Dania będzie walczyć z USA. Trwają przygotowania

atak zbrojny USA

Rząd Danii wysłał w styczniu żołnierzy na Grenlandię, oficjalnie informując o ćwiczeniach wojskowych, podczas gdy w rzeczywistości przygotowywano się na atak zbrojny USA – ujawnił nadawca publiczny DR, powołując się na źródło w duńskim wojsku.

„Nie byliśmy w takiej sytuacji od kwietnia 1940 roku, ale musieliśmy być przygotowani na wszystkie ewentualności”

.Duńscy żołnierze przetransportowali na wyspę ładunki wybuchowe, które miały zostać użyte do wysadzenia pasów startowych na lotniskach w Nuuk oraz Kangerlussuaq. Wojsko miało również ze sobą zapasy krwi dla ewentualnych rannych.

– Nie byliśmy w takiej sytuacji od kwietnia 1940 roku, ale musieliśmy być przygotowani na wszystkie ewentualności – przyznało źródło w duńskim wojsku.

Media powołały się też na informacje w kręgach rządowych oraz wywiadzie również innych państw.

Według DR przygotowania do przetransportowania duńskiego wojska na Grenlandię rozpoczęły się po ataku USA na Wenezuelę z 3 stycznia. Media dotarły do rozkazu operacyjnego duńskich sił zbrojnych z 13 stycznia, stanowiącego podstawę rozmieszczenia żołnierzy. Dopiero 21 stycznia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos prezydent USA Donald Trump oświadczył, że nie użyje siły wojskowej.

Dania chciała być gotowa na atak zbrojny USA

.Oficjalnie zwiększoną obecność duńskich sił na Grenlandii tłumaczono manewrami „Arctic Endurance”, których celem – jak podało wówczas wojsko – było wzmocnienie północnej flanki NATO. Swoich oficerów łącznikowych, mających przygotować udział wojska, wysłały również m.in. Szwecja, Norwegia Francja, Wielka Brytania i Niemcy. Żołnierze Bundeswehry opuścili Grenlandię po dwóch dniach.

Według DR w operacji, której nieoficjalnym celem było odstraszanie USA, znaczącą rolę odegrała Francja, która była gotowa wysłać setki żołnierzy.

Na Grenlandii rozmieszczonych na stałe jest około 150-300 duńskich żołnierzy, którzy podlegają Dowództwu Arktycznemu w Nuuk. Na mocy amerykańsko-duńskiego porozumienia z lat 50. kosmiczną bazę wojskową (dawniej lotniczą) Pituffik na wyspie posiadają również Stany Zjednoczone.

Grenlandia może zostać obroniona tylko jako część USA

.Premier Włoch Giorgia Meloni i szef MSZ Antonio Tajani oświadczyli, że ewentualne decyzje w sprawie wysłania żołnierzy na Grenlandię powinny być podejmowane wyłącznie w ramach NATO. W związku z napięciami wokół wyspy niektóre kraje europejskie postanowiły wysłać tam małe oddziały na ćwiczenia.

zefowa rządu podczas wizyty w Tokio powiedziała: – Kwestia wzmocnienia bezpieczeństwa i obecności sojuszników na Grenlandii to temat poważny, który musi być dyskutowany wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego, to znaczy Grenlandia musi być traktowana jako terytorium odpowiedzialności NATO.

Tak Giorgia Meloni odniosła się do napięć i dyskusji wokół Grenlandii, należącej formalnie do Danii. Prezydent Donald Trump regularnie wypowiadał się w ostatnich tygodniach o konieczności jej przejęcia przez USA. Wyraził opinię, że jeśli Stany Zjednoczone nie przejmą kontroli nad wyspą, zrobią to Chiny albo Rosja. Odrzucał przy tym inne rozwiązania, takie jak zwiększenie tam obecności żołnierzy USA i proponowaną przez Niemcy misję państw NATO.

W niedawnym wywiadzie Donald Trump powiedział, że USA mogą być zmuszone do „wyboru” między Grenlandią a NATO.

Premier Włoch zaznaczyła: – Kwestia, którą podnoszą Amerykanie, jest oczywiście poważna i uważam, że rozważenie wzmocnienia naszej obecności jest konieczne w ramach Sojuszu. Według mnie to tam należy przedyskutować tę sprawę, także jeśli chodzi o naszą ewentualną obecność.

Komentując wypowiedzi Donalda Trumpa, stwierdziła także: – Znamy asertywne metody amerykańskiego prezydenta. Sądzę, że to jest sposób, by mocniej zasygnalizować realną problematykę, bo niezależnie od tego, co przewidują traktaty- bądźmy szczerzy- w ostatnich latach nie doceniano obszaru, który wraz z topnieniem lodowców staje się szczególnie ważny.

– A zatem uważam, że ma to na celu zasygnalizowanie, podniesienie tej kwestii, zwiększenie zaangażowania i uwagi. Zawsze mówiłam i jestem co do tego przekonana, że za bardzo trudną uważam lądową interwencję militarną- zaznaczyła Giorgia Meloni.

Podkreśliła: – Sprawa jest polityczna i politycznie musi zostać rozwiązana, także za sprawą większego zaangażowania wszystkich sojuszników na obszarze o strategicznym znaczeniu dla wszystkich, nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale także dla Europy.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/grenlandia-to-terytorium-odpowiedzialnosci-nato-giorgia-meloni/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 19 marca 2026