Prof. Zdzisław KRASNODĘBSKI: Przed X Kongresem Polska Wielki Projekt

TSF Jazz Radio

Przed X Kongresem Polska Wielki Projekt

Prof. Zdzisław KRASNODĘBSKI

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Socjolog, filozof społeczny. Profesor Uniwersytetu w Bremie oraz Akademii Ignatianum. Autor m.in. „Upadek idei postępu”, „Demokracja peryferii” oraz „Już nie przeszkadza”. Od 2010 roku przewodniczący Kapituły Nagrody im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, która jest przyznawana corocznie podczas Kongresu Polska Wielki Projekt.

Ryc.Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

Tegoroczny Kongres Polska Wielki Projekt to kwestie „zielonego konserwatyzmu”, namysł nad skutkami pandemii, rozmowa o tym, co stało się z prawdą w życiu publicznym – pisze prof. Zdzisław KRASNODĘBSKI

Pierwszy Kongres Polska Wielki Projekt odbył się dziesięć lat temu. Chcieliśmy zebrać w jednym miejscu w debacie o stanie Rzeczypospolitej szerokie grono osób ze świata nauki i kultury, którym drogie są polska tradycja, polski sposób życia oraz trwanie Polski jako suwerennego podmiotu politycznego. Chcieliśmy połączyć program unowocześnienia Polski z umacnianiem jej tożsamości i jej wartości. Wychodziliśmy z założenia, że „idee mają znaczenie”, że nie da się zmienić Polski bez zmiany dominującego wówczas sposobu myślenia o niej i o nas, Polakach.

Od początku stanowczo występowaliśmy przeciwko filozofii „ciepłej wody w kranie”, przeciw programowemu brakowi długofalowej strategii i propagowaniu „życia ułatwionego” i bezmyślnego w Polsce pod rządami Donalda Tuska, przeciw uproszczonemu liberalnemu indywidualizmowi, łączącemu się odrzuceniem myślenia w kategoriach wspólnoty narodowej i zobowiązań płynących z faktu przynależności do niej, czy to w gospodarce, czy to w polityce, czy to w kulturze.

Mówiąc o Polsce jako „wielkim projekcie”, chcieliśmy podkreślić, że także dla nas, współczesnych Polaków, Polska pozostaje zadaniem wymagającym naszej aktywności – i to zadaniem wielkim, w sensie politycznym, kulturowym, ale także moralnym, zadaniem, które zostało powierzone nam przez naszych przodków.

Wyrazem tych przekonań była i jest Nagroda im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którą honorujemy twórców nie tylko wybitnych, ale także prawych i sprawiedliwych, twórców, którzy nie zapominając o uniwersalnych wartościach, chcą kontynuować polskie dziedzictwo, a nie je dekonstruować czy wręcz destruować.

To dzięki kulturze Polska przetrwała czasy, w których nie mogła istnieć jako państwo. Podobnie było w przypadku innych narodów, także tych, które chciały odebrać nam wolność i prawo do istnienia. Kiedyś Otto Bismarck powiedział, że „zjednoczenie Niemiec nie byłoby możliwe bez niemieckiej sztuki, niemieckiej nauki i bez niemieckiej muzyki”. Bez polskiej literatury, sztuki, nauki i muzyki Polska nie odrodziłaby się w 1918 i w 1989 roku, nie poradziłaby sobie z niemieckim i rosyjskim imperializmem.

Kiedy zaczynaliśmy się organizować, ludzie o naszych poglądach byli wyśmiewani jako „mohery” i „oszołomy”, piętnowani jako sekta, mieli też zniknąć w przyszłości z życia publicznego, „wyginąć jak dinozaury”.

Wstrząs, którym była tragedia smoleńska, w której oprócz innych wybitnych osób zginął Prezydent RP Lech Kaczyński, objawił z całą siłą słabość państwa polskiego. Zachowanie ówczesnych władz pokazało dotkliwy brak prawdziwego przywództwa, skompromitowało całą miałkość „postpolityczności”, a nam dodało jeszcze siły w walce z tą postkolonialną biernością i podporządkowaniem.

W 2015 roku nastąpiła w Polsce zmiana władzy. To, że mogliśmy się do niej przyczynić, napawa nas dumą i satysfakcją, choć zdajemy sobie sprawę, że rzeczywistość ciągle odbiega znacznie od ideałów.

Obecnie wielu prelegentów na naszych kongresach bezpośrednio odpowiada za ważne obszary życia społecznego. Naszym zadaniem jest nadal debata o sprawach strategicznych oraz praca nad fundamentem ideowym Rzeczypospolitej. Ale pojawiły się także nowe zadania. Jak wiemy, od momentu objęcia rządów przez PiS i koalicjantów Polska stała się obiektem ostrego ataku i oszczerczej kampanii. Twierdzi się, że w naszym kraju zapanowała dyktatura, w którym łamane są prawa człowieka, naruszane są podstawowe wolności, w którym sądownictwo stało się całkowicie dyspozycyjne wobec polityki. Przeczą temu oczywiste fakty.

