„Lista śmierci” Talibów trafi do Iranu? Kto na niej się znajduje?

Lista śmierci

Iran zwrócił się do talibów o udostępnienie listy Afgańczyków, którzy współpracowali z brytyjskim rządem – podał 5 sierpnia dziennik „Telegraph”. Dokument zawierający 25 tys. nazwisk, w tym żołnierzy i agentów wywiadu, został przez pomyłkę upubliczniony przez brytyjskiego wojskowego w 2022 r.

„Lista śmierci” Talibów trafi do Iranu?

.Nazywana przez gazetę „lista śmierci” zawiera dane Afgańczyków ubiegających się o azyl w Wielkiej Brytanii. Uważa się, że część z nich może przebywać w Iranie. Według irańskiego urzędnika wysokiego rangą, na którego powołuje się „Telegraph”, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej formalnie zwrócił się do rządu talibów o udostępnienie listy. Informator stwierdził, że Teheran będzie przede wszystkim poszukiwał wymienionych tam agentów należących do brytyjskiej zagranicznej służby wywiadowczej (MI6).

W opinii rozmówcy po pojawieniu się w lipcu doniesień medialnych o przecieku dla Iranu stało się jasne, jak ważny jest to dokument. Według niego rozkaz wydany przez władze brzmiał: „należy aresztować jak najwięcej osób, aby wykorzystać je jako narzędzie nacisku dyplomatycznego na Anglię”. „Po stronie irańskiej podejmowane są wysiłki w celu znalezienia listy, powołano do tego specjalną komisję. Prowadzono także rozmowy na temat współpracy między Teheranem a Kabulem w tej sprawie, ponieważ może to pomóc obu krajom w negocjacjach z Zachodem” – dodał urzędnik.

Zdaniem gazety dla Iranu może być to karta przetargowa w negocjacjach nuklearnych z Zachodem. Jak zauważono, żądanie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej pojawiło się tuż po tym, jak Wielka Brytania, Francja i Niemcy zagroziły Teheranowi tzw. mechanizmem szybkiego powrotu, który przywróci rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ przeciwko Iranowi. Może to nastąpić, jeśli do 30 sierpnia nie zostaną osiągnięte postępy w negocjacjach dotyczących irańskiego programu nuklearnego. Oznaczałoby to ponowne nałożenie na Iran sankcji zniesionych w 2015 r.

Kto znajduje się na „liście śmierci”Talibów?

.O tym, że obie strony już współpracują, ma świadczyć fakt, że co najmniej jeden Afgańczyk, którego nazwisko znalazło się na liście, został 1 sierpnia zatrzymany i deportowany z Iranu do Kabulu. Rzecznik brytyjskiego ministerstwa obrony poinformował, że jest mało prawdopodobne, aby samo umieszczenie danej osoby na liście zwiększyło prawdopodobieństwo tego, że stanie się celem ataku.

Dokument zawierający dane osobowe Afgańczyków został przez pomyłkę upubliczniony przez brytyjskiego wojskowego w lutym 2022 r. Na liście znajdowały się osoby, które współpracowały z Brytyjczykami podczas trwającej 20 lat wojny w Afganistanie. W ujawnionym arkuszu kalkulacyjnym umieszczone były także dane byłych i czynnych szpiegów MI6, agentów sił specjalnych i innych urzędników, którzy zatwierdzili listę Afgańczyków starających się o wyjazd z kraju w ramach programu Polityki Relokacji i Pomocy Afganistanowi (Afghan Relocations and Assistance Policy, ARAP).

Ministerstwo obrony dowiedziało się o naruszeniu zasad bezpieczeństwa w sierpniu 2023 r., kiedy fragment dokumentu został anonimowo opublikowany na jednej z grup na Facebooku. Wówczas brytyjska policja uznała, że nie należy wszczynać śledztwa w tej sprawie. Dziewięć miesięcy później decyzją rządu ówczesnego premiera Rishiego Sunaka stworzono tajny program relokacji, kiedy uznano, że Afgańczycy, których dane zostały ujawnione, staną się celem talibów. Po decyzji sądu w połowie lipca obecny rząd premiera Keira Starmera ujawnił informację o wycieku danych.

