
Europejczycy mogą liczyć na Europę
Musimy odzyskać serca Europejczyków i obudzić w nich poczucie przynależności do większego projektu, do wspólnego domu – twierdzi Ursula VON DER LEYEN. Publikujemy pełny tekst wystąpienia „O stanie Unii” – przed Parlamentem Europejskim.
.„Była to najlepsza i najgorsza z epok”. Tak Charles Dickens opisał Europę z czasów rewolucji francuskiej. Jest to również trafny opis świata, w którym żyjemy. Tempo zmian jest niewiarygodne, wyzwania są wyjątkowe. Unia jest silniejsza niż kiedykolwiek, lecz zarazem nigdy wcześniej jej sytuacja nie była tak niepewna. Te dwa stwierdzenia mogą wydawać się sprzeczne. A jednak oba są prawdziwe.
W tym świecie Europa zdecydowała się podążać własną drogą. Powstaje silna, niezależna Europa. Europa, która zapewnia sobie dobrobyt, wyzwala się od toksycznej zależności od rosyjskich paliw kopalnych, stała się największą potęgą handlową na świecie i przekształca politykę przemysłową, zachowując nasz wyjątkowy model społeczny. Europa, która potrafi się bronić lepiej niż kiedykolwiek i która w ciągu ostatnich pięciu lat zwiększyła wydatki na obronność o prawie 80 proc. Europa solidarna z Ukrainą, która walczy o swoją przyszłość i naszą wolność.
Europejczycy mogą liczyć na Europę. Wobec zimnej kruchości dzisiejszego świata tylko Europa może zapewnić Europejczykom prawdziwą suwerenność. A jednak dawne założenia i relacje się rozpadły. Na naszym kontynencie toczy się terytorialna wojna napastnicza, walka o zdolności przemysłowe kształtuje światową konkurencję, a bitwa narracji ma osłabić zaufanie do Europy i sparaliżować nasze demokracje. Europejskie rodziny odczuwają koszty utrzymania, a tempo zmian technologicznych wpływa na miejsca pracy i społeczeństwo. Te realne obawy są wykorzystywane jako broń, która ma nas poróżnić. Nasza droga jest jednak jasna – budujemy niezależną Europę, zdolną do działania. Los Europy musi pozostać w rękach Europejczyków.
Nasza gospodarka poradziła sobie ze skutkami wojen na Bliskim Wschodzie lepiej, niż przewidywano, a bezrobocie jest na rekordowo niskim poziomie. Presja wyższych cen energii i kosztów finansowania uderza jednak w ludzi i przedsiębiorstwa. Ożywienie europejskiej gospodarki jest więc naszym priorytetem.
Mamy ogromny rynek, światowej klasy przemysł i usługi, bogatą pulę oszczędności i jedną z wiodących walut świata. Nadal jednak nasz kapitał, sieci i siła nabywcza są rozdrobnione. Dlatego budujemy gospodarkę, w której innowacje i energia przepływają ponad granicami, przedsiębiorstwa rozwijają się w całej Europie, a z oszczędności finansujemy naszą przyszłość. Taki jest sens raportów Draghiego i Letty.
Osiągnęliśmy porozumienie polityczne w sprawie planu „Jedna Europa, jeden rynek”. Do końca przyszłego roku możemy i musimy zakończyć tę historyczną przemianę. W dzisiejszej gospodarce niezbędna jest szybkość. Pozwolenie na podłączenie do sieci czy decyzja o finansowaniu mogą przesądzić o tym, gdzie dokonana zostanie inwestycja i gdzie powstaną miejsca pracy. Dlatego przyspieszymy wydawanie pozwoleń, zwłaszcza dla projektów leżących w strategicznym interesie Europy.
Musimy też ograniczyć obciążenia administracyjne. Nasze dwanaście zbiorczych wniosków ustawodawczych zmniejsza te obciążenia o 17 mld euro rocznie. Potrzebujemy również paktu przeciwko „gold-platingowi”. Europa nie będzie mogła być potęgą przemysłową, jeżeli ceny energii będą zbyt wysokie. Gdy Rosja odcięła gaz, zareagowaliśmy. Zamknięcie cieśniny Ormuz ponownie pokazało jednak koszt zależności od importowanych paliw kopalnych. Od początku tego konfliktu kosztowały nas one dodatkowe 90 mld euro.
