Skrajnie lewicowa Młoda Gwardia dalej działa w ukryciu we Francji

Szef francuskiego MSW Laurent Nunez zwrócił się do prokuratury Paryża w sprawie domniemanego odtworzenia zdelegalizowanej skrajnie lewicowej grupy Młoda Gwardia – podała AFP. Działania te podjął po zabójstwie konserwatywnego studenta, o które podejrzewane są osoby zbliżone do tej grupy.
Młoda Gwardia dalej działa we Francji
.AFP powołała się na uczestnika porannego spotkania z udziałem prezydenta Emmanuela Macrona, które poświęcone było grupom stosującym przemoc i ich powiązaniom z partiami politycznymi. W spotkaniu w Pałacu Elizejskim uczestniczyli szefowie MSW i ministerstwa sprawiedliwości Francji i przedstawiciele służb specjalnych.
Źródło, na które powołała się agencja, przekazało, że jeszcze przed zabójstwem konserwatywnego studenta Quentina Deranque’a służby obserwowały próby odtworzenia grup powiązanych z Młodą Gwardią w co najmniej pięciu rejonach Francji. Rozmówca AFP dodał, że prezydent poprosił MSW o wszczęcie procedur zdelegalizowania tych pięciu wykrytych lokalnych „emanacji” Młodej Gwardii.
Radykałowie powiązani z Francją Nieujarzmioną
.Młoda Gwardia (La Leune Garde) założona została w 2018 roku jako grupa antyfaszystowska przez Raphaela Arnaulta, dziś parlamentarzysty skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI) Jean-Luc Melenchona. Latem 2025 roku ówczesny szef MSW Francji Bruno Retailleau nakazał jej zdelegalizowanie.
23-letni student Quentin Deranque został zamordowany 12 lutego w Lyonie przez zamaskowanych sprawców podczas bójki i dwa dni później zmarł. O zabójstwo podejrzani są młodzi mężczyźni powiązani z Młodą Gwardią. W dniu 26 lutego 2026 r. sześciu mężczyznom postawiono zarzut umyślnego zabójstwa, natomiast siódmy, którym jest asystent posła Raphaela Arnaulta, usłyszał zarzut dotyczący współudziału.
Dlaczego przestałem chodzić na wybory?
.Malaparte w Zamachu stanu pisał: „Jest jasne, że ani rządy, ani spiskowcy nie zadali sobie jeszcze pytania, czy istnieje nowoczesna technika zamachu stanu i jakie mogą być jej zasadnicze reguły”. Dziś już wiemy, że nowoczesna technika zamachu stanu istnieje – pisze Michel ONFRAY
W złowieszczym wieku totalitaryzmów – wieku XX – dyktatura była jawna i masowa, dawało się ją zobaczyć, przeczytać, usłyszeć. Od Lenina po Hitlera, poprzez Stalina, a potem od Mao do Pol Pota i Castro wspierała się na uzbrojonych po zęby wojskowych, na więzieniach i obozach otoczonych drutem kolczastym i wieżyczkami wartowniczymi, na wszechwładnej policji politycznej, na dysponowaniu życiem i śmiercią obywateli, z licznymi wariacjami na temat ustawy o podejrzanych z 1793 roku, która pozwalała na zabijanie przeciwników, jak onegdaj rzeźnik rozprawiał się z bydłem.
Orwell podał wersję hard tej dyktatury w Roku 1984; wersję light w Nowym wspaniałym świecie przedstawił Huxley. U pierwszego jest Wielki Brat, który wie i widzi wszystko i eliminuje przeciwników. U drugiego istnieje soma, narkotyk, który usypia czujność poddanych, dzięki czemu idą ochoczo na służbę władzy.
We Francji model dyktatury jest bardziej modelem Huxleya niż Orwella, u którego tyrania jest przedstawiona zbyt jawnie, co czyni ją zbyt kruchą. Łatwiej jest usypiać i zwodzić, niż bić i brutalizować. Łatwiej ogłupiać, mamić, niż stosować przemoc fizyczną z rozlewem krwi włącznie. Edward Bernays, krewny Freuda, w książce cynicznie i szczerze zatytułowanej Propaganda (1928) zawarł instrukcję obsługi manipulacji. Goebbelsowi się ona spodobała. Zakładam, że George’owi Sorosowi również. Zamach stanu Malapartego (1931) zostaje w tyle. Maastrichtowcy są oczywiście bardziej adeptami propagandy niż zamachu stanu, chociaż jak się tak przyjrzeć…
PAP/Anna Wróbel/MJ




