Skradziony Manuskrypt z dziełami Cycerona wraca do Polski

Skradziony Manuskrypt z dziełami Cycerona wraca do Polski

Manuskrypt z dziełami Cycerona skradziony pomiędzy 1961 r. a 1977 r. został w piątek przekazany do zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. „Wierzę, że jeszcze wiele obiektów zostanie przywróconych do swoich macierzystych kolekcji” – powiedział sekretarz stanu w MKiDN Jarosław Sellin.

.W piątek w siedzibie MKiDN odbyło się uroczyste przekazanie do zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu odzyskanego manuskryptu z dziełami Marka Tuliusza Cycerona.

Restytucja utraconych dóbr kultury

.„W ostatnich latach resort kultury może poszczycić się wieloma sukcesami na polu restytucji dzieł utraconych. Każdy powrót dóbr kultury stanowi dla nas okazję, by podnosić ten temat w debacie publicznej i przypominać o polskich stratach wojennych” – powiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

Podkreślił, że „Polska została dotkliwie spustoszona kataklizmem II wojny światowej, wartość tych strat spowodowanych wojną w dziedzinie kultury materialnej jest ostrożnie szacowany na prawie 52 mld zł, czyli ok. 15 mld dolarów”.

„Liczba wszystkich utraconych w wyniku II wojny światowej dzieł sztuki oraz innych cennych dla naszego dziedzictwa zbiorów jest niemożliwa do sprecyzowania, ponieważ wiele przedwojennych kolekcji nie posiadało dokumentacji i inwentarzy. Tuż po wojnie liczba utraconych dóbr kultury przez Polskę szacowano na ponad 0,5 miliona obiektów, tylko część z nich udało się odzyskać w wyniku akcji rewindykacyjnej prowadzonej do początku lat 50., później jednak, aż do 1989 r. restytucja nie była częścią oficjalnej polityki państwa komunistycznego” – wskazał Jarosław Sellin.

Dodał, że Baza strat wojennych, która jest obecnie prowadzona w MKiDN „zawiera ponad 66 tys. rekordów, a ich liczba ciągle rośnie”. „To efekt naszych działań, dzięki którym nie tylko identyfikujemy straty, ale też przywracamy je do macierzystych zbiorów” – zaznaczył.

Przypomniał, że „w ciągu ostatnich 7 lat do polskich muzeów wróciło ponad 600 obiektów”. „Każdy z nich, nawet najmniejszy, jest cenny dla naszego dziedzictwa. Przed nami nadal jednak dużo pracy, ponieważ restytucja jest procesem, który będzie trwał przez wiele lat i który nie ulega przedawnieniu” – podkreślił wiceszef MKiDN.

Jak dodał, „przedmiotem zainteresowania MKiDN są nie tylko straty wojenne”. „Odnajdujemy i przywracamy do macierzystych zbiorów także obiekty skradzione już po II wojnie światowej oraz współcześnie. Udało nam się odzyskać 2 z ikon skradzionych ponad 30 lat temu ze zbiorów Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie oraz 5 rysunków architektonicznych łódzkiej bożnicy skradzionych pod koniec lat 90. ze zbiorów Archiwum Państwowego w Łodzi” – wymienił Jarosław Sellin.

Manuskrypt z dziełami Cycerona

.„Dziś spotykamy się, aby przekazać do zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu manuskrypt z dziełami Marka Tuliusza Cycerona skradziony z tej biblioteki w latach 60. albo 70., a zidentyfikowany przez pracowników biblioteki w 2021 r. w ofercie antykwariatu w Nowym Jorku” – powiedział.

Przekazał, że „ten cenny, iluminowany łaciński manuskrypt z połowy XV wieku zawierający dzieła Cycerona O starości, O przyjaźni, Paradoksy Stoików znajdował się w zbiorach wrocławskich w kolekcji Biblioteki Miejskiej we Wrocławiu od początku XX w., zaś po wojnie trafił do zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu”.

Poinformował, że „zachowana dokumentacja, w szczególności wykonany w 1954 r. mikrofilm, pozwoliła na sporządzenie dokładnej analizy porównawczej utraconego oraz odnalezionego manuskryptu”. „Dotychczasowy posiadacz obiektu, antykwariusz Jonathan Hill, po zapoznaniu się z dokumentacją potwierdzającą proweniencję i tożsamość manuskryptu, zdecydował się na jego zwrot do zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu” – dodał.

Jarosław Sellin w imieniu państwa polskiego złożył wyrazy uznania i podziękowania Hillowi. „Dzięki właśnie takim ludziom, jak pan Jonathan Hill coraz więcej dóbr kultury wraca do Polski. Wierzę, że jeszcze wiele odnajdywanych na całym świecie obiektów zostanie przywróconych do swoich macierzystych kolekcji, dzięki takiej postawie ich posiadaczy” – podkreślił.

Wiceminister kultury wręczył Jonathanowi Hillowi specjalny dyplom dziękczynny.

Hill pytany przez dziennikarzy, dlaczego zdecydował się oddać manuskrypt odpowiedział: „Tak po prostu należało zrobić. Manuskrypt był własnością Biblioteki, został skradziony, owszem poniosłem straty finansowe, ale tak się zdarza w interesach”.

Podkreślił, że pracownicy MKiDN, którzy z nim współpracowali byli „bardzo profesjonalni i bardzo grzeczni”. „Zachowywali się naprawdę dobrze. Nie straszyli mnie niczym, tylko byli profesjonalni. Współpraca z nimi była wielką przyjemnością” – dodał.