Musimy podwoić wykorzystanie przystępnej cenowo, wytwarzanej na miejscu czystej energii – odnawialnej, jądrowej, biometanu i innych źródeł. Aby osiągnąć niezależność, musimy Europę zelektryfikować. Naszym celem jest podwojenie udziału energii elektrycznej do 2040 r., co pozwoli obniżyć koszty importu paliw kopalnych o 260 mld euro rocznie. W ubiegłym roku w UE zainstalowano ponad 80 gigawatów mocy ze źródeł odnawialnych, ale sześć razy więcej wciąż czeka na podłączenie. Potrzebujemy więc sieci, magazynowania i szybszych inwestycji.
Nasze przedsiębiorstwa muszą również konkurować na równych warunkach. Deficyt w handlu z Chinami wynosi dziś 1 mld euro dziennie. Niektórzy mówią o drugim wstrząsie związanym z Chinami. Ten wstrząs już następuje i przynosi dezindustrializację rejonów przemysłowych Europy. Prowadzimy dialog z Chinami – musi on przynieść rezultaty. Chiny również potrzebują naszego rynku. Współpraca leży w naszym interesie. Wykorzystamy wszystkie narzędzia, którymi dysponujemy, aby przywrócić równowagę. Słowa to jedno, czymś innym są czyny.
W przypadku wielu surowców krytycznych jesteśmy w ponad 80 proc. zależni od Chin, a w przypadku niektórych metali ziem rzadkich – w 90 proc. Musimy zgromadzić rezerwy. Dlatego utworzymy Europejską Korporację ds. Surowców Krytycznych, która pomoże nam zdobyć to, czego potrzebujemy w różnych dziedzinach – od czipów i baterii po czyste technologie i obronność.
Nasz budżet to nasza przyszłość, a każdy nowoczesny budżet potrzebuje nowych zasobów własnych. Potrzebujemy również unii oszczędności i inwestycji oraz systemu bankowego budowanego z myślą nie tylko o stabilności, lecz także o wzroście. Dlatego przedstawimy nowy pakiet bankowy, który uprości zasady i pomoże ograniczyć fragmentację.
Nasze przyszłe bezpieczeństwo i dobrobyt zależą również od dwóch punktów zwrotnych naszych czasów – zmiany klimatu i sztucznej inteligencji.
Tego lata zmianę klimatu odczuliśmy na całym kontynencie. Spłonęło 660 tys. hektarów, straciliśmy ok. 12 mln ton upraw, a w wyniku fali upałów odnotowano ponad 35 tys. dodatkowych zgonów. Nauka nie pozostawia wątpliwości – temperatury w Europie rosną dwa razy szybciej niż na świecie. Europa może, musi i będzie nadal realizować cele klimatyczne. Musimy jednocześnie łagodzić zmianę klimatu i się do niej przystosowywać. W przyszłym miesiącu przedstawimy nowe ramy odporności i wskażemy 100 najbardziej zagrożonych europejskich obszarów. Prywatne ubezpieczenia pokrywają dziś tylko 25 proc. strat spowodowanych katastrofami, dlatego Komisja ustanowi sojusz na rzecz ubezpieczenia od ryzyka klimatycznego. Przedstawimy też europejski plan działania na wypadek fali upałów i inicjatywę dotyczącą wody. Na każde cztery litry wody w europejskich wodociągach tracimy prawie jeden. Musimy również lepiej przygotować się na coraz częstsze pożary lasów, w tym rozważyć utworzenie przyszłej europejskiej floty gaśniczej.
Drugim punktem zwrotnym jest sztuczna inteligencja, która już staje się podstawą naszej gospodarki i bezpieczeństwa. Wierzę, że może przynieść ludzkości korzyść, o ile dobrze do niej podejdziemy. Ale im więcej potrafią pionierskie modele, tym wyraźniej widać zagrożenia. Opracowywane dziś modele umożliwią hakowanie na poziomie, który dotychczas nie wydawał się możliwy. Poznajemy też ryzyko związane z modelami samodoskonalącymi się. Skoro sami deweloperzy i dyrektorzy najbardziej zaawansowanych przedsiębiorstw mówią, że pora spowolnić rozwój AI, my również nie powinniśmy mieć wątpliwości.
Kluczowym zabezpieczeniem jest akt w sprawie sztucznej inteligencji. Będziemy współpracować z Kanadą, Zjednoczonym Królestwem i innymi partnerami w zakresie oceny modeli, weryfikacji, wczesnego ostrzegania i bezpieczeństwa AI. Jednocześnie Europa potrzebuje własnych zdolności. Nie możemy wypaść z wyścigu kluczowego dla naszej niezależności. Musimy zwiększyć zdolności obliczeniowe i inwestować w najbardziej obiecujące europejskie przedsiębiorstwa pracujące nad AI.
