Iran wzywa młodzież do „żywych tarcz". Eskalacja wokół cieśniny Ormuz i infrastruktury energetycznej

Władze Iranu wezwały młodych ludzi do tworzenia „żywych łańcuchów” wokół elektrowni. Apel pojawia się w momencie narastającego napięcia z USA po ultimatum dotyczącym odblokowania cieśniny Ormuz.
Iran mobilizuje młodzież wokół infrastruktury energetycznej
.Według informacji agencji Associated Press władze Iranu wezwały młodzież do tworzenia „żywych tarcz” wokół elektrowni. Apel wystosował Alireza Rahimi, przedstawiony przez państwową telewizję jako sekretarz Najwyższej Rady ds. Młodzieży.
W swoim wystąpieniu podkreślił, że elektrownie stanowią „narodowy zasób i kapitał”, który należy do przyszłości Iranu oraz jego młodego pokolenia. Wezwał przy tym „wszystkich młodych ludzi, sportowców, artystów, uczniów, studentów i wykładowców” do tworzenia żywych łańcuchów wokół obiektów infrastruktury energetycznej.
Ultimatum USA i groźba uderzeń na infrastrukturę Iranu
.Apel władz w Teheranie pojawia się w bezpośrednim kontekście ultimatum ogłoszonego przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Waszyngton zapowiedział możliwość zbombardowania elektrowni i mostów w Iranie, jeśli do wyznaczonego terminu nie zostanie zawarte porozumienie dotyczące odblokowania cieśniny Ormuz.
Termin upływa we wtorek o godz. 20 czasu wschodnioamerykańskiego, czyli o godz. 2 w nocy w środę czasu polskiego. Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z kluczowych szlaków transportu ropy – w czasie pokoju przepływa przez nią około jedna piąta światowych dostaw tego surowca.
Społeczna mobilizacja i apel władz Iranu
.Prezydent Iranu Masud Pezeszkian poinformował, że 14 milionów Irańczyków odpowiedziało na apele mediów państwowych oraz kampanie SMS-owe wzywające do mobilizacji.
W opublikowanym wpisie zadeklarował gotowość do poświęcenia życia za kraj, podkreślając osobiste zaangażowanie w obronę państwa.
Konsekwencje globalne: ropa, gaz i destabilizacja rynku
.Trwające od 28 lutego działania militarne USA i Izraela przeciwko Iranowi oraz odpowiedź Teheranu doprowadziły do poważnych zakłóceń w ruchu tankowców w cieśninie Ormuz.
Efektem jest gwałtowny wzrost cen ropy i gazu na rynkach światowych, co przekłada się na rosnącą niestabilność globalnych łańcuchów dostaw surowców energetycznych.
Wojna z Iranem. Kiedy przesilenie?
.Pomimo groźby porażki w nadchodzących wyborach do Kongresu w połowie prezydenckiej kadencji – prawdopodobieństwo wzmożenia działań wojennych, wysłania jeszcze większych sił w rejon Zatoki Perskiej przez obecną administrację jest dużo większe niż zawarcie ugody – pisze prof. Kazimierz DADAK
Lord Alex Younger, były szef brytyjskiej służby specjalnej MI6, na pytanie dziennikarza tygodnika „The Economist”, która strona ma w tej chwili przewagę, bez wahania odpowiedział: „Iran” [LINK]. Lord Younger wyraził to zdanie ze ściśniętym gardłem, bo w trakcie swej 30-letniej służby w Secret Intelligence Service wielokrotnie krzyżował szpadę z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (ang. IRGC) i ma z nim rachunki do wyrównania.
Powyższe zdanie nie jest bezpodstawne. Pierwsze uderzenia wymierzone w ośrodki władzy ajatollahów nie doprowadziły do buntu ludności. Można odnieść wrażenie, że odniosły wręcz odwrotny skutek. W wielkim marszu z okazji Dnia Al-Quds (Dzień Solidarności z Palestyną, 13 marca) w Teheranie udział wzięli czołowi przedstawiciele władz, włącznie z prezydentem Masudem Pezeszkianem i ówczesnym sekretarzem najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alim Laridżanim. Oficjele byli wmieszani w tłum i nikt im krzywdy nie zrobił [LINK]. Laridżani zginął kilka dni później nie od kuli zamachowca, tylko od izraelskiej bomby. Zatem wydaje się, że nieustanne apele premiera Binjamina Netanjahu do Irańczyków, aby niezwłocznie wystąpili przeciw władzy, nie odniosą zamierzonego skutku.
Wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa też wskazują na malejące oczekiwania Waszyngtonu. Zaraz po rozpoczęciu bombardowań amerykański przywódca przewidywał zmianę władzy (regime change) i domagał się bezwarunkowej kapitulacji, natomiast ostatnie kroki wskazują na to, że jest skłonny zadowolić się dużo mniejszymi osiągnięciami. Amerykanie negocjują z obecnymi władzami, a wśród 15 punktów, które mają stanowić podstawę rokowań, znajdują się poważne ustępstwa, na przykład zdjęcie wszelkich sankcji. Niemniej Iran zdecydowanie odrzucił tę propozycję i stwierdził, że ma ona „maksymalistyczny” charakter i jest „niedorzeczna”. Ze swej strony Teheran wysunął żądania (5 punktów), które z punktu widzenia Waszyngtonu mają taki sam charakter. Stąd trudno odnieść wrażenie, że dyplomacja może doprowadzić do zawieszenia broni, nie mówiąc już o traktacie pokojowym.
Inne kroki podejmowane przez administrację Trumpa również wskazują na brak perspektyw dla rokowań. Pentagon wysyła posiłki, dwie grupy ekspedycyjne i część 82. Dywizji Powietrzno-Desantowej, co daje możliwość prowadzenia działań na lądzie. To, że w pośpiechu są przenoszone dodatkowe siły, świadczy o tym, że pierwotny plan prowadzenia działań wyłącznie z powietrza spalił na panewce. Niemniej przybywające tam posiłki są zbyt szczupłe, aby przechylić szalę zwycięstwa na korzyść koalicji amerykańsko-izraelskiej. Przy ich pomocy można zdobyć jakiś ważny punkt, mówi się o wyspie Chark albo wyspach w cieśninie Ormuz, ale nie zmusić przeciwnika do wywieszenia białej flagi.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-kazimierz-dadak-wojna-z-iranem-kiedy-przesilenie/
MB





