Pogrzeb Najwyższego Przywódcy Iranu. Ajatollahowie twierdzą, że wzięło w nim udział 40 mln ludzi

Pogrzeb irańskiego przywódcy duchowo-politycznego ajatollaha Alego Chameneiego, który zakończył się 10 lipca 2026 r., stał się narzędziem propagandy i dyplomacji w rękach obecnego rządu Iranu. Mimo masowego udziału Irańczyków, w sieci pojawiły się deepfejki z wygenerowanymi sztucznie tłumami. Ajatollahowie twierdzą, że w pogrzebie tym wzięło udział 40 mln Irańczyków.
Pogrzeb Najwyższego Przywódcy Iranu
Trwające sześć dni uroczystości pogrzebowe odbyły się ponad 100 dni po śmierci Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego, w pierwszym dniu amerykańsko-izraelskim ataków na Iran. Po jego śmierci ogłoszono w kraju 40-dniową żałobę. W związku z trwającym konfliktem władze odeszły od islamskiej tradycji, która nakazuje jak najszybszy pochówek zmarłego.
Masowe uroczystości żałobne rozpoczęły się 4 lipca w stolicy Iranu Teheranie, a następnie przeniosły się do miasta Kom. W dniu 8 lipca 2026 r. trumna z ciałem Alego Chameneiego została przetransportowana do Iraku. W dniu 9 lipca 2026 r. szczątki wróciły do irańskiego Meszhedu, gdzie w nocy zostały pochowane.
Według irańskich mediów w pogrzebie Alego Chameneiego miało wziąć udział ponad 40 mln ludzi, co oznaczałoby, że uczestniczyła w nim niemal połowa mieszkańców kraju. Agencja Fars News, powołując się na wstępne szacunki stwierdziła, że był to „największy pogrzeb w historii świata”. Zachodnie media, w tym korespondenci obecni na miejscu, piszą o masowym udziale Irańczyków w wydarzeniu.
Pogrzeb jako narzędzie propagandy
Uczestnicy pogrzebu mieli ze sobą irańskie flagi, zdjęcia zmarłego ajatollaha i czerwone transparenty z rewolucyjnymi hasłami. Pojawiły się także hasła antyizraelskie i antyamerykańskie, m.in. z groźbami „Zabijemy Trumpa”. Irańskie władze starannie wyreżyserowały uroczystości, starając się przekształcić je w manifestacje poparcia dla rządzących – skomentowała 9 lipca 2026 r. agencja AP.
W okresie trwania ceremonii na profilach społecznościowych pojawiły się deepfejki prezentujące fałszywe tłumy żałobników. Agencja AFP zweryfikowała 33-sekundowe nagarnie wideo, zamieszczone na kanale X, przedstawiające ludzi zgromadzonych przed dużym kompleksem religijnym, niosących irańskie flagi i transparenty w języku arabskim. Ustalono, że do produkcji tego filmu wykorzystano sztuczną inteligencję, gdyż układ minaretów na wideo nie odpowiadał Wielkiej Mosalli czyli kompleksowi meczetów w Teheranie. Nieprawdziwe nagranie było publikowane wraz z postami m.in. w języku arabskim, angielskim i tajskim, w tym jeden z nich zgromadził ponad 20 tys. wyświetleń.
Z kolei telewizja France24 podała 7 lipca 2026 r., że w sieci pojawiły się fałszywe zdjęcia oraz wideo wygenerowane przez AI ze zniekształconym wizerunkiem żałobników. Dowodami fałszu był m.in. nienaturalny ruch tłumu, zdeformowane dłonie postaci oraz całkowicie rozmazane lub pozbawione szczegółów twarze.
Zamanipulowane nagrania miały uwiarygodnić poparcie społeczeństwa dla nowego rządu w Teheranie. Wykazanie tej legitymizacji jest kluczowe dla reżimu, ponieważ w styczniu 2026 r. doszło do krwawego stłumienia antyrządowych protestów, w który życie straciło tysiące Irańczyków. Nastroje społeczne dodatkowo pogarsza zapaść ekonomiczna w kraju, napędzana głównie przez blokadę eksportu ropy naftowej i szalejącą inflacją.
Wielkim nieobecnym podczas pogrzebu był przywódca Iranu Modżtaba Chamenei, który został wybrany na ten urząd po śmierci ojca. Nowy lider został wcześniej ranny w amerykańsko-izraelskim nalocie i od czasu wyboru nie pokazał się publicznie. Jego nieobecność wywołała spekulacje na temat jego stanu zdrowia. W kondukcie pogrzebowym nie wzięli też udziału byli prezydenci Iranu Hassan Rowhani oraz Mohammed Chatami, co można uznać za skazę na wizerunku jedności narodowej.
Przedstawiciele 70 państw na pogrzebie Alego Chameneiego
„New York Times” podał 8 lipca 2026 r., że podczas trwania uroczystości zwolennicy twardej linii reżimu atakowali urzędników rządowych. Amerykańska gazeta poinformowała, że 6 lipca 2026 r. tłum zaatakował prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana, a w stronę szefa irańskiej dyplomacji Abbasa Aragcziego rzucano kamieniami. Napastnicy wyrażali w ten sposób swój sprzeciw wobec rozmów mających na celu osiągnięcie rozejmu z USA i Izraelem – zaznaczył dziennik.
Zachodnie media donosiły już wcześniej o rosnących napięciach między bardziej umiarkowanymi przedstawicielami władzy, jak Pezeszkian czy Araczi, a konserwatywną frakcją skupioną wokół Gwardii Rewolucyjnej. Jednocześnie irańskie władze wykorzystały obecność delegacji zagranicznych do tzw. dyplomacji pogrzebowej, aby pokazać odporność reżimu wobec próby izolacji ze strony Zachodu.
Minister Abbas Aragczi poinformował 4 lipca na swoim kanale X, że w pogrzebie Alego Chameneiego wzięli udział przedstawiciele ponad 70 państw. Według irańskiej stacji Press TV w uroczystościach wzięli udział m.in. prezydent Iraku Nizar Amidi, premier Armenii Nikol Paszynian, premier Pakistanu Shehbaz Sharif oraz wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew. Uczestniczyli także przedstawiciele władz Białorusi, Chin, Indii i Egiptu.
PAP/MJ




