Niemcy źle oceniają swoją stolicę

Berlin wyraźnie stracił na atrakcyjności w oczach Niemców – wynika z sondażu Instytutu Allensbach opublikowanego przez dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Tylko 31 proc. badanych uważa dziś stolicę za „fascynującą metropolię”, a 36 proc. jest zdania, że miastu brakuje uroku.
Wyraźna zmiana w podejściu Niemców
Wyniki tegorocznego badania pokazują wyraźną zmianę w porównaniu z sytuacją sprzed blisko dwóch dekad. W sondażu Instytutu Allensbach z 2007 roku aż 66 proc. respondentów określiło Berlin jako fascynującą metropolię, a tylko 14 proc. uznało, że miasto jest pozbawione uroku.
Zgodnie z danymi Instytutu Allensbach w rankingu niemieckich miast o szczególnej atrakcyjności Berlin ustępuje dziś Hamburgowi i Monachium. Hamburg wskazało w tym kontekście 48 proc. badanych, Monachium – 47 proc., a Berlin – 34 proc.
Stolica Niemiec wypada jeszcze słabiej w pytaniu o miasta, w których respondenci zdecydowanie nie chcieliby mieszkać. Berlin wskazało 46 proc. ankietowanych, tyle samo co Frankfurt nad Menem. Jednocześnie Berlin pozostaje trzecim najczęściej wskazywanym miastem, w którym Niemcy chcieliby zamieszkać: wybrało go 13 proc. badanych, wobec 24 proc. dla Monachium i 23 proc. dla Hamburga.
Analizując badanie dpa pisze, że 20 lat temu słynne słowa byłego burmistrza Klausa Wowereita, że Berlin jest „biedny, ale seksowny”, znajdowało odzwierciedlenie w społecznym postrzeganiu miasta. W kolejnych latach do miasta przeprowadziły się dziesiątki tysięcy pracowników, czynsze znacząco wzrosły, a dawny slogan z czasem zaczęto żartobliwie przerabiać na „biedny, seksowny i bogaty”.
Jak kojarzy się Berlin?
Stereotypowo Niemcom Berlin kojarzy się jako miasto chaotyczne, brudne, drogie i źle zarządzane, ale zarazem liberalne, kreatywne i pełne życia. Berlińczykom przypisuje się bezpośredniość graniczącą z opryskliwością, ostentacyjną obojętność na konwenanse oraz niechęć do pracy. Poza stolicą funkcjonuje też obraz Berlina jako miasta żyjącego na koszt reszty kraju, politycznego centrum pełnego urzędników, artystów i alternatywnych środowisk, nie zawsze rozumiejących codzienność innych regionów Niemiec.
Od lat głównym przedmiotem narzekań mieszkańców Berlina są wysokie czynsze i problem z dostępnością mieszkań. W badaniu BerlinTrend przeprowadzonym w lipcu przez Infratest dimap co trzeci mieszkaniec stolicy wskazał to jako największy problem. Wśród wyzwań, z jakimi mierzy się miasto, często wymieniane jest także bezpieczeństwo; Berlińczycy odradzają wycieczki w niektóre miejsca po zmroku, np. do parku Goerlitzer Park w dzielnicy Kreuzberg.
Mieszkańcy Berlina często uskarżają się też na nie dość czyste, niskim zaufaniem cieszą się też władze miasta. W centrum miasta zawiązują się inicjatywy, których celem jest ograniczenie ruchu turystycznego, na murach można zobaczyć napisy świadczące o tym, że nie są tu mile widziani ani turyści, ani serwisy internetowe umożliwiające krótkoterminowy wynajem lokali od osób prywatnych.
PAP/NZ