Kolejny etap to przeniesienie AI z ekranów do prawdziwej gospodarki – fabryk, szpitali, rolnictwa, sieci energetycznych i obronności. Tu Europa ma przewagę. Nasz przemysł dysponuje danymi najwyższej jakości. To europejski skarb. Chcę sztucznej inteligencji w służbie zdrowia, ale chcę jej po europejsku. Chcę, aby mój lekarz miał dzięki AI natychmiastowy dostęp do danych potrzebnych do najlepszej diagnozy i leczenia. Nie chcę jednak, by mój lekarz był robotem. Nie chcę, by to robot mówił mi, czy mam raka. Sztuczna inteligencja musi pomagać naszym lekarzom, a nie ich zastępować. Chcemy AI nadzorowanej przez człowieka. Sztuczna inteligencja musi również pomagać ludziom rozwijać umiejętności, poprawiać jakość miejsc pracy i zapewniać równe szanse. Dlatego przed końcem roku przedstawimy akt w sprawie wysokiej jakości miejsc pracy.
W przyszłym roku będziemy obchodzić dziesięciolecie europejskiego filaru praw socjalnych. Zainicjujemy europejski pakt na rzecz opieki. Przedstawiliśmy pierwszy w historii akt w sprawie przystępnych cenowo mieszkań. Dostęp do opieki i mieszkań nie jest przywilejem. To są prawa. Niektórzy chcą osłabić prawa kobiet. Chcę powiedzieć jasno: kobiety się nie poddają. Będziemy bronić naszych praw i wartości. W Europie zawsze najważniejszy będzie człowiek.
Nasz dobrobyt i bezpieczeństwo będą umacniane również poza Europą. W tym roku podpisaliśmy umowy o wolnym handlu z Indiami, Mercosurem, Meksykiem, Australią i Indonezją. Łącznie mamy umowy z ponad 80 krajami. Przez Korytarz Środkowy chcemy też połączyć Kaukaz Południowy i Azję Środkową z rynkiem europejskim i przyciągnąć inwestycje warte 12 mld euro.
Nie możemy już polegać na międzynarodowym systemie opartym na zasadach jako jedynym sposobie zabezpieczenia naszych interesów. Musimy na nowo określić partnerstwa i budować globalne koalicje wspierające naszą odporność i nasze demokracje. Dlatego chcemy zacieśnić relacje z Kanadą. Po CETA przyszedł czas na sojusz na rzecz przyszłości – współpracę w zakresie energetyki, zapewniania minerałów krytycznych, produkcji baterii, w obszarze AI, technologii kwantowych, cyberbezpieczeństwa i obronności. Chcę współpracować nad otwarciem drzwi dla Kanady, aby mogła stać się pierwszym członkiem stowarzyszonym UE.
Pokój jest racją bytu Europy, a dziś jest zagrożony. Rosyjska wojna napastnicza przeciwko Ukrainie trwa, a zagrożenia z tym związane coraz częściej pojawiają się na naszej ziemi. Liczba cyberataków, sabotaży, podpaleń i wtargnięć dronów rośnie z dnia na dzień. Wraz z poziomem zagrożenia musi wzrastać gotowość Europy. Dlatego zaproponuję nową europejską strategię bezpieczeństwa.
Nasze systemy zostały stworzone dla innego świata. Potrzebujemy własnych zasad reagowania na zagrożenia hybrydowe i mechanizmu wspomagającego artykuł 4 NATO. Nadszedł czas na nasz własny europejski artykuł 4 – protokół bezpieczeństwa w sytuacjach kryzysowych. Po uruchomieniu go przez jedno państwo członkowskie wszystkie państwa konsultowałyby się, aby skoordynować odpowiedź, powstrzymać eskalację i ograniczyć skutki. Przedstawimy również pomysły na Europejską Radę Bezpieczeństwa z udziałem m.in. Kanady, Norwegii, Ukrainy i Zjednoczonego Królestwa.
Wojna w Ukrainie pokazała strategiczne znaczenie obrony powietrznej i przeciwrakietowej, transportu, przestrzeni kosmicznej i cyberprzestrzeni. Dlatego powstanie Europejski Instrument na rzecz Strategicznych Czynników Wspomagających skoordynowany z NATO. Europa będzie bronić każdego metra kwadratowego swojego terytorium. Naszym zadaniem pozostaje wspieranie Ukrainy. Tej zimy będziemy ją wspierać bardziej niż kiedