Wojna w Iranie. „Ostatnie ostrzeżenie” Donalda Trumpa

Prezydent USA Donald Trump poinformował, że wojsko amerykańskie uratowało drugiego pilota z załogi myśliwca F-15 zestrzelonego w piątek nad Iranem. W misji poszukiwawczo-ratunkowej uczestniczyły „dziesiątki samolotów” i nie zginął żaden Amerykanin – dodał. Oznacza to, że prezydent USA chce budować wrażenie jedności Amerykanów licząc na pozytywny rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Wojsko amerykańskie uratowało pilota myśliwca F-15
.Donald Trump podkreślił, że na jego rozkaz „wojsko amerykańskie wysłało dziesiątki samolotów uzbrojonych w najgroźniejszą broń świata, żeby odzyskać (zaginionego wojskowego)”, a w akcji „nie było ofiar wśród Amerykanów”. Po kilku godzinach we wpisie na platformie Truth Social Trump przyznał, że uratowany żołnierz jest ciężko ranny.
Tuż po informacji Trumpa o odnalezieniu żołnierza półoficjalna irańska agencja informacyjna Tasnim, cytowana przez Reutersa, podała za irańskimi siłami zbrojnymi, że nad prowincją Isfahan zestrzeliła trzy amerykańskie samoloty: transportowiec C-130 oraz dwa śmigłowce Blackhawk. Jednostki te miały brać udział w poszukiwaniach zaginionego pilota z załogi F-15.
Komunikat ten, niepotwierdzony dotąd przez władze USA i niemożliwy do zweryfikowania na obecnym etapie, pojawił się krótko po informacji irańskiej Gwardii Rewolucyjnej o zniszczeniu kilku „wrogich obiektów latających” podczas amerykańskiej misji ratunkowej.
Donald Trump wystosował w niedzielę kolejne ostrzeżenie wobec Iranu. W serwisie Truth Social napisał, że wtorek będzie w Iranie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym. Domagał się w nim po raz kolejny otwarcia strategicznej cieśniny Ormuz i groził oponentom, że „znajdą się w piekle”.
W poście opublikowanym w sobotę Trump zapowiedział, że Iran ma jeszcze 48 godzin na zawarcie porozumienia albo otwarcie cieśniny Ormuz. Ten termin upływa w nocy z poniedziałku na wtorek (o godz. 2 czasu polskiego).
Natomiast dowództwo irańskich sił zbrojnych ostrzegło, że dalsza eskalacja wojny przez USA i Izrael zamieni cały region w piekło. Rzecznik centralnego dowództwa armii oświadczył, że „iluzja pokonania Islamskiej Republiki Iranu zamieniła się w bagno, w którym się pogrążycie”.
„Rozważam wysadzenie wszystkiego w powietrze i przejęcie ropy”
.Z kolei w rozmowie z Fox News Trump oświadczył, że wierzy, iż do poniedziałku zawrze porozumienie z Iranem. – Jeśli nie zawrą szybko porozumienia, rozważam wysadzenie wszystkiego w powietrze i przejęcie ropy – oznajmił Trump.
Poinformował też, że wcześniej w tym roku USA wysłały protestującym w Iranie broń za pośrednictwem Kurdów. – Wysłaliśmy im dużo broni. Wysłaliśmy (broń) Kurdom – dodał. Podkreślił, że sądzi, iż Kurdowie tę broń zatrzymali. Prezydent USA powiadomił też, że Irańczycy, biorący udział w negocjacjach, są objęci amnestią.
Donald Trump: jeśli Iran nie otworzy cieśniny do wtorku wieczorem, straci wszystkie elektrownie i mosty
.Jeśli Iran nie otworzy cieśniny Ormuz do wtorku wieczorem, straci wszystkie elektrownie i mosty – zagroził w niedzielę prezydent USA Donald Trump w rozmowie z dziennikiem „Wall Street Journal”. W sobotę Trump mówił, że daje Iranowi czas do poniedziałku wieczorem.
