Prof. Arkady RZEGOCKI: Dlaczego Polska potrzebuje dziś dyplomacji otwartej

Dlaczego Polska potrzebuje dziś dyplomacji otwartej

Photo of Prof. Arkady RZEGOCKI

Prof. Arkady RZEGOCKI

Polski politolog i dyplomata, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Pełnił funkcję Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej w Zjednoczonym Królestwie oraz w Irlandii, a także Szefa Służby Zagranicznej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP.

Ryc.Fabien Clairefond

zobacz inne teksty Autora

Głos w sprawie nowoczesnej służby zagranicznej w czasach geopolitycznego przesilenia.

.Żyjemy w czasach, w których złudzenia stały się luksusem, na który państwa takie jak Polska nie mogą sobie pozwolić. Wojna tuż za naszą wschodnią granicą, agresywna polityka mocarstw rewizjonistycznych, kryzys zaufania do instytucji międzynarodowych oraz narastająca wojna informacyjna sprawiają, że bezpieczeństwo przestaje być pojęciem czysto militarnym. Owszem – silne siły zbrojne są niezbędne. Ale równie niezbędna jest dyplomacja: nowoczesna, sprawna, skuteczna, świadoma własnej roli i – co kluczowe – otwarta.

Pisząc książkę Dyplomacja otwarta, czyli jak skutecznie realizować rację stanu, nie miałem ambicji stworzenia jedynie akademickiego opisu procesów ani instrukcji dla wąskiej grupy zawodowej. Moim celem było zaproszenie do szerszej refleksji: nad tym, czym w XXI wieku jest polska racja stanu i jakie narzędzia są dziś niezbędne, by ją skutecznie realizować. Jednym z tych narzędzi – być może najważniejszym – jest właśnie dyplomacja otwarta.

Koniec dyplomacji zza zamkniętych drzwi

.Przez stulecia dyplomacja była domeną wąskich elit. Toczyła się w ciszy gabinetów, opierała na tajnych notach i poufnych rozmowach. Ten model nie przystaje już do rzeczywistości świata demokratycznego, informacyjnie nasyconego i brutalnie transparentnego. Dziś polityka zagraniczna rozgrywa się równolegle w parlamentach, mediach, na uniwersytetach, w mediach społecznościowych, w filmach, na wystawach i w wyobrażeniach opinii publicznej.

Państwo, które nie potrafi mówić o sobie jasno, przekonująco i wiarygodnie – przegrywa, nawet jeśli ma rację. A państwo, które nie potrafi włączyć własnych obywateli, elit intelektualnych, środowisk eksperckich, kultury i gospodarki w realizację swoich interesów, dobrowolnie rezygnuje z ogromnej części swojego potencjału.

Dyplomacja otwarta nie jest zaprzeczeniem profesjonalizmu. Jest jego rozszerzeniem. To model, w którym zawodowa służba zagraniczna pełni rolę koordynatora, inspiratora i gwaranta jakości, ale nie jedynego aktora. W tym sensie dyplomacja staje się wysiłkiem wspólnotowym – republikańskim w najlepszym znaczeniu tego słowa.

Dyplomacja jako element systemu bezpieczeństwa

.Zbyt długo w Polsce traktowano dyplomację jako obszar drugorzędny – elegancki dodatek do „prawdziwej polityki”, którą miały być gospodarka lub wojsko. To poważny błąd. Historia uczy nas, że brak skutecznej dyplomacji kosztował Polskę więcej niż niejedna przegrana bitwa. Utrata suwerenności, marginalizacja interesów, niezrozumienie naszej perspektywy przez sojuszników – wszystko to było w przeszłości konsekwencją słabości na polu dyplomatycznym.

Współcześnie dyplomacja pełni funkcję porównywalną do systemu wczesnego ostrzegania. Pozwala identyfikować zagrożenia, budować koalicje, neutralizować dezinformację i przygotowywać grunt pod decyzje polityczne oraz wojskowe. Bez niej nawet najsilniejsza armia działa w próżni. Dlatego twierdzę wprost: dyplomacja jest równie ważna jak siły zbrojne. Nie zastępuje ich, ale bez niej ich skuteczność państwa dramatycznie spada.

Przykład Wielkiej Brytanii – dyplomacja w praktyce

.Jednym z powodów, dla których zdecydowałem się w książce na szczegółowe studium przypadku relacji polsko-brytyjskich, było pokazanie, że dyplomacja otwarta działa w praktyce. Jeszcze kilkanaście lat temu Polska funkcjonowała w brytyjskiej debacie publicznej jako kraj peryferyjny, często upraszczany do roli zaplecza migracyjnego Europy.

Systematyczna obecność Polski w brytyjskiej przestrzeni publicznej – poprzez środowiska akademickie, think tanki, media, kulturę i bezpośrednie relacje – doprowadziła do zasadniczej zmiany tego obrazu.

Polska zaczęła być postrzegana jako państwo o niezwykłym dziedzictwie, odpowiedzialne, przewidujące zagrożenia i zdolne do strategicznego myślenia. Ten kapitał zaufania nie powstał z dnia na dzień. Ale to on sprawił, że w momencie próby – po rosyjskiej agresji na Ukrainę – relacje polsko-brytyjskie okazały się tak bliskie i efektywne. To dowód na to, że dyplomacja jest inwestycją długoterminową, której owoce zbiera się często w najtrudniejszych momentach.

Apel o unowocześnienie

.Piszę ten tekst jako apel. Do decydentów – by traktowali dyplomację jako strategiczny instrument państwa. Do dyplomatów – by nie bali się otwartości, dialogu i krytyki. Do przedsiębiorców – by nie bali się ambitnych projektów, a jedocześnie by wzmacniali polską markę. Do środowisk akademickich, kulturalnych i obywatelskich – by dostrzegły swoją rolę w realizacji polskiej racji stanu. I wreszcie do obywateli – by nie abdykowali z odpowiedzialności za wizerunek i interesy własnego państwa.

Moja książka nie daje prostych recept. Ma inspirować, prowokować do myślenia i zachęcać do działania. Polska ma dziś historyczną szansę stać się jednym z kluczowych aktorów europejskiej polityki. Warunkiem jest jednak nowoczesna, otwarta i świadoma swojej roli dyplomacja.

W trudnych czasach państwa nie mogą pozwolić sobie na bierność. Dyplomacja otwarta jest propozycją, jak tej bierności uniknąć – i jak uczynić z polskiej służby zagranicznej i polskiej dyplomacji skuteczne narzędzie na miarę wyzwań XXI wieku.

Arkady Rzegocki

Fragment książki „Dyplomacja otwarta, czyli jak skutecznie realizować rację stanu”, wyd. Księgarnia Akademicka, 2025 r. [LINK]

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 1 stycznia 2026