Zamach we Lwowie. Sprawców zwerbowali Rosjanie na Telegramie

Zamach we Lwowie, w wyniku którego zginęła policjantka, a 25 osób zostało rannych, zostali zwerbowani przez rosyjską organizację w komunikatorze Telegram – przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Zamach we Lwowie
„Okoliczności tego zamachu (we Lwowie) są obecnie w pełni analizowane. Wiele faktów już ustalono. Sprawcy zostali zwerbowani przez Telegram, a organizacja zamachu jest rosyjska” – powiedział prezydent Ukrainy w wieczornym przemówieniu opublikowanym w Telegramie. Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Policja Narodowa i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przedstawią społeczeństwu szczegóły śledztwa. Dodał, że polecił opracować działania zapobiegające podobnym przestępstwom.
Według prezydenta ukraińscy funkcjonariusze mają już doświadczenie w przeciwdziałaniu takim rekrutacjom i „dziesiątki podobnych sytuacji zostało powstrzymanych”. Zaznaczył, że konieczne jest większe zaangażowanie społeczności lokalnych, władz i instytucji państwowych, by ograniczyć rosyjskie możliwości organizowania zamachów i sabotażu w ukraińskim zapleczu.
„Mamy dane wywiadowcze, że Rosjanie planują kolejne takie ataki. Potrzebna jest większa ochrona dla ludzi” – podsumował prezydent. „Na podstawie nadzoru procesowego Prokuratury Obwodowej we Lwowie 33-letniej mieszkance Kostopola w obwodzie rówieńskim przedstawiono zarzut dokonania aktu terrorystycznego” – powiadomiło Biuro Prokuratora Generalnego.
Według wcześniejszego komunikatu prokuratury policja otrzymała zgłoszenie o włamaniu do sklepu w centrum Lwowa. Po przybyciu patrolu na miejsce zdarzenia doszło do wybuchu. Gdy pojawiła się tam druga jednostka policji, nastąpiła kolejna eksplozja.
Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował, że obecnie w szpitalach przebywa 12 osób poszkodowanych w zamachu, z czego dwie są w stanie ciężkim. Wcześniej w niedzielę przekazał, że w centrum miasta doszło do zamachu terrorystycznego, w wyniku którego zginęła policjantka i hospitalizowano co najmniej 15 poszkodowanych osób.
Straty.pl, czyli repozytorium cierpienia
.Baza straty.pl – zwana tak popularnie od adresu strony internetowej – to swoiste repozytorium bólu i cierpienia; to zbiór informacji o ludzkich dramatach z okresu najkrwawszej wojny w dziejach świata. Są w niej zgromadzone informacje dotyczące m.in. oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego, więźniów, członków konspiracji, ofiar Holocaustu, egzekucji, robotników przymusowych, nieletnich ofiar wojny, siłą wcielonych do Wehrmachtu.
Wroku 2024 przypada setna rocznica urodzin wybitnego polskiego poety, eseisty i dramaturga, Zbigniewa Herberta. Ten bezkompromisowy pisarz, nazywany „księciem poetów” i kronikarzem XX w., zapisał się w polskiej kulturze jako twórca fikcyjnej postaci Pana Cogito, który obserwował i komentował peerelowską rzeczywistość. W wydanym w Paryżu w 1983 r. poetyckim tomie zatytułowanym Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze, poświęconym Polsce i jej historii pod zaborami, w okresie II wojny światowej i czasów komunistycznych, znalazły się wiele mówiące słowa o potrzebie ścisłości: „[…] musimy zatem wiedzieć / policzyć dokładnie / zawołać po imieniu / opatrzyć na drogę”.
Wypowiedziane przez Pana Cogito wersy doskonale wpisują się w założenia programu dokumentacyjnego „Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką w latach 1939–1945”. Został on zainicjowany w 2006 r. przez Instytut Pamięci Narodowej we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ośrodkiem KARTA. Podstawowym założeniem programu jest zebranie w jednym miejscu informacji o ofiarach II wojny światowej i osobach represjonowanych przez władze oraz organy bezpieczeństwa III Rzeszy Niemieckiej, przetworzenie ich w wersję elektroniczną, a następnie udostępnianie za pomocą otwartej dla wszystkich internetowej bazy danych, umożliwiającej wyszukanie informacji o losach konkretnych osób.
Nie ma nad Wisłą rodziny, której przodkowie nie padliby ofiarą brunatnego terroru. Polska poniosła największe straty materialne i demograficzne pośród wszystkich państw walczących z nazistowskimi Niemcami i przez nie okupowanych. Do dzisiaj, mimo upływu osiemdziesięciu lat od zakończenia tej straszliwej hekatomby ludzkości, zakres strat nie został dokładnie poznany.
Dla Instytutu Pamięci Narodowej, któremu powierzono misję zachowania pamięci o ogromie ofiar, strat i szkód poniesionych przez Naród Polski w czasie zmagań wojennych, jest to jedno z najważniejszych zadań do zrealizowania. To zadanie, którego głównym celem jest – jak podkreślił prezes IPN dr Karol Nawrocki – „zachowanie łańcucha narodowej świadomości”. Możemy je zrealizować dzięki przechowywanym w Archiwum IPN materiałom archiwalnym dotyczącym okresu drugiej wojny. Na mocy ustawy do zasobu archiwalnego Instytutu trafiły dokumenty wytworzone przez niemiecki aparat represji, ale także materiały zgromadzone przez byłą Główną Komisję Ścigania Zbrodni Hitlerowskich. To blisko cztery kilometry bieżące dokumentów, fotografii, ale i artefaktów stanowiących świadectwo zbrodni niemieckiego nazizmu na ziemiach polskich.
Baza straty.pl – zwana tak popularnie od adresu strony internetowej – to swoiste repozytorium bólu i cierpienia; to zbiór informacji o ludzkich dramatach z okresu najkrwawszej wojny w dziejach świata. Są w niej zgromadzone informacje dotyczące m.in. oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego, więźniów, członków konspiracji, ofiar Holocaustu, egzekucji, robotników przymusowych, nieletnich ofiar wojny, siłą wcielonych do Wehrmachtu. W tym cyfrowym repozytorium zawarte są dane o osobach znanych, takich jak prezydent Warszawy Stefan Starzyński, długodystansowiec i złoty medalista igrzysk olimpijskich Janusz Kusociński czy też abp płocki Antoni Julian Nowowiejski, jeden z najwyższych polskich hierarchów kościelnych, który został zamordowany przez niemieckich oprawców w obozie przejściowym w Działdowie.
Zdecydowana jednak większość danych zgromadzonych w bazie to informacje o „zwykłych” obywatelach II Rzeczypospolitej – adwokatach, lekarzach, urzędnikach, robotnikach czy rolnikach, którzy zginęli bądź byli poddani różnym formom represji tylko za to, że byli Polakami, głęboko przywiązanymi do swojej historii, tradycji i kultury oraz wiary.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/marzena-kruk-i-mariusz-zulawnik-repozytorium-straty-pl/
PAP/ Iryna Hirnyk/ LW