Na pytanie, w jaki sposób manuskrypt znalazł się jego posiadaniu, powiedział, że „dzieło przeszło przez szereg księgarzy i domów aukcyjnych, a następnie trafiło w jego ręce jakieś 5-6 lat temu”. „Po prostu nadarzyła się okazja, żeby kupić bardzo piękny manuskrypt. On został sprawdzony w rejestrze rzeczy zaginionych, nie było go tam, więc uznałem, że jego proweniencja jest jasna” – opowiadał Hill.

Dzieło o wielkiej wartości

.Dyrektor Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu Grażyna Piotrowicz przyznała, że jest bardzo szczęśliwa, że manuskrypt wraca do Wrocławia. „On powstał w 1450 r., najprawdopodobniej we Florencji. Zawiera trzy dzieła Cycerona. Jest napisany łaciną, z cytatami w starogreckim” – mówiła Piotrowicz.

Oceniła, że manuskrypt jest niezwykle cenny. „Jego kolejnymi właścicielami byli obywatele Padwy, kto był pierwszym właścicielem tego nie wiemy. Do Wrocławia trafił do biblioteki przy kościele św. Magdaleny, to była jedna z bibliotek przykościelnych we Wrocławiu – dosyć bogatych. Dwie inne to biblioteka przy kościele św. Elżbiety i przy kościele św. Bernardyna. Wszystkie te trzy biblioteki z ich zasobami, po utworzeniu 1865 r. Miejskiej Biblioteki we Wrocławiu, trafiły do jej zasobów. W czerwcu 1946 r. zasoby biblioteki miejskiej zostały przekazane na rzecz Biblioteki Uniwersyteckiej, w ten sposób ten manuskrypt, który nosi naszą oryginalną sygnaturę, trafił do naszych zbiorów. Po raz ostatni, jak nasze dokumenty wskazują, udostępniony był czytelnikowi w 1961 r. Następny moment, kiedy zauważono w bibliotece brak tego obiektu to jest rok 1977″ – opowiadała.

„Proszę nie traktować tego w sposób niesprawiedliwy, że nikt się nie interesował w bibliotece tym, jak zbiorą wyglądają zbiory, po prostu biblioteka działała w bardzo prowizorycznych warunkach, w rozproszeniu, w kilku budynkach” – wyjaśniła dyr. Biblioteki Uniwersyteckiej.

W uroczystości uczestniczyli także m.in. dyrektor Biblioteki Narodowej dr Tomasz Makowski, dyrektor Departamentu Restytucji Dóbr Kultury MKiDN Elżbieta Rogowska wraz z współpracownikami, dyrektor Departamentu Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Miejsc Pamięci w MKiDN Jolanta Miśkowiec wraz z współpracownikami.

Manuskrypt z dziełami Cycerona został zidentyfikowany przez pracowników BUWr. w 2021 r. w ofercie nowojorskiego antykwariatu. Zachowana dokumentacja, w szczególności wykonany w 1954 r. mikrofilm, pozwoliła na sporządzenie dokładnej analizy porównawczej utraconego oraz odnalezionego manuskryptu.

Państwo polskie nie ustanie w odzyskiwaniu polskich dóbr kultury

.„Szeroko zakrojona i celowa grabież polskich dzieł sztuki przez niemieckich i sowieckich okupantów pozostawiła dojmujące poczucie straty w polskiej kulturze. Baza strat wojennych, prowadzona przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, liczy blisko 66 tys. obiektów, co jest namiastką szacowanej liczby 516 tys. utraconych dzieł” – pisze prof. Piotr GLIŃSKI, wicepremier oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Jak podkreśla, „polskie straty wojenne odnajdują się na całym świecie – tak w kolekcjach publicznych, jak i prywatnych. Kolejne pokolenia często nie znają historii i pochodzenia tych obiektów. Wielokrotnie nie mają też świadomości, w jak destrukcyjny sposób władze okupacyjne obchodziły się na terenie Polski z dziedzictwem kulturowym. Straty w ruchomych dobrach kultury poniesione przez Polskę szacowane są na ponad 516 tys., same muzea pozbawione zostały w przybliżeniu 50 proc. swoich zbiorów, straty bibliotek ocenia się na 70 proc. stanu przedwojennego. Szacunki te są jednak z całą pewnością zaniżone, ponieważ dokumentacja kolekcji i bibliotek zwykle była również rekwirowana lub celowo niszczona”.

„Pamiętajmy i mówmy głośno, że sprawy grabieży dóbr kultury nie ulegają przedawnieniu nie tylko w wymiarze etycznym i moralnym, lecz także w sferze prawa międzynarodowego. Ze względu na szczególny charakter dzieł sztuki oraz ich wartość pozamaterialną zwrot zagrabionych obiektów do miejsca, z którego zostały skradzione, to najwłaściwsza forma zadośćuczynienia, niezależna od rozwiązań takich jak reparacje, digitalizacja czy wykonywanie kopii. Restytucja to proces ciągły i nieskończony, a państwo polskie nigdy nie ustanie w jego realizacji. Wchodząc w nowy obszar restytucji dóbr kultury, jakim są ostatnie przykłady zwrotów zagrabionych dóbr kolonialnych do państw ich pochodzenia, dokonywanych przez zachodnioeuropejskie muzea, pamiętajmy, że ciągle jeszcze niezamknięte są kwestie restytucji dzieł sztuki zrabowanych w czasie II wojny światowej” – pisze prof. Piotr GLIŃSKI.

PAP/WszystkoCoNajważniejsze/PP

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 marca 2023