Kto otrzyma Pokojową Nagrodę Nobla 2024?

Kto otrzyma Pokojową Nagrodę Nobla

Laureat Pokojowej Nagrody Nobla 2024 zostanie ogłoszony 11 października przez Norweski Komitet Noblowski. Wybór ten zostanie dokonany w kontekście coraz liczniejszych wojen jakie toczą się na świecie – takich jak wojna na Ukrainie, czy wojna na Bliskim Wschodzie – a także globalnych kryzysów takich jak chociażby kryzys klimatyczny, czy kryzys migracyjny. W sumie do tego wyróżnienia w 2024 r. zgłoszono 286 kandydatur. Przedstawiamy listę kilku faworytów tegorocznego wyścigu o tę nagrodę.

Kto otrzyma Pokojową Nagrodę Nobla 2024?

.Pokojowa Nagroda Nobla jest przyznawana od 1901 r. Jej pierwszymi laureatami byli Frédéric Passy i Henri Jean Dunant. W ostatnich latach otrzymali ją: irańska działaczka na rzecz praw kobiet Narges Mohammadi (2023 r.); białoruski opozycjonista demokratyczny Aleś Bialacki, rosyjskie stowarzyszenie Memoriał oraz ukraińska organizacja praw człowieka Centrum Wolności Obywatelskich (2022 r.); filipińska dziennikarka Maria Ress i rosyjski dziennikarz Dmitrij Muratow (2021 r.); agencja ONZ Światowy Program Żywnościowy (2020 r.).

Laureatami tej nagrody byli także prezydenci USA: pierwszym z nich był Theodore Roosevelt, który wyróżnienie to otrzymał w 1906 r. Następnie w 1919 r. Pokojowa Nagroda Nobla została przyznana Woodrowowi Wilsonowi. W XXI wieku jej laureatami zostali Jimmy Carter (2001 r.), wówczas już były prezydent Stanów Zjednoczonych, a także w trakcie pełnienia swojej pierwszej kadencji Barack Obama (2009 r.).  Jedynym Polakiem, który został wyróżniony Pokojową Nagrodą Nobla jest Lech Wałęsa – współzałożyciel i pierwszy przewodniczący NSZZ „Solidarność” oraz pierwszy wybrany w wyborach powszechnych prezydent III RP.

Pokojowa Nagroda Nobla jest jedyną z nagród noblowskich, która jest przyznawana przez organizację spoza Szwecji, jaką jest Norweski Komitet Noblowski. W tej działającej od 1897 r. komisji zasiada pięciu członków wybieranych przez norweski parlament, jakim jest Storting. W 2024 r. w jej skład wchodzą m.in.: była norweska minister edukacji Kristin Clemet, polityk Jørgen Watne Frydnes,  naukowiec Asle Toje. Kandydatów do Pokojowej Nagrody Nobla mogą zgłaszać m.in. członkowie rządów i parlamentów, głowy państw, szefowie rządów, profesorowie uczelni wyższych i byli laureaci tego wyróżnienia.

W 2024 r. do Norweskiego Instytutu Noblowskiego zgłoszono 286 kandydatur – z czego na 89 z nich składają się rozmaite organizacje. W porównaniu do roku 2023, w którym to zgłoszono 351 kandydatur do Pokojowej Nagrody Nobla, stanowi to dość spory spadek. Informacje o potencjalnych laureatach są ściśle tajne, ponieważ nominacje na dany rok nie są ujawniane nim nie minie 5 lat. „Jeśli pewne nazwiska pojawiają się w spekulacjach dotyczących tego, kto otrzyma nagrodę w danym roku, to są albo czyste domysły, albo informacje podane przez osobę lub osoby stojące za daną nominacją” – czytamy na stronie Nagrody Nobla.

Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka

.Duże szanse na otrzymanie Pokojowej Nagrody Nobla w 2024 r. ma instytucja OBWE zajmująca się ochroną praw człowieka jaką jest Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka. Wysoka pozycja tej działającej na rzecz demokracji organizacji wiąże się z dużym jej znaczeniem we współczesnych czasach w związku ze wzrostem tendencji autorytarnych na całym świecie, od Kaukazu i Azji Środkowej począwszy, a skończywszy na Europie i Ameryce Południowej, informuje portal amerykańskiego tygodnika społeczno-politycznego „Time”.

„Demokracja znajduje się w centrum uwagi w tym roku, ponieważ ponad połowa ludności świata mieszka w krajach, które choć przeprowadzają wybory, to niekoniecznie są demokracjami. (…) Wybory są fundamentem demokracji, a obserwatorzy społeczni odgrywają kluczową rolę w legitymizacji ich wyników i wyłonionych na ich podstawie władz. Przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla obserwatorom wyborów wysłałoby mocny sygnał odnośnie znaczenia wolnych i sprawiedliwych wyborów oraz ich roli w osiąganiu pokoju i stabilności” – powiedział Henrik Urdal, kierujący Instytut Badań nad Pokojem w Oslo (PRIO).

Wołodymyr Zełenski

.Jednym z faworytów Pokojowej Nagrody Nobla 2024 jest prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Przywódca Ukrainy stał się jednym z głównych symbolów ukraińskiego oporu przeciwko rosyjskiej pełnoskalowej inwazji, która rozpoczęła się 24 lutego 2022 r. To właśnie na niego stawia część serwisów bukmacherskich. Zdaniem Henrika Urdala przyznanie wyróżnienia w 2024 r. prezydentowi Ukrainy jest  jednak mało prawdopodobne, gdyż państwo to wciąż znajduje się w trakcie wojny. Sam Wołodymyr Zełenski podkreślał, że Nagroda Nobla nie powinna być wykorzystywana do reklamy politycznej. Ostrzegł także, iż wszelkie próby przyznania nagrody za zamrożenie konfliktu, bez jednoczesnego osiągniecia prawdziwego pokoju, mogą doprowadzić tylko do większego cierpienia i katastrofy.

„Nikt na świecie nie robi więcej niż prezydent Ukrainy, aby wysłać wiadomość dyktatorom na całym globie następującą wiadomość: demokracja wie, jak obronić się przed agresją wrogów wolności. To Zełenski pokazał autorytarnym przywódcom, od Erdogana po Xi Jinpinga i oczywiście Władimira Putina, że Zachód nie jest miękki jak masło oraz, że demokracja wie jak się bronić. To Zełenski zademonstrował także, że społeczeństwa otwarte mają przeciwciała, które pozwalają przeciwstawić się agresji, a także uświadomił nieliberalnym reżimom, które do ​​narzucenia swojej woli posługują się siłą, że w przypadku agresji natrafią na solidny mur utworzony przez tych, którzy chcą bronić pokoju” – pisał we wrześniu 2024 r. włoski dziennik „Il Foglio”, którego faworytem do tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla jest Wołodymyr Zełenski.

UNRWA

.Norwescy eksperci, jeśli chodzi o szanse na uzyskanie Pokojowej Nagrody Nobla 2024 wysoko pozycjonują także Agencję Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) oraz kierującego jej pracami szwajcarsko-włoskiego humanitarystę Philippe Lazzariniego. Od 1949 roku organizacja ta wspiera uchodźców w uzyskiwaniu dostępu do opieki zdrowotnej, edukacji oraz zapewnianiu im wsparcia w sytuacjach kryzysowych podczas konfliktów. UNRWA pomaga obecnie palestyńskim uchodźcom w Jordanii, Libanie, Syrii, Strefie Gazy oraz na Zachodnim Brzegu Jordanu (wliczywszy Wschodnią Jerozolimę).

W ostatnim czasie wraz z rozpoczęciem przez Izrael bombardowań i ostrzału kontrolowanych przez Hezbollah części Libanu organizacja ta ogłosiła otwarcie dwóch specjalnych schronisk awaryjnych dla uchodźców. Według Ministerstwa Zdrowia Libanu w wyniku konfliktu zginęło już prawie 2 tys. osób.

