Walka z suszą w oparciu o tysiącletni system nawadniania gleby

Hiszpanie rewitalizują tysiącletni system nawadniania gleby. Jest o wiele łatwiejszy w zarządzaniu i przystosowaniu, niż budowa zapory i o wiele bardziej odporny na zmiany klimatu – twierdzi Martos-Rosillo, geolog zaangażowany w projekt, którego celem jest m.in. walka z suszą.

.Hiszpania z roku na rok coraz bardziej staje się suchym lądem niezdatnym do zamieszkania. Dzieje się to nie tylko z powodu zmian klimatu, ale także działalności rolniczej. Walka z suszą, mimo coraz nowszych rozwiązań technicznych nadal jest nieskuteczna.

Według OECD 67% wody zużywanej w Hiszpanii trafia do rolnictwa, ale w południowo-wschodniej części kraju odsetek ten wzrasta do 85-90%.

Nie zawsze tak było. Arabowie i Berberowie, którzy przybyli na tereny współczesnej Hiszpanii na początku VIII w. przynieśli ze sobą myśl rolniczą, która diametralnie różni się o tej praktykowanej dziś. Mowa o acequia, czyli kanałach nawadniających glebę.

„Sianie” wody

.To właśnie w związku z wysychaniem gleby w Hiszpanii postanowiono odnowić stworzone tysiąc lat temu kanały. Ich zadaniem było nie tyle dostarczać wodę z góry, ile poprzez powolny spływ zwiększać jej ilość wchłanianą do gleby.

Pracami rewitalizacyjnymi, które prowadzone są w Sierra Nevada, zajmuje się grupa wolontariuszy z projektu MemoLab. Sam projekt opracowany został przez laboratorium archeologii biokulturowej na Uniwersytecie w Granadzie.

Islamska rewolucja w rolnictwie była pierwszą zieloną rewolucją. Przywieźli ze sobą techniki i wiedzę o wodzie, glebie, roślinach, a także o tym, jak zachowuje się śnieg. (…) Zmieniły one sposób wykorzystania wody w basenie Morza Śródziemnego – mówi José María Martín Civantos, profesor archeologii i siła napędowa projektu.

Profesor Civantos dodaje, że najtrudniejsze było odzyskanie zbiorowej wiedzy dotyczącej budowy kanałów, która została w dużej mierze utracona w wynika wypędzenia muzułmanów z tych terenów na początku XVII wieku.

Nie można zrozumieć chwały Kordoby czy Granady, nie rozumiejąc, że kryło się za nią bogactwo stworzone dzięki rolnictwu (…) było one o wiele bardziej zaawansowane i wydajne niż w innych częściach Europy – dodaje prof. Civantos.

Część z kanałów działa do dnia dzisiejszego. Jeden z nich, mający 1100 lat, dostarcza wodę do oddalonej o 8 km od źródła Granady.

Wolontariusze z MemoLab zajmują się jedynie małym kawałkiem całego systemu. W rewitalizacji systemu acequia kluczowe jest zaangażowanie lokalnej ludności.

Naukowcy zwracają uwagę, że samo rozwiązanie było i jest niezwykle efektywne, bowiem nie wymaga skomplikowanej technologii. Jego ciągła użyteczność dowodzi zdolności adaptacyjnych.

Jest o wiele łatwiejszy w zarządzaniu i przystosowaniu, niż budowa zapory i o wiele bardziej odporny na zmiany klimatu mówi Martos-Rosillo, geolog zaangażowany w projekt.

Prace nad przywróceniem podobnych systemów są prowadzone w Peru i w Kaliforni. Tam nowoczesne techniki nawadniania gleby okazały się niezrównoważone.

Oprac. Mikołaj Czyż
Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 kwietnia 2022