W Iranie władzę przejmuje Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej

Modżtaba Chamenei jest nowym najwyższym przywódcą Iranu od blisko dwóch tygodni lecz nie pojawił się dotąd publicznie. Podsyca to spekulacje na temat jego stanu zdrowia, miejsca pobytu i faktycznej roli w wojnie. Jest to jeden z symptomów tego, że w Iranie władzę przejmuje Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej – odnotował w dniu 21 marca 2026 r. amerykański portal Axios.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przejmuje władze w Iranie
.CIA, Mossad i inne agencje wywiadowcze na całym świecie obserwowały 20 marca 2026 r. podczas obchodów perskiego nowego roku, czy Modżtaba Chamenei – jak wcześniej czynił poprzedni najwyższy przywódca – wygłosi noworoczne przemówienie. Tak się jednak nie stało. A po dwóch tygodniach, podczas których nie opublikowano nawet sfilmowanego wcześniej wystąpienia, milczenie Modżtaby Chameneiego staje się coraz głośniejsze – ocenił portal.
USA i Izrael dysponują informacjami wywiadowczymi wskazującymi na to, że Modżtaba Chamenei wciąż żyje: pojawiają się np. doniesienia, że urzędnicy próbują zorganizować z nim osobiste spotkania. Amerykański urzędnik, z którym rozmawiał portal stwierdził, że sytuacja jest „więcej niż dziwna. Nie wierzymy, że Irańczycy zadaliby sobie tyle trudu, aby mianować zmarłego najwyższym przywódcą, ale jednocześnie nie mamy dowodów na to, że objął on władzę”.
Kto tak naprawdę rządzi w Teheranie?
.Zespół ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Donalda Trumpa wciąż pracuje nad ustaleniem, kto tak naprawdę rządzi w Teheranie – poinformował amerykański urzędnik. Natomiast CIA usiłuje stwierdzić, czy zdjęcia, jakie pojawiły się na koncie Modżtaby Chameneiego w kanale Telegram, zostały wykonane niedawno.
Uzyskanie przez Madżtabę Chameneiego stanowiska najwyższego przywódcy było możliwe dzięki jego bliskim powiązaniom z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), który ma ogromny wpływ na gospodarkę, politykę i bezpieczeństwo Iranu i który, jak twierdzą izraelscy urzędnicy, w praktyce rządzi teraz krajem – stwierdził portal.
„Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przejmuje władzę w Iranie i jest szalony” – powiedział portalowi Axios wysoki rangą arabski urzędnik. „Są głęboko zideologizowani. Gotowi zginąć i spotkać się z Chameneim Seniorem”. Do przełomu lutego i marca 2026 r. w Iranie rządzili ajatollahowie – tj. kluczowi szyiccy duchowni. Na skutek ostatniej zdecydowanej dekapitacji dotychczasowej elity władzy otworzyła się furtka dla radykałów i ortodoksów z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Ogień nad Cieśniną Ormuz
.Polska gospodarka jest dziś bardziej odporna niż przed dekadą. Zdywersyfikowane dostawy energii, rezerwy strategiczne, stabilne finanse publiczne to są fundamenty bezpieczeństwa energetycznego. Pamiętajmy jedna, że każda odporność ma swoje granice. Obserwacja najbliższych tygodni będzie stres testem zarówno tych granic, jak i sprawności polskich instytucji odpowiedzialnych za zarządzanie ryzykami makrogospodarczymi – pisze Marcin ZARZECKI
Dnia 28 lutego 2026 roku bombowce strategiczne B-2 Spirit sil powietrznych Stanów Zjednoczonych oraz samoloty bojowe izraelskiego lotnictwa wojskowego uderzyły w instalacje militarne i nuklearne Islamskiej Republiki Iranu. Zaatakowano ponad 500 celów w 24 z 31 prowincji, niszcząc infrastrukturę IRGC, Organizacji Energii Atomowej Iranu oraz ministerstwa w Teheranie.
Atak stanowi kulminację dwuletniej eskalacji – czerwcowa „wojna dwunastodniowa” 2025 r., masowe protesty w Iranie od grudnia 2025 r., wysłanie przez prezydenta Donalda Trumpa grupy uderzeniowej dwóch lotniskowców w styczniu 2026 r., i wreszcie nieudane negocjacje pośrednie w Maskacie 6 lutego.
W jednym z artykułów opublikowanych w polskiej przestrzeni medialnej przeczytałem oceny ryzyka dotarcia irańskich rakiet i dronów na terytorium Polski. Problem polega na tym, że w świecie późnej nowoczesności wojna nie zaczyna się już tylko od bomb, dronów i rakiet, ale zaczyna się od ruchu giełdowych notowań. Najpierw drga wykres, a potem drży portfel.
.Geopolityka nie jest dziś czymś abstrakcyjnym, nawet przedstawiona w postaci wykresów czy wartości numerycznych, ale ma konkretny wpływ na naszą codzienność. Droga od abstrakcyjnych kontraktów terminowych na londyńskiej giełdzie ICE po bardzo konkretne cyfry przy dystrybutorze jest nader krótka. Atak na Iran, od tygodni dyskretnie antycypowany przez rynki finansowe, które już w piątek przed atakiem zaczęły wyceniać ryzyko, wstrząsnął fundamentami globalnej architektury energetycznej. W Warszawie ceny ropy, gazu i złota stały się nagle przedmiotem troski nie tylko makroekonomistów, ale i kierowców tankujących samochód na stacji benzynowej.
PAP/MJ