Nikt nie jest także w stanie podać ani jednego przypadku rzeczywistego łamania praw człowieka i wyroków sądów na zlecenie polityczne. Demokracja polska ożyła, o czym świadczy rekordowa frekwencja wyborcza. A długo przecież panowało u nas przekonanie, że nie warto iść na wybory, bo i tak nic się nie zmieni.

Jednak w epoce „postfaktyczności” powołanie się na fakty nie wystarcza. Możemy się obronić jedynie wtedy, gdy będziemy mieli skuteczną narrację, trafiającą do serc i umysłów innych Europejczyków. Polska nie jest jedynym krajem w Europie, w którym rządy sprawują konserwatyści. Polska jest jednym z bardzo nielicznych krajów w Europie, w którym rządzą konserwatyści nie tylko nominalni, lecz ludzie rzeczywiście przywiązani do narodowych tradycji, do religii katolickiej, do kulturowego dziedzictwa Europy. I to nakłada na nas szczególne obowiązki. Znowu bardzo aktualne staje się hasło „za wolność naszą i waszą”. Nie powinniśmy zapominać o bliskich nam poglądami środowiskach w innych krajach, zmarginalizowanych i uciśnionych w Europie zdominowanej przez współczesne „Nieświęte Przymierze”.

Jest to tym bardziej istotne, że wyraźnie skomplikowało się otoczenie geopolityczne Polski. Na wschodzie ciągle groźna pozostaje Rosja. Ale natura tego zagrożenia nie jest intelektualną zagadką. W tej sprawie prawie wszyscy Polacy są zgodni, łącznie z naszą totalną opozycją. O wiele bardziej złożone, trudniejsze do zdefiniowania, zrozumienia czy wręcz zauważenia jest zagrożenie płynące z drugiej – unijnej – strony.

Można wskazywać na korzyści gospodarcze – choć zmitologizowane – wynikające nie tylko i nie przede wszystkim z funduszy unijnych, lecz z uczestnictwa we wspólnym rynku. Mają one jednak także pozytywne znaczenie dla Polski jako podmiotu politycznego. Zwiększyły się nasze możliwości działania, a tym samym wzrosła nasza suwerenność. Dzięki członkostwu w UE korzystnie zmieniło się nasze miejsce na mapie Europy.

Ale z drugiej strony rośnie ingerencja w nasze sprawy, coraz więcej kluczowych dla nas decyzji podejmowanych jest w Brukseli, Paryżu i Berlinie. To sprawia, że tzw. „spór o praworządność” ma także racjonalny rdzeń polityczny czy wręcz geopolityczny. Liberalizm polityczny, oficjalna doktryna Unii, zakładająca „podział władzy”, prowadzi w państwach słabszych, peryferyjnych, do jej daleko idącego rozproszenia, osłabienia, nawet wręcz sparaliżowania centrum decyzyjnego i jednocześnie otwarcia kanałów postkolonialnego wpływu – przez media, organizacje pozarządowe, samorządy, podmioty gospodarcze, wspierane z zewnątrz organizacje i ugrupowania polityczne. Reformy w Polsce wzmacniają władzę wykonawczą w stosunku do systemu sprawiedliwości, a także innych ośrodków władzy rozproszonej – politycznej, gospodarczej, kulturowej. Rzekoma „dyktatura” to walka o przywrócenie sterowności i „rządności” polskiego państwa.

Strategia naszej obecności w UE dzieli osoby o prawicowych poglądach. Wielu Polaków również sądzi, że to, co my uważamy za zagrożenie, jest dobroczynną modernizacją, opartą na szlachetnej wielkoduszności UE. Jeszcze inni sądzą, że chcąc nie chcąc, trzeba poddać się nieuchronnej tendencji historycznej. Od rozstrzygnięcia tego sporu oraz od wypracowania skutecznej strategii polityki w Unii będzie zależał los Polski.

.Będziemy o tym dyskutować w czasie tegorocznego Kongresu. W centrum uwagi znajdą się także sprawy ochrony środowiska i „zielonego konserwatyzmu” w odniesieniu do polityki klimatycznej UE, która zasadniczo zmienia warunki brzegowe rozwoju polskiej gospodarki. Zastanowimy się także nad skutkami pandemii, nie tylko w gospodarce, ale także szerzej, analizując lęki i fobie naszej cywilizacji. Porozmawiamy o tym, co się stało z prawdą w życiu publicznym, oraz o zagrożeniu wolności akademickich. Zajmiemy się przemianami rodziny, wspomnianą wyżej konstytutywną rolą kultury oraz dylematami sztuki zaangażowanej. Wręczone zostaną kolejna Nagroda im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz medal „Odwaga i Wiarygodność”.

Zdzisław Krasnodębski
Tekst ukazał się w wyd.23 miesięcznika idei “Wszystko Co Najważniejsze” [LINK].

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam