Napoleon III wróci do Francji. Nigel Farage otwiera drogę do historycznej decyzji

Napoleon III, pierwszy prezydent Republiki Francuskiej i ostatni cesarz Francuzów, może po ponad 150 latach od śmierci powrócić do ojczyzny. Jordan Bardella podjął sprawę podczas wizyty w Wielkiej Brytanii, a Nigel Farage zadeklarował gotowość do rozmów, jeżeli Reform UK obejmie władzę. Za polityczną obietnicą kryje się jednak spór o pamięć II Cesarstwa, wolę rodziny Bonapartów oraz prawne warunki przeniesienia szczątków z opactwa św. Michała w Farnborough.
.Jordan Bardella wykorzystał wizytę w Wielkiej Brytanii, aby podjąć temat, który przez ponad półtora wieku pozostawał na obrzeżach francuskiej debaty publicznej. Przewodniczący Zjednoczenia Narodowego zapowiedział, że jego obóz nie sprzeciwiałby się sprowadzeniu do kraju szczątków Napoleona III, pierwszego prezydenta Republiki Francuskiej i zarazem ostatniego monarchy panującego nad Francją. Nigel Farage odpowiedział, że w tym konkretnym przypadku byłby gotów zgodzić się na ich przekazanie, jeżeli Reform UK przejmie władzę w Londynie.
Rozmowa obu polityków odbyła się podczas ich wspólnego wystąpienia 4 września 2026 r. i miała wymiar większy niż historyczna ciekawostka. Bardella i Farage od miesięcy budują polityczne partnerstwo, o którego wcześniejszych etapach pisaliśmy w tekstach „Nigel Farage i Jordan Bardella oficjalnymi sojusznikami. „Razem przywrócimy granice Europy” oraz „Jordan Bardella i Nigel Farage podpisują pakt migracyjny przed wyborami we Francji 2027”. Tym razem wspólnym językiem prawicy po obu stronach kanału La Manche stała się pamięć historyczna, rozumiana jako jeden z fundamentów suwerenności.
Szczątki Napoleona III pozostają w Anglii od czasu jego wygnania
Napoleon III zmarł 9 stycznia 1873 r. w Camden Place w Chislehurst, dokąd udał się po klęsce Francji w wojnie z Prusami i upadku II Cesarstwa. Początkowo pochowano go w katolickim kościele św. Marii w tej miejscowości, a nie w opactwie w Farnborough, jak niekiedy podają skrótowe relacje. Dopiero w 1888 r. cesarzowa Eugenia przeniosła szczątki męża i ich jedynego syna, księcia cesarskiego Ludwika Napoleona, do ufundowanego przez siebie opactwa św. Michała w hrabstwie Hampshire.
W krypcie znajdują się trzy granitowe sarkofagi, w których spoczywają Napoleon III, Eugenia oraz ich syn, poległy w 1879 r. w Afryce Południowej podczas wojny brytyjsko-zuluskiej. Sarkofagi cesarza i następcy tronu były darem królowej Wiktorii, związanej z rodziną Bonapartów osobistą relacją. Opactwo nie jest więc przypadkowym miejscem pochówku na obcej ziemi, lecz zaprojektowanym przez Eugenię mauzoleum dynastii i nadal żywym klasztorem benedyktyńskim.
Kim był Napoleon III i jak został cesarzem Francuzów
Karol Ludwik Napoleon Bonaparte urodził się w 1808 r. jako bratanek Napoleona I, a znaczną część młodości spędził poza Francją. Po dwóch nieudanych próbach przejęcia władzy, więzieniu w twierdzy Ham i ucieczce do Londynu wrócił do kraju po rewolucji lutowej 1848 r. W grudniu tego samego roku wygrał pierwsze w dziejach Francji powszechne wybory prezydenckie, przeprowadzone wśród mężczyzn, zdobywając blisko trzy czwarte głosów.
Jego droga od urzędu prezydenta do tronu pozostaje jednak jednym z najważniejszych ostrzeżeń w historii francuskiego konstytucjonalizmu. Gdy przepisy uniemożliwiły mu ponowne kandydowanie, 2 grudnia 1851 r. dokonał zamachu stanu, rozwiązał Zgromadzenie Narodowe, stłumił opór i poddał nowy porządek plebiscytowi. Rok później ogłosił II Cesarstwo i przyjął imię Napoleona III, łącząc legitymizację powszechnego głosowania z autorytarną koncentracją władzy.
Pierwsza faza cesarstwa oznaczała cenzurę, represje wobec przeciwników oraz ścisłą kontrolę życia politycznego, w ostatniej dekadzie rządów system zaczął się jednak liberalizować. Poszerzano kompetencje parlamentu, łagodzono ograniczenia prasy, a w 1864 r. robotnicy uzyskali ograniczone prawo do strajku. Ta niejednoznaczność, mieszcząca w jednej biografii zamach stanu, plebiscyt, modernizację i stopniowe otwieranie systemu, sprawia, że Napoleon III nie daje się łatwo wpisać ani w republikański panteon, ani w prostą opowieść o reakcyjnej monarchii.
Dlaczego Napoleon III jest ważny dla Francji i Francuzów
Najtrwalszym pomnikiem cesarza nie jest budowla grobowa, lecz współczesna Francja, której przestrzeń, gospodarka i administracja zostały w okresie jego rządów gruntownie przebudowane. To Napoleon III powierzył Georges’owi Eugène’owi Haussmannowi wielką transformację Paryża, wytyczenie szerokich bulwarów, stworzenie nowych parków, rozwój kanalizacji, wodociągów i infrastruktury miejskiej. Dzisiejszy obraz francuskiej stolicy, od osi komunikacyjnych po charakterystyczne kamienice, w ogromnej mierze wyrósł z decyzji II Cesarstwa.
