Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025–2039

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025–2039 – przekazało 23 grudnia MON. Chodzi o strategiczny dokument wskazujący priorytety rozwoju wojska – w tym rozbudowę obrony powietrznej, czy kwestię dronów i obrony przed nimi.
Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP 2025–2039
.Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP to opracowywany przez MON raz na kilka lat dokument, w którym wyznacza się najważniejsze kierunki rozwoju Wojska Polskiego w danej perspektywie czasowej. Dotychczasowy Program przyjęty został w 2019 roku i obejmuje okres od 2021 do 2035 roku – zgodnie ze standardami NATO taki dokument powinien bowiem obejmować okres 15 lat.
O podpisaniu nowego Programu, wydłużającego perspektywę planowania o 4 lata, resort obrony poinformował 17 grudnia na platformie X. „22 grudnia 2025 roku wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025–2039” – czytamy.
Jak podkreślono, jest to „dokument o znaczeniu strategicznym”, który „porządkuje priorytety i przekłada je na realne zdolności”. Wśród priorytetów wskazano m.in. „obronę powietrzną i przeciwrakietową, amunicję i zapasy, drony i systemy antydronowe, rozpoznanie, mobilność i logistykę oraz szkolenie i gotowość”.
MON przypomina również, że Program Rozwoju Sił Zbrojnych jest dokumentem niejawnym. Stanowi on jednak podstawę dalszych szczegółowych prac planistycznych w resorcie obrony. Na podstawie Programu Rozwoju Sił Zbrojnych RP powstaje m.in. Plan Modernizacji Technicznej, czyli dokument wskazujący m.in. plany zakupowe sprzętu dla wojska. W połowie grudnia 2025 r. tygodniu nowy Program na zamkniętym posiedzeniu zaopiniowała sejmowa komisja obrony narodowej.
Polska z największą armią UE
.Na temat tego, iż jeśli Polska spełni ambitne plany modernizacji i zwiększenia siły własnej armii, to będzie dysponowała największą armią lądową w całej Unii Europejskiej, na łamach “Wszystko co Najważniejsze” pisze Alexandre MASSAUX w tekście “Największa siła militarna Unii Europejskiej“.
“Warszawa uchwaliła nowe prawo obronne w 2022 roku. Jak podaje polski rząd, polska armia liczy obecnie ok. 111,5 tys. żołnierzy zawodowych i 32 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Na mocy nowych przepisów polska armia zostanie docelowo zwiększona do ok. 300 tys. żołnierzy – 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Jeśli te liczby zostaną osiągnięte, polska armia przewyższy 200-tysięczną armię francuską, która jest obecnie największą armią w UE”.
”Dzięki stale rosnącemu budżetowi obronnemu, zwiększonemu zaangażowaniu w misje UE i NATO, korzystnym czynnikom geopolitycznym oraz dużemu potencjałowi rekrutacyjnemu Polska ma dobrą pozycję, aby nadal wzmacniać swoje siły zbrojne. Świadczą o tym zresztą ostatnie zakupy. W ostatnich latach Polska dokonała szeregu poważnych zakupów broni w celu modernizacji i wzmocnienia swoich sił zbrojnych. W 2016 roku zamówiła w niemieckiej firmie Krauss-Maffei Wegmann 100 czołgów najnowszej generacji Leopard 2A5. Z kolei od polskiej firmy WZM zakupiła transportery opancerzone Rosomak, które służą do transportu oddziałów i wsparcia logistycznego na polu walki. W 2018 roku Polska zawarła umowę z amerykańską firmą Raytheon na zakup systemu Patriot, najnowocześniejszego systemu obrony przeciwlotniczej”.
.”Zakup ten był jednym z największych zakupów obronnych w historii Polski i został wyceniony na 4,75 mld dolarów. Polska kupiła także samoloty myśliwskie F-35 od amerykańskiej firmy Lockheed Martin – zamówiła 32 myśliwce z tej serii, które zastąpią wysłużone myśliwce MiG-29 i Su-22. Zamówiono również wojskowe drony, w tym drony MQ-9 Reaper produkowane przez amerykańską firmę General Atomics. Od 2022 roku zakupy te znacznie przyspieszają. W Korei Południowej Polska kupiła 288 systemów wielokrotnych wyrzutni rakietowych K239 Chunmoo i 1000 czołgów K2 od Hyundai Rotem. W USA Warszawa zamówiła 116 nowych czołgów Abrams. Dla porównania – Francja, Niemcy i Wielka Brytania mają obecnie podobno po 200 czołgów” – pisze Alexandre MASSAUX.
PAP/MJ