– Jeśli się nie wykażą i będą chcieli utrzymać (cieśninę) zamkniętą, stracą każdą elektrownię i każdy inny zakład w całym kraju – ostrzegł Trump. Pytany o to, kiedy zakończy się wojna z Iranem, odparł: – Powiadomię was wkrótce. – Ale mamy bardzo silną pozycję, a temu krajowi odbudowa zajmie 20 lat, jeśli się im poszczęści, jeśli będą mieć kraj – dodał.
– Jeśli nie zrobią czegoś do wtorku wieczorem, nie zostaną im żadne elektrownie ani żadne mosty – ostrzegł prezydent USA. Później w serwisie Truth Social zamieścił wpis, w którym najwyraźniej ponownie przesunął ultimatum: „Wtorek, godzina 20 czasu wschodnioamerykańskiego!” (2 w nocy z wtorku na środę w Polsce).
Pytany przez dziennik o to, czy jest zaniepokojony losem Irańczyków, którzy mogą ucierpieć z powodu zniszczeń infrastruktury cywilnej, odpowiedział: – Nie, oni chcą, byśmy to zrobili. Ocenił, że mieszkańcy Iranu „żyją w piekle”. W rozmowie z serwisem Axios przyznał, że USA obawiały się początkowo, że wiadomość od oficera myśliwca F-15, strąconego w piątek nad Teheranem, była podstępem ze strony Irańczyków, by zwabić amerykańskie siły w zasadzkę. Członek załogi przetrwał ponad 24 godziny w górskim terenie w Iranie, mimo tego, że był ranny. Został uratowany w sobotę.
Prezydent powiedział, że irańskie wojsko zestrzeliło F-15 z ręcznej wyrzutni pocisków. – Mieli szczęście – ocenił. Trump poinformował, że w misji poszukiwawczej brało udział ok. 200 żołnierzy sił specjalnych USA. Oficer ukrywał się w górskiej szczelinie. Amerykanie zdołali go namierzyć dzięki wykorzystaniu technologii. Axios napisał, że oficer po katapultowaniu się wysłał wiadomość przez radio o treści: „Bóg jest dobry”. Wpis o takiej samej treści opublikował w niedzielę szef Pentagonu Pete Hegseth.
– To, co powiedział przez radio, brzmiało jak coś, co powiedziałby muzułmanin – podkreślił Trump. Jak dodał, osoby znające tego oficera przekazały, że jest on osobą religijną i te słowa pasowały do niego.
– Początkowo nie było to do końca jasne, ale uparcie dążyliśmy do tego, aby potwierdzić, że żyje i nie został schwytany. Ci, którzy go znali, twierdzili, że jest religijny – powiedziało Axiosowi źródło.
MSZ Rosji: USA pomogą deeskalacji, rezygnując z języka ultimatów wobec Iranu
.Stany Zjednoczone sprzyjałyby działaniom na rzecz deeskalacji i normalizacji na Bliskim Wschodzie, rezygnując z języka ultimatów – głosi komunikat rosyjskiego MSZ po rozmowach szefów dyplomacji Moskwy Siergieja Ławrowa i Iranu Abbasa Aragcziego, cytowany przez agencję Reutera.
Jak pisze Reuters, strona rosyjska wyraziła w niedzielę nadzieję, że działania na rzecz deeskalacji napięcia wokół Iranu i normalizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie będą skuteczne, a „rezygnacja USA z języka ultimatów i powrót sytuacji na drogę negocjacji” przyczyniłyby się do tego procesu.
W komunikacie MSZ zaznaczono, że ministrowie obu państw zaapelowali o unikanie działań, w tym na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, które mogłyby zniweczyć szanse na dyplomatyczne uregulowanie kryzysu.
Wcześniej w niedzielę Ławrow przeprowadził rozmowę telefoniczną także z chińskim ministrem spraw zagranicznych. Wang Yi oświadczył w jej trakcie, że Chiny są gotowe do dalszej współpracy z Rosją na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ w celu złagodzenia napięć na Bliskim Wschodzie – powiadomiła agencja Xinhua.
Strona chińska podkreśliła, iż głównym sposobem rozwiązania problemów z żeglugą w cieśninie Ormuz jest jak najszybsze doprowadzenie do zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie. Podkreślono, że Pekin opowiada się za rozstrzyganiem kwestii spornych na drodze dialogu i negocjacji.
W oddzielnym komunikacie, dotyczącym rozmowy Ławrowa z chińskim ministrem spraw zagranicznych, Moskwa wyraziła „zadowolenie ze zbieżności podejścia Rosji i Chin w większości spraw bieżących agendy międzynarodowej, w tym – sytuacji wokół Iranu, związanej z niesprowokowaną agresją USA i Izraela”.
Wojna z Iranem. Stanęliśmy u progu nieznanego
.Obecne amerykańsko-izraelskie starcie z Iranem trwa już dłużej niż to, które miało miejsce w czerwcu zeszłego roku. Jego natężenie i geograficzny zakres są bez porównania większe. Miejmy nadzieję, że zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa o cztero- czy pięciotygodniowych zmaganiach się sprawdzą, ale wiele wskazuje na to, że czas ich trwania będzie mierzony w miesiącach, jeśli nie w latach – pisze prof. Kazimierz DADAK.
dziesiątym dniu wojny prezydent Donald Trump i prezydent Putin odbyli rozmowę telefoniczną. Jak podkreślił Kreml, miało to miejsce z inicjatywy Białego Domu. Wymiana poglądów trwała ok. godziny, co musi dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę zakres poruszonych tematów – wojna na Ukrainie i Bliskim Wschodzie, a także sprawa Wenezueli. Ani jedna, ani druga strona nie podała żadnych szczegółów rozmowy. Rosjanie określili je jako „konstruktywne” i „szczere”, co nie oznacza dobrej atmosfery i zgodności poglądów.
Następnego dnia Putin zadzwonił do Pezeszkiana, prezydenta Iranu, co pozwala domyślać się, że miał mu coś do przekazania od amerykańskiego przywódcy. Nic nie wskazuje na to, aby ta próba pośrednictwa odniosła jakikolwiek skutek, bo zarówno sam Pezeszkian, jak i minister spraw zagranicznych, Araghchi, dali jasno do zrozumienia, że nie są zainteresowani negocjacjami i zawieszeniem broni.
Na platformie X irański przywódca napisał, że podczas rozmowy z prezydentem Putinem stwierdził, że konflikt został wywołany przez Izrael i USA i jego zakończenie musi obejmować żelazne gwarancje, że sytuacja się nie powtórzy, uznanie „irańskich praw” (w domyśle na przykład do pokojowego wykorzystania energii atomowej) oraz wypłacenie reparacji wojennych. Można dopatrzyć się tu podobieństw do stanowiska Ukrainy w stosunku do Rosji. Można podejrzewać, że tak jak w przypadku wojny rosyjsko-ukraińskiej te warunki nie przyczynią się do szybkiego rozpoczęcia rokowań pokojowych.
To twarde stanowisko Teheranu ma pewne uzasadnienie. Owszem, amerykańskie i izraelskie lotnictwa dokonują ciężkich bombardowań, ale z drugiej strony Iran też może pochwalić się pewnymi sukcesami. Według niezależnych ocen Persom udało się unieszkodliwić wiele instalacji wczesnego ostrzegania (jeśli nie wszystkie) i tym sposobem poważnie osłabić zdolność obrony przestrzeni powietrznej sąsiadujących państw, na których obszarze znajdują się liczne amerykańskie bazy wojskowe, a także samego Izraela. Członkowie koalicji antyirańskiej, szczególnie Izrael, stosują daleko idącą cenzurę, więc trudno jest ocenić skutki rakietowych ataków odwetowych, ale na przykład wiadomość, że już ok. 150 członków amerykańskich sił zbrojnych zostało rannych (w większości lekko), wydaje się wskazywać na pewną skuteczność tych ataków. Ponadto ucichły domysły na temat inwazji lądowej, której mieli dokonać Kurdowie i Azerowie czy też wojska amerykańskie – kilka dni temu szeroko spekulowano na temat wysłania tam słynnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Amerykańska marynarka wojenna również nie wykazuje ochoty, aby spełnić zalecenie prezydenta Trumpa i eskortować tankowce, gazowce i inne statki przez cieśninę Ormuz.
PAP/ Natalia Dziurdzińska/ LW