W tym samym czasie gwałtownie rozbudowywano sieć kolejową, porty i drogi, a nowe instytucje kredytowe mobilizowały kapitał potrzebny przemysłowi i budownictwu. Powstały między innymi Crédit Foncier, Crédit Lyonnais i Société Générale, Paryż organizował wystawy światowe, a układ handlowy z Wielką Brytanią z 1860 r. otworzył francuską gospodarkę na większą konkurencję. Cesarz interesował się również kwestią społeczną, czemu dał wyraz jeszcze jako więzień w pracy „O wykorzenieniu pauperyzmu”, chociaż praktyka jego rządów pozostawała daleka od współczesnego państwa opiekuńczego.
Panowanie Napoleona III przywróciło Francji znaczącą rolę w europejskiej dyplomacji, szczególnie podczas wojny krymskiej i procesu jednoczenia Włoch. W rezultacie porozumienia z Królestwem Sardynii Francja przyłączyła w 1860 r. Niceę i Sabaudię, a cesarskie poparcie miało także znaczenie dla budowy Kanału Sueskiego. Równocześnie ekspedycja meksykańska zakończyła się katastrofą, ekspansja kolonialna niosła przemoc i podporządkowanie kolejnych terytoriów, zaś wojna z Prusami doprowadziła w 1870 r. do klęski pod Sedanem oraz upadku reżimu.
Dlaczego Francuzi przez dziesięciolecia nie chcieli powrotu cesarza
Trzecia Republika budowała własną tożsamość w opozycji do człowieka, którego obarczała odpowiedzialnością zarówno za zamach stanu, jak i za narodowe upokorzenie 1870 r. Ogromną siłę miała także „czarna legenda” utrwalona przez Wiktora Hugo, który w pamflecie „Napoleon Mały” przedstawił władcę jako groteskowego uzurpatora stojącego w cieniu wielkiego stryja. W oficjalnej pamięci znacznie łatwiej było czcić Napoleona I niż uznać dorobek jego bratanka, ponieważ powrót pierwszego cesarza z wygnania nastąpił jeszcze w 1840 r., natomiast drugi umierał jako pokonany przeciwnik rodzącej się republiki.
Ocena II Cesarstwa zaczęła wyraźniej zmieniać się dopiero wraz z pracami historyków podkreślających skalę przemian gospodarczych, społecznych i urbanistycznych. Dzisiejszy spór nie dotyczy więc wyłącznie miejsca złożenia szczątków, ale prawa do włączenia niejednoznacznego władcy do wspólnej historii kraju bez przemilczania represji, wojennych błędów i kolonializmu. O tym, jak silnie polityka francuska ponownie obraca się wokół narodowej narracji, pisaliśmy także w analizie „Éric ZEMMOUR i wojna o pamięć historyczną Francji”.
Powrót Napoleona III stał się elementem kampanii przed 2027 rokiem
Jordan Bardella przedstawił ewentualną repatriację jako akt przywrócenia ostatniemu cesarzowi należnego miejsca w pamięci narodowej. Jest to zgodne z szerszą strategią Zjednoczenia Narodowego, które chce mówić o ciągłości Francji ponad podziałem na monarchię, cesarstwo i republikę, a zarazem pokazywać, że potrafi prowadzić dialog z przyszłym rządem brytyjskim. Więcej o pozycji przewodniczącego RN przed wyborami można przeczytać w portrecie „Jordan Bardella. Następca Marine Le Pen czy nowy projekt francuskiej prawicy?”, natomiast sylwetkę jego partnera przedstawia tekst „Kim jest Nigel FARAGE, lider Reform UK”.
Deklaracja Farage’a nie przesądza jednak o losie grobowca, ponieważ zmiana miejsca pochówku wymagałaby czegoś więcej niż porozumienia dwóch liderów partyjnych. Niezbędne byłyby formalne decyzje władz, zgody dotyczące ekshumacji i przewozu szczątków, stanowisko opactwa oraz rozwiązanie kwestii woli rodziny cesarskiej, która wcześniej nie wykazywała entuzjazmu wobec przenosin. Cesarzowa Eugenia chciała ponadto, aby mąż, syn i ona sama spoczywali razem, dlatego próba sprowadzenia wyłącznie Napoleona III mogłaby naruszyć sens mauzoleum stworzonego przez wdowę.
Dotychczasowe wezwania do repatriacji, formułowane przez polityków różnych odłamów francuskiej prawicy, nie zamieniły się w oficjalny projekt państwowy. Temat podnosili między innymi Philippe Séguin, Christian Estrosi, Marine Le Pen, Jean-Philippe Tanguy, Philippe Juvin i Roger Karoutchi, proponując jako miejsca przyszłego pochówku Pałac Inwalidów, bazylikę Saint-Denis, kościół św. Augustyna w Paryżu albo kaplicę cesarską w Ajaccio. Obecna inicjatywa różni się tym, że po raz pierwszy wyraźną gotowość do rozmowy zadeklarował polityk aspirujący do kierowania rządem państwa, w którym znajduje się krypta.
Repatriacja zależy zatem od wyników wyborów po obu stronach kanału La Manche, ale już teraz spełnia funkcję politycznego symbolu. W kampanii, której przebieg i głównych uczestników przedstawiamy w opracowaniu „Wybory we Francji 2027. Najważniejsze pytania i odpowiedzi”, Bardella może prezentować się jako rzecznik historycznej ciągłości, a Farage jako partner zdolny do gestu wobec Francji. Spór o sarkofag w angielskim klasztorze staje się w ten sposób opowieścią o tym, kto ma prawo definiować francuską pamięć przed wyborami prezydenckimi w 2027 r.
Arkadiusz Jordan
Paryż