Dżihadyzm podbija internet

.Na temat tego, iż nadchodzi nowy cykl dżihadyzmu i islamskiej przemocy, na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze Gilles KEPEL w tekście „Dżihadyzm w Europie podbija internet„.

„W marcu 2019 roku w Baghouz we wschodniej Syrii, przy granicy z Irakiem, bombardowania koalicji zachodniej oraz działania lądowe Kurdów położyły kres ostatniemu bastionowi bojowników Państwa Islamskiego, wśród których znajdowało się wielu Francuzów. „Kalifat” przestał istnieć, a wraz z nim zdolność rozpowszechniania terroru w Europie z wykorzystaniem ponadnarodowych sieci rozszerzających się poprzez media społecznościowe. Drony zlikwidowały tam braci Clain, sprawców zamachów z 13 listopada 2015 roku. Tak zakończyły się nizam, system sieci pomyślany przez Abu Musaba al-Suriego, oraz daula, państwo islamskie wyobrażone przez Abu Musaba az-Zarkawiego, których połączenie skutkowało krwawym kataklizmem na początku XXI wieku”.

„Tak doszliśmy do kresu wielkiego cyklu heglowskiej dialektyki dżihadu, zapoczątkowanego w 1980 roku w Afganistanie poprzez trzy następujące po sobie momenty: afirmację, aż do 1997 roku, i koncentrację walki na „bliskim wrogu”; negację – Al-Kaidę, która skierowała walkę ku „dalekiemu wrogowi”; oraz przekroczenie – Państwo Islamskie kierujące agresję w stronę Shâm (nazwa nadawana Syrii przez islamistów – przyp. tłum.) i „przedmieść islamu”. Cztery ostatnie dekady – kiedy w mojej pracy uniwersyteckiej poświęcałem się analizie tego procesu polityczno-religijnego, zarówno w wymiarze międzynarodowym, jak i francuskim – dobiegły końca”.

„Teraz nadchodzi nowy cykl – obserwujemy jego początki. W każdym razie wciąż widoczna jest transformacja dynamiki dżihadystycznej. Rozwojowi tego zjawiska towarzyszy analiza, podczas gdy w przeszłości była ona zawsze mocno spóźniona (pokazało to bardzo dobrze określenie „samotne wilki”, którego zarówno ignoranci kontrolujący europejskie budżety na badania, jak i francuski wywiad używali w 2012 roku, aby zinterpretować krwawe zamachy Mohameda Meraha)”.

.”Sajjid Kutb, główny inspirator współczesnego dżihadyzmu, medytował nad losem proroka Mahometa, naprzemiennie odnosząc sukcesy i ponosząc porażki w swojej strategii politycznej, zgodnie z ideą podziału na fazy siły (tamkin) i słabości (istid’af). Odpowiadało to „herbowi” islamu: mieczowi i Księdze (al-saïf wa-l mush-haf). Miecz to symbol przemocy, pozycji siły, mający sprzyjać rozszerzaniu się zasięgu islamu (dar al-islam), a Księga to symbol nauczania z pozycji słabości, aby nie ryzykować wyniszczenia przez silniejszego i bardziej zdeterminowanego wroga. W tej perspektywie, poprzez którą islamiści w ogólności, a dżihadyści w szczególności patrzą na świat, sytuacja, która nastała po unicestwieniu Państwa Islamskiego w Baghouz wiosną 2019 roku, jest charakterystyczna dla „fazy słabości”. Tym bardziej że „muzułmańskie masy”, zostały zdestabilizowane przez eskalację coraz większej przemocy, której skutków ubocznych często same doznają” – pisze Gilles KEPEL

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/gilles-kepel-dzihadyzm/embed/#?secret=WvT0gIIPcV#?secret=ndwJHXbZ2Y

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 sierpnia 2025
Fot. Flickr/Jacob Freeze.