Paris-Saclay pozostaje francuskim liderem światowej nauki

Utrzymanie 13. miejsca wśród najlepszych uniwersytetów świata jest dla Université Paris-Saclay potwierdzeniem powodzenia projektu, który jeszcze kilka lat temu pozostawał wielkim eksperymentem francuskiego szkolnictwa wyższego. Camille Galap, prezydent uczelni, w pierwszej reakcji opublikowanej przez „Le Figaro” mówi o dumie, ale również o granicach, do których doszedł francuski uniwersytet konkurujący z najbogatszymi instytucjami akademickimi świata. Jego wypowiedź jest nie tylko komentarzem do miejsca zajętego przez Paris-Saclay, lecz także diagnozą europejskiej nauki, jej potencjału, ambicji i finansowych ograniczeń.
.Paris-Saclay pozostaje najwyżej sklasyfikowanym uniwersytetem francuskim, najlepszą uczelnią kontynentalnej Europy oraz, jak podkreśla Camille Galap, pierwszym uniwersytetem spoza świata anglosaskiego i pierwszym uniwersytetem publicznym w zestawieniu. Przed nim znalazły się przede wszystkim najpotężniejsze uczelnie amerykańskie oraz brytyjskie Cambridge i Oxford. Pełne wyniki, wraz z listą stu najwyżej ocenionych uczelni, przedstawia tekst: „Ranking szanghajski 2026. 100 najlepszych uniwersytetów świata i polskie uczelnie”.
Uniwersytet zbudowany z francuskiej elity naukowej
Université Paris-Saclay został utworzony w 2020 roku poprzez połączenie potencjału Université Paris-Sud, École normale supérieure Paris-Saclay, CentraleSupélec, Institut d’Optique oraz AgroParisTech. Nie była to wyłącznie zmiana organizacyjna ani próba stworzenia nowej marki, lecz odpowiedź na jeden z najważniejszych problemów francuskiego szkolnictwa wyższego: rozproszenie badań, laboratoriów i najlepszych zespołów pomiędzy wieloma autonomicznymi instytucjami. Skupienie ich pod wspólnym szyldem miało zwiększyć międzynarodową rozpoznawalność francuskiej nauki i pozwolić jej skuteczniej konkurować z wielkimi uniwersytetami amerykańskimi, brytyjskimi i azjatyckimi. Paris-Saclay miał stać się instytucją, której skala będzie odpowiadała rzeczywistemu potencjałowi znajdujących się w niej badaczy.
Dziś na uniwersytecie studiuje blisko 50 tys. osób, pracuje ponad 8 tys. nauczycieli akademickich i badaczy, a działalność naukową prowadzi 220 laboratoriów. Zdaniem Camille’a Galapa utrzymanie miejsca w pierwszej piętnastce świata potwierdza trafność decyzji o połączeniu instytucji badawczych i dydaktycznych oraz konsekwentnym rozwijaniu interdyscyplinarności. Paris-Saclay nie został utworzony wyłącznie po to, aby zajmować wysokie miejsce w międzynarodowych zestawieniach, ale pozycja uczelni dowodzi, że koncentracja potencjału naukowego przyniosła oczekiwane rezultaty.
Sukces ma także bardzo praktyczne konsekwencje. Wszystkie kierunki prowadzone przez Paris-Saclay cieszą się obecnie zainteresowaniem przekraczającym liczbę dostępnych miejsc, a uczelnia stała się bardziej atrakcyjna dla studentów i badaczy z zagranicy. Wysoka rozpoznawalność ułatwia zawieranie partnerstw z przedsiębiorstwami, pozyskiwanie prywatnego finansowania badań oraz współpracę z najważniejszymi ośrodkami akademickimi. Paris-Saclay jest również jedyną francuską uczelnią należącą do Universitas 21, międzynarodowej sieci skupiającej wiodące uniwersytety badawcze.
Nagrody naukowe wzmacniają pozycję Paris-Saclay
Camille Galap zastrzega, że szczegółowe przyczyny utrzymania 13. miejsca będą wymagały dokładnej analizy, ponieważ wyniki zostały dopiero opublikowane. Nie ma jednak wątpliwości, że na pozycję Paris-Saclay wpłynęły osiągnięcia związanych z uczelnią naukowców. W 2025 roku Nagrody Nobla otrzymali Michel Devoret w dziedzinie fizyki oraz Philippe Aghion w dziedzinie ekonomii. Takie wyróżnienia mają w metodologii Academic Ranking of World Universities szczególne znaczenie, podobnie jak obecność wysoko cytowanych badaczy oraz publikacje w najważniejszych czasopismach naukowych.
Kolejnym osiągnięciem jest Medal Fieldsa, który 23 lipca 2026 roku otrzymała związana z Paris-Saclay Hong Wang. Nie jest jeszcze jasne, czy nagroda mogła zostać uwzględniona w najnowszej edycji zestawienia, ponieważ jego autorzy opierają się zazwyczaj na danych pochodzących z poprzedniego roku. Jej znaczenie będzie jednak widoczne w kolejnych edycjach i dodatkowo wzmocni międzynarodową reputację francuskiego uniwersytetu.
