Sprawa Placu Alichani. Kolejne wyroki w Iranie

W Iranie wykonano wyroki śmierci na Amirhosejnie Safarim i Abolfazlu Sepahimie w związku z tzw. sprawą Placu Alichani w Isfahanie – podał powiązany z irańskim wymiarem sprawiedliwości portal Mizan. Wcześniej w tej samej sprawie mającej korzenie w styczniowych protestach stracono już dwóch mężczyzn.

Protesty w Iranie rozpoczęły się na przełomie grudnia i stycznia

.Nim doszło do wtorkowej pojawiły się doniesienia, że na placu Alichani ustawiono żelazne rusztowania, a rodziny skazanych na śmierć zostały wezwane do więzienia na ostatnie wizyty. Straceni młodzi mężczyźni należeli do grupy 12 osób skazanych na najwyższy wymiar kary w tym samym procesie.

Władze utrzymują, że podczas antyrządowych demonstracji, do których doszło 8 stycznia na Placu Alichani w Isfahanie, zginęło czterech członków paramilitarnej organizacji Basidż, wchodzącej w skład Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

Prawnik oskarżonych informował, że po tym wydarzeniu aresztowano 59 osób. Spośród nich 23 osoby skazano na kary od pięciu do 10 lat więzienia, mimo że nie oskarżono ich o bezpośredni udział w zabójstwach, a jedynie włączono do sprawy w celu wzmocnienia oskarżenia; 12 innych skazano na śmierć.

Skazani na najwyższy wymiar kary mężczyźni mają od 18 do 24 lat. Niektórzy z nich byli nieletni w momencie popełnienia zarzucanych im przestępstw.

W sprawie orzekał sędzia Mohammad Reza Tawakoli, znany z surowych wyroków. Wszystkie sprawy Tawakoli poprowadził w ciągu trzech godzinnych sesji. Żaden z oskarżonych nie miał adwokata, a żadna dokumentacja dotycząca zarzutów nie została opublikowana przez wymiar sprawiedliwości – przekazało Radio Farda, lokalna filia Radia Wolna Europa.

Irańskie media powiązane z władzami okrzyknęły Tawakolego mianem jednego z „wzorowych sędziów Republiki Islamskiej”.

W poniedziałek, a więc jeszcze przed najnowszymi egzekucjami, eksperci ONZ pod przewodnictwem Mai Sato, Specjalnej Sprawozdawczyni ONZ ds. sytuacji praw człowieka w Iranie, zaapelowali do władz o wstrzymanie egzekucji 10 pozostałych skazanych.

„Wydanie wyroku śmierci na 12 osób podczas jednej rozprawy, za zamkniętymi drzwiami sali sądowej i bez jasności co do indywidualnej odpowiedzialności każdego oskarżonego narusza przyjęte standardy rzetelnego procesu” – stwierdzili eksperci. „Przyznania się do winy uzyskane pod przymusem nigdy nie mogą zostać dopuszczone jako dowód, a ich upublicznienie przed rozprawą narusza zasadę domniemania niewinności” – dodali.

Protesty w Iranie rozpoczęły się na przełomie grudnia 2025 r. i stycznia 2026 r. Choć ich bezpośrednią przyczyną były kwestie gospodarcze, zwłaszcza spadek kursu lokalnej waluty, to szybko nabrały antyrządowego charakteru. Dochodziło do nich przez kilka tygodni we wszystkich prowincjach Iranu. Władze zablokowały komunikację, odcięły internet i brutalnie rozprawiły się z protestującymi, zabijając – według różnych szacunków – od 6 tys. do 36 tys. osób. Rząd przyznał się do 3117 zabitych. Ofiary grzebano w zbiorowych grobach, a ich rodzin nie informowano, skąd mogą odebrać ciała najbliższych. (

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 lipca 2026