Czy Europa powinna dzielić bogactwo czy najpierw je tworzyć? Krugman i Aghion spierają się o przyszłość

Czy Europa powinna dzielić bogactwo czy najpierw je tworzyć

Czy Europa powinna przede wszystkim dzielić bogactwo, czy najpierw skuteczniej je tworzyć? Paul Krugman i Philippe Aghion przedstawiają dwie odmienne wizje rozwoju Europy. Ten spór o gospodarkę europejską i przyszłość Europy może mieć znaczenie również dla debaty poprzedzającej wybory prezydenckie we Francji w 2027 roku. Odpowiedzi na to pytanie szukają dwaj wybitni ekonomiści i laureaci Nagrody Nobla – Paul Krugman i Philippe Aghion. Ich spór wykracza daleko poza akademicką debatę. Dotyczy bowiem przyszłości europejskiego modelu gospodarczego.

Debata między Krugmanem i Aghionem dotyczy nie tylko tego, jak powinna wyglądać gospodarka europejska, ale również tego, jakie miejsce Europa zajmie w światowej rywalizacji gospodarczej w kolejnych dekadach.

Paul Krugman nie wierzy w europejski upadek

Paul Krugman od wielu lat należy do najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów świata. Na łamach publikowanych także we „Wszystko co Najważniejsze” tekstów wielokrotnie podkreślał, że gospodarka nie może być oceniana wyłącznie przez pryzmat tempa wzrostu PKB czy wartości giełdowych indeksów. Znacznie ważniejsze pozostają jego zdaniem poziom życia obywateli, dostęp do edukacji i ochrony zdrowia, skala nierówności społecznych oraz bezpieczeństwo ekonomiczne klasy średniej.

Właśnie dlatego amerykański noblista ze sceptycyzmem odnosi się do coraz częściej powtarzanej tezy o gospodarczym upadku Europy. Jego zdaniem wielu komentatorów koncentruje się wyłącznie na wskaźnikach produkcji i wzrostu gospodarczego, pomijając elementy, które dla zwykłych obywateli mają często większe znaczenie.

Krugman przypomina, że Europejczycy pracują przeciętnie mniej godzin niż Amerykanie, korzystają z dłuższych urlopów, wcześniej przechodzą na emeryturę i mają szerszy dostęp do usług publicznych. W wielu krajach europejskich produktywność jednej godziny pracy przez lata pozostawała porównywalna z amerykańską. Różnice wynikały przede wszystkim z liczby przepracowanych godzin, a nie z efektywności pracy.

W jego ocenie europejski model społeczny pozostaje jednym z największych osiągnięć współczesnej Europy, a państwo opiekuńcze jest ważnym elementem stabilności społecznej. Sukces gospodarczy nie może być mierzony wyłącznie wielkością produkcji. Istotne są również czas wolny, jakość życia, poziom nierówności oraz dostęp do usług publicznych.

Philippe Aghion ostrzega przed utratą konkurencyjności Europy

Philippe Aghion patrzy na sytuację Europy z zupełnie innej perspektywy. Francuski ekonomista uważa, że kontynent rzeczywiście stopniowo traci swoją pozycję gospodarczą wobec Stanów Zjednoczonych i części państw azjatyckich.

Jego zdaniem problemem nie jest poziom życia Europejczyków, lecz coraz słabsza zdolność Europy do tworzenia nowych źródeł bogactwa. Wskazuje na niższy wzrost gospodarczy, mniejszą liczbę globalnych przedsiębiorstw technologicznych, słabszą dynamikę przedsiębiorczości oraz niewystarczające inwestycje w innowacje. Szczególną uwagę Philippe Aghion zwraca na innowacje w Europie, które jego zdaniem stanowią fundament przyszłej konkurencyjności kontynentu.

Szczególną uwagę francuski ekonomista zwraca na inwestycje w badania naukowe, nowe technologie oraz innowacje w Europie, które jego zdaniem decydują dziś o długoterminowej konkurencyjności państw.

To właśnie dlatego Aghion z zainteresowaniem odnosi się do diagnoz przedstawionych przez Mario Draghiego. Były prezes Europejskiego Banku Centralnego w swoim raporcie dotyczącym konkurencyjności europejskiej gospodarki ostrzegał przed ryzykiem stopniowego osuwania się Europy na margines światowej rywalizacji gospodarczej.

W tej perspektywie najważniejszym wyzwaniem nie jest podział istniejącego bogactwa, lecz stworzenie warunków do powstawania nowego.

Spór o definicję dobrobytu

Najciekawsze jest jednak to, że Krugman i Aghion nie spierają się przede wszystkim o liczby. Spierają się o samą definicję sukcesu gospodarczego.

Jeżeli dobrobyt mierzyć tempem wzrostu gospodarczego, innowacyjnością, siłą przemysłu i obecnością globalnych przedsiębiorstw technologicznych, przewaga Stanów Zjednoczonych wydaje się trudna do podważenia.

Jeżeli jednak za miarę dobrobytu uznać medianę dochodów, długość życia, dostęp do usług publicznych, poziom ochrony socjalnej czy ilość czasu wolnego, obraz staje się znacznie bardziej złożony. W wielu takich zestawieniach państwa europejskie nadal należą do światowej czołówki.

W rzeczywistości obaj ekonomiści opisują różne aspekty tego samego zjawiska. Krugman przypomina o społecznych korzyściach europejskiego modelu. Aghion ostrzega, że bez wzrostu gospodarczego i innowacji utrzymanie tego modelu może okazać się coraz trudniejsze.

Czy Europa może jednocześnie tworzyć i dzielić bogactwo?

To właśnie tutaj znajduje się najważniejsze pytanie dla Europy najbliższych lat. Zwolennicy państwa opiekuńczego przypominają, że wzrost gospodarczy nie ma większego znaczenia, jeśli nie przekłada się na poprawę życia obywateli. Zwolennicy reform podkreślają z kolei, że bez inwestycji, przedsiębiorczości i innowacji nie będzie środków pozwalających finansować ambitne programy społeczne.

Spór między Paulem Krugmanem i Philippe’em Aghionem nie jest więc akademicką wymianą argumentów dwóch wybitnych ekonomistów. Jest debatą o przyszłości Europy.

We Francji ten spór ma szczególne znaczenie przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 roku. Niezależnie od tego, kto zostanie przyszłym prezydentem Francji, będzie musiał odpowiedzieć na pytanie, jak zwiększyć konkurencyjność francuskiej gospodarki, nie rezygnując jednocześnie z ochrony europejskiego modelu społecznego.

Niezależnie od tego, kto znajdzie się w drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji w 2027 roku, debata o konkurencyjności gospodarki, inwestycjach, długu publicznym i zdolności Europy do tworzenia nowego bogactwa będzie należała do najważniejszych tematów kampanii.

Od odpowiedzi na to pytanie zależeć będzie nie tylko wzrost gospodarczy Europy, ale również kierunek rozwoju Francji i całej Unii Europejskiej w kolejnych dekadach. Przyszłość Europy zależy dziś od odpowiedzi na pytanie, czy najpierw należy dzielić bogactwo, czy też skuteczniej je tworzyć.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 czerwca 2026