Przykład Paris-Saclay pokazuje jednocześnie, co międzynarodowe zestawienie uczelni mierzy szczególnie skutecznie, a czego nie jest w stanie uchwycić. Nagrody Nobla, Medale Fieldsa, cytowania oraz publikacje pozwalają oceniać siłę badań naukowych, ale niewiele mówią o jakości codziennego kształcenia, relacjach między wykładowcami i studentami czy przygotowaniu absolwentów do wejścia na rynek pracy. Szerzej zasady te oraz ograniczenia zastosowanej metodologii wyjaśniamy w analizie „Jak powstaje ranking szanghajski i co rzeczywiście mierzy”.
Granica wyznaczona przez pieniądze
Najbardziej znaczącym elementem wypowiedzi prezydenta Paris-Saclay nie jest jednak deklaracja zadowolenia z utrzymania 13. miejsca, lecz ocena szans na awans do pierwszej dziesiątki. Camille Galap przyznaje, że przy obecnym kształcie międzynarodowej konkurencji osiągnięcie takiego celu wydaje się niemal niemożliwe. Budżety części uniwersytetów sklasyfikowanych przed Paris-Saclay bywają dwudziestokrotnie większe od środków pozostających w dyspozycji francuskiej uczelni. Amerykański model opiera się na bardzo wysokich opłatach za studia, prywatnych funduszach wieczystych, darowiznach absolwentów i ścisłej współpracy z biznesem, podczas gdy fundamentem funkcjonowania Paris-Saclay pozostaje finansowanie publiczne.
Francuska uczelnia korzysta obecnie ze środków przyznawanych w ramach programu France 2030, lecz jej prezydent podkreśla, że zasadnicze znaczenie będzie miało utrzymanie finansowania po zakończeniu obecnego okresu. Jednorazowe programy pozwalają rozwijać laboratoria i rozpoczynać ambitne projekty, ale światowej klasy uniwersytetu nie można budować bez stabilności obejmującej całe dziesięciolecia. Brak kontynuacji finansowania oznaczałby ryzyko szybkiej utraty dystansu do znacznie zamożniejszych konkurentów.
Paris-Saclay stara się zwiększać udział środków prywatnych poprzez współpracę z przedsiębiorstwami, stypendia fundowane przez firmy oraz rozwój kształcenia ustawicznego. Nie zmienia to jednak podstawowego założenia francuskiego modelu, w którym państwo pozostaje najważniejszym gwarantem badań podstawowych i długoterminowego rozwoju nauki. Jak zauważa Camille Galap, finansowanie badań nie jest wydatkiem służącym wyłącznie środowisku akademickiemu. Prowadzi do powstawania innowacji, wspiera wzrost gospodarczy i pozwala zachować suwerenność technologiczną państwa.
Utrzymanie miejsca w światowej czołówce nie może zarazem przesłonić drugiej podstawowej funkcji uniwersytetu. Paris-Saclay chce rozwijać badania na najwyższym poziomie, ale musi również zapewniać możliwie najlepsze wykształcenie swoim studentom. Napięcie między kryteriami międzynarodowego zestawienia a pełną misją uczelni pozostaje jednym z najważniejszych problemów współczesnego szkolnictwa wyższego. Uniwersytet może zdobywać kolejne punkty dzięki publikacjom i nagrodom, ale jego rzeczywiste znaczenie zależy także od jakości kształcenia następnych pokoleń.
Francuski przypadek pokazuje, że wysoka pozycja uczelni nie jest wynikiem pojedynczej reformy ani krótkoterminowego programu promocyjnego. Wymaga koncentracji potencjału, stabilnego finansowania, konsekwentnego przyciągania najlepszych naukowców oraz cierpliwego budowania międzynarodowych powiązań. Na tym tle szczególnego znaczenia nabiera pozycja polskich uczelni w rankingu szanghajskim 2026, ponieważ odległe miejsca polskich uniwersytetów nie są wyłącznie rezultatem dorobku pojedynczych badaczy, lecz również konsekwencją organizacji i finansowania całego systemu.
.Paris-Saclay dowodzi, że europejski uniwersytet publiczny może znaleźć się w bezpośrednim sąsiedztwie najpotężniejszych uczelni świata. Wypowiedź Camille’a Galapa nie jest jednak triumfalnym podsumowaniem francuskiego sukcesu, lecz ostrzeżeniem, że raz zdobyta pozycja nie jest dana na zawsze. Utrzymanie jej będzie zależało od tego, czy Francja potraktuje naukę nie jako jeden z wielu obszarów wydatków publicznych, lecz jako źródło własnej siły gospodarczej, technologicznej i politycznej.
Sebastian Nizio





