
Świetne relacje prezydentów Nawrockiego i Trumpem są wielką szansą dla Polski
Polska powinna prowadzić aktywną i ambitną politykę wobec Stanów Zjednoczonych. Nie możemy zakładać, że nasze znaczenie jest oczywiste. W Waszyngtonie trzeba konsekwentnie przypominać, że Europa to nie tylko Berlin i Paryż. Jest także Warszawa – stolica państwa, które stało się jednym z filarów bezpieczeństwa NATO i naturalnym liderem Europy Środkowej – pisze Arkadiusz MULARCZYK
.Ostatnie dni spędzone w Waszyngtonie utwierdziły mnie w przekonaniu, że relacje polsko-amerykańskie stoją u progu nowego, strategicznego etapu. Spotkania z przedstawicielami administracji prezydenta Donalda Trumpa, Kongresu, Departamentu Stanu oraz czołowych amerykańskich think tanków pokazały jednoznacznie, że Stany Zjednoczone koncentrują dziś swoją uwagę przede wszystkim na globalnej rywalizacji z Chinami. To będzie główny kierunek amerykańskiej polityki w nadchodzących latach. W tej sytuacji rośnie znaczenie wiarygodnych sojuszników, którzy są gotowi brać odpowiedzialność za bezpieczeństwo własnego regionu.
Na uwagę zasługuje również aktywna ofensywa polityczna Polski w Waszyngtonie. Równolegle do wizyty delegacji ECR Marcin Przydacz spotkał się z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio, a Bartosz Grodecki z podsekretarzem obrony Elbridge’em Colbym. To pokazuje, że Polska konsekwentnie wykorzystuje obecne okno możliwości do wzmacniania strategicznego partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi.
.Polska ma ku temu mocne argumenty. Przeznaczamy blisko 5 proc. PKB na obronność, realizujemy największy program modernizacji sił zbrojnych w Europie i odgrywamy kluczową rolę na wschodniej flance NATO. Dlatego Warszawa coraz wyraźniej jest postrzegana w Waszyngtonie jako najważniejszy partner Stanów Zjednoczonych w Europie Środkowej.
Pojawia się również realna szansa na jakościową zmianę amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Coraz częściej mówi się o możliwości utworzenia stałej bazy wojsk USA. Byłby to historyczny przełom – znaczące wzmocnienie bezpieczeństwa Polski i całego regionu oraz potwierdzenie trwałego, strategicznego charakteru sojuszu polsko-amerykańskiego. Dzisiejsza sytuacja geopolityczna sprawia, że taki scenariusz wydaje się bardziej realny niż kiedykolwiek wcześniej.
Nowe możliwości dotyczą jednak nie tylko bezpieczeństwa. Znacznie słabiej wyglądają relacje gospodarcze. Choć w Polsce działa ponad 1600 firm z kapitałem amerykańskim, a wartość ich inwestycji przekracza 26 mld dolarów i stanowi ok. 12 proc. wszystkich inwestycji zagranicznych w naszym kraju, potencjał współpracy jest nadal daleki od wyczerpania. Do Polski trafia mniej niż 1 proc. wszystkich amerykańskich inwestycji ulokowanych w Europie. To pokazuje, jak wiele pozostaje jeszcze do zrobienia.
Właśnie dlatego najbliższe lata mogą okazać się przełomowe. Dobre relacje prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Donaldem Trumpem stwarzają szansę na otwarcie nowego rozdziału współpracy. Jeżeli zostanie ona dobrze wykorzystana, może przełożyć się nie tylko na zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce, lecz także na napływ nowych inwestycji w sektorze obronnym, energetyce, nowych technologiach, sztucznej inteligencji i infrastrukturze.
.Polska powinna prowadzić aktywną i ambitną politykę wobec Stanów Zjednoczonych. Nie możemy zakładać, że nasze znaczenie jest oczywiste. W Waszyngtonie trzeba konsekwentnie przypominać, że Europa to nie tylko Berlin i Paryż. Jest także Warszawa – stolica państwa, które stało się jednym z filarów bezpieczeństwa NATO i naturalnym liderem Europy Środkowej.
Najbliższe lata mogą zdecydować o tym, czy Polska stanie się głównym partnerem Stanów Zjednoczonych w naszej części Europy. Takie okno możliwości otwiera się niezwykle rzadko. Nie wolno tego zmarnować.