UNRWA w poprzednich latach zmagała się jednak także z zarzutami dotyczącymi powiązań niektórych jej pracowników z palestyńską organizacją terrorystyczną Hamas. Służby wewnętrze ONZ w sierpniu 2024 r. informowały, że w ataku przeprowadzonym przez Hamas na Izrael 7 października 2023 r. najpewniej uczestniczyło 9 pracowników tej agencji. Po wewnętrznym dochodzeniu przeprowadzonym przez organizację okazało się, że te zarzuty były słuszne. Chociaż pracownicy agencji powiązani z terrorystami zostali zwolnieni to Stany Zjednoczone wstrzymały wsparcie finansowe dla UNRWA.  Według izraelskich służb do Hamasu i sprzymierzonego z nim Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu należy 10 proc. z 13 tys. pracowników UNRWA w Strefie Gazy.

Centra Reakcji Kryzysowej

.Część specjalistów za drugą organizację z największą szansą na otrzymanie prestiżowego wyróżnienia wskazuje instytucję Emergency Response Rooms – tj. Centra Reakcji Kryzysowych, które działają w dotkniętym wojną domową Sudanie. Ten toczący się od 15 kwietnia 2023 r. konflikt doprowadził do jednego z najgorszych obecnie kryzysów humanitarnych na świecie. Setki tysięcy ludzi uciekło z pogrążonego w wojnie domowej kraju osiedlając się w obozach dla uchodźców znajdujących się w miastach granicznych. Kolejne 10 milionów Sudańczyków zostało wewnętrznie przesiedlonych. W odpowiedzi na rosnące potrzeby wolontariusze założyli Centra Reakcji Kryzysowej (ERRS), które zajmują się takimi zadaniami jak naprawa linii energetycznych, zapewnianie opieki medycznej, żywności, wody oraz ochrony dla sudańskich uchodźców, informuje ONZ.

„To najbardziej dotykający ludność cywilną konflikt toczony dziś na świecie. A jednocześnie światowa opinia publiczna praktycznie się nim nie interesuje. Noblowskie wyróżnienie na pewno byłoby bardzo odważne i niewątpliwie zwróciłoby uwagę świata na potrzeby, z jakimi mierzą się ludzie cierpiący w tym regionie” – dowodzi szef PRIO Henrik Urdal. Następnie dodał: „Biorąc pod uwagę, iż w 2024 r. przypada 75 rocznica zrewidowanych konwencji genewskich (Konwencje Genewskie z 12 sierpnia 1949 roku o ochronie ofiar wojny – przyp. red.), które zostały opracowane w celu ochrony cywilów podczas wojen, to przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla takiej zasłużonej inicjatywie humanitarnej jak Centra Reakcji Kryzysowej miałoby duże znaczenie”.

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości

.Instytut Badań nad Pokojem w Oslo jako jednego z faworytów do Pokojowej Nagrody Nobla 2024 uznał także Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS), który jest głównym organem sądowym ONZ. Ten międzynarodowy sąd rozstrzyga spory i konflikty pomiędzy państwami członkowskimi ONZ. Rozstrzygnięcia MTS uznaje 193 państwa zrzeszonych w ONZ, przez co jest to jedyna instytucja na świecie, którą powszechnie uznaje się jako właściwą do rozpoznawania sporów międzynarodowych. 31 stycznia i 2 lutego 2024 r. MTS wydał wyroki w sprawach wniesionych przez Ukrainę przeciwko Rosji, które dotyczyły rosyjskich agresji na państwo ukraińskie z 2014 r. i 2022 r.

W lipcu 2024 r. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości orzekł także, iż: „polityka osadnicza Izraela na okupowanych terytoriach palestyńskich oraz wykorzystywanie zasobów naturalnych tych ziem stanowi złamanie Konwencji Genewskiej oraz naruszenie prawa międzynarodowego”.  Na początku 2024 r. trybunał ten zobowiązał Izrael do zapobieżenia aktom ludobójstwa w Strefie Gazy i poprawy sytuacji humanitarnej na jej obszarze. „Choć sama nagroda dla Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości nie wywołałaby raczej kontrowersji, to jego wezwania Izraela do wstrzymania się przed aktami, mogącymi prowadzić do ludobójstwa w Strefie Gazy, spotkały się z wieloma krytycznymi komentarzami” – stwierdził Henrik Urdal.

Więziony noblista

.Na temat jednej z najbardziej znanych ofiar białoruskiego reżimu, jaką jest jeden z laureatów Pokojowej Nagrody Nobla w 2022 r. Aleś Bialacki, na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze prof. Mikołaj IWANOW w tekście „Nobel dla Alesia Bialackiego to docenienie godności Białorusinów„.

„Laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 2022 roku, Aleś Bialacki, całe swoje życie poświęcił sprawie demokracji i pokoju w swoim kraju. Z jego inicjatywy w 1996 roku utworzono organizację praw człowieka „Wiosna”, która przez wszystkie lata swej legalnej i nielegalnej działalności aktywnie broniła na Białorusi tych, którzy walczyli o wolność i sprawiedliwość w tej części Europy. Aleś Bialacki prawdopodobnie jak nikt inny wśród więźniów sumienia na Białorusi zasłużył na tę nagrodę. Był wieloletnim wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka (FIDH), został odznaczony za swą walkę z reżymem dyktatorskim licznymi nagrodami: Nagrodą Wolności, Nagrodą Departamentu Stanu USA, Nagrodą Lecha Wałęsy i wieloma innymi” – pisze prof. Mikołaj IWANOW.

Komitet Noblowski nagrodził w 2020 r. Światowy Program Żywnościowy

.„Jak łatwo sytemu zapomnieć o głodzie. Tymczasem na świecie głoduje prawie 800 milionów ludzi, głównie w Afryce Południowej, Azji, Ameryce Południowej i Środkowej. W krajach, z których czasem docierają do nas wstrząsające zdjęcia wychudzonych dzieci z ogromnym błaganiem w oczach, kobiet wędrujących kilometrami w upale po wodę, miejsc nękanych powodziami czy suszami, omijanych przez wygodnickich turystów z rozwiniętego świata. Czasem poświęcimy chwilę i zaniepokojeni, jak bardzo te umierające z głodu dziecko na zdjęciu czy migawce filmowej wiekiem czy kolorem oczu przypomina nasze własne, wyślemy SMS czy nawet wpłacimy datek z tego, co nam zbywa. Poczujemy się przez chwilę szlachetniejsi, lepsi i uspokojeni. Okaleczone przez lata sumienie łatwo jest dziś omamić byle czym. Wracamy do własnych problemów, najwyżej dzieląc się w mediach społecznościowych czy przy rodzinnym obiedzie w świąteczny poranek opowiadaniem, jak pięknie pomagamy głodującym dzieciom w Syrii, Wenezueli i Afganistanie.

Oczywiście gdzieś w głębi serca rozumiemy, że problem głodu w tych biedniejszych częściach świata nie zmniejszył się znacząco przez tę chwilową, wstrzemięźliwą jednak, naszą wspaniałomyślność.

Wokół problemu głodu narosło wiele mitów. Wśród nich niezmiernie szkodliwe są takie, że nic nie możemy zrobić i że jest to problem (od)wieczny i nierozwiązywalny – zawsze był, jest i będzie. Jednak współczesna ekonomia jest w stanie rozwiązać problem głodu. Głód już od dawna nie jest problemem ekonomicznym, ale politycznym. Nie ma wątpliwości, że globalne zasoby żywnościowe znacząco przewyższają potrzeby wszystkich mieszkańców naszej planety. Nawet o 100 procent” – pisze na łamach Wszystko co Najważniejsze prof. Joanna GOCŁOWSKA-BOLEK, latynoamerykanistka.

WszystkocoNajważniejsze/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 października 2024