nazywaniu tego rynku nową gałęzią gospodarki – gospodarką kosmiczną. Co więcej, jest to chyba najbardziej dynamicznie rozwijająca się gałąź światowej gospodarki, odnotowująca rokrocznie dwucyfrowe wzrosty. Tylko w latach 2020–2022 przychody branży kosmicznej wzrosły o 20 proc., a zgodnie z przewidywaniami analityków do 2040 r. osiągną 1 bln dolarów. Obserwując tę dynamikę, można zadać pytanie, czy Polska jest krajem na tyle nowoczesnym i silnym gospodarczo, by zapewnić sobie dostęp do tych zdobyczy technologicznych i być istotnym graczem na międzynarodowych rynkach.
„Tradycje mamy znakomite i bynajmniej nie tylko w dziedzinie fantastyki naukowej – choć Lem i Żuławski zainspirowali niejednego przedsiębiorcę swoimi wizjami. Pierwszy polski instrument badawczy poleciał w kosmos już 50 lat temu, w 500-lecie urodzin Kopernika. W ramach programu „Interkosmos” budowaliśmy zaawansowaną w owych czasach aparaturę i wysłaliśmy pierwszego Polaka na orbitę. Mirosław Hermaszewski przez całe 45 lat po swoim locie wspierał inicjatywy kosmiczne i inspirował kolejne pokolenie, spotykając się z młodymi ludźmi” – pisze autor artykułu.
Jego zdaniem nowoczesna era polskiego kosmosu zaczęła się w 2012 roku wejściem naszego kraju do Europejskiej Agencji Kosmicznej (European Space Agency – ESA). Celem tej organizacji jest rozwijanie technologii w krajach członkowskich poprzez realizację wspólnych programów. ESA będzie realizować te programy, które zebrały odpowiednie finansowanie. Reguła zwrotu geograficznego zapewnia, że większość zadeklarowanej kwoty wraca do kraju w postaci zamówień na elementy niezbędne do realizacji danego programu. Mamy więc gwarancję, że wpłacone pieniądze nie tylko odzyskamy, ale dzięki nim zdobędziemy dostęp do najnowocześniejszych europejskich technologii i rozwiniemy swoje własne.
.Dodaje też, że Polska uczestniczy obecnie w 11 z 24 misji ESA, których celem jest eksploracja Księżyca, Słońca i planet Układu Słonecznego wraz z ich księżycami, a także badanie odległego Wszechświata. W bazie danych ESA zarejestrowanych jest ponad 400 firm, z czego ponad 150 otrzymało już kontrakty. Te duże liczby cieszą, ale zarazem stanowią wyzwanie, bo nasz sektor kosmiczny składa się głównie z małych i średnich przedsiębiorstw oraz instytucji naukowych. Niełatwo jest im stawić czoła wielkim czempionom obecnym na rynku kosmicznym już od kilku dekad.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-grzegorz-wrochna-polska-gospodarka-kosmiczna/
PAP/MJ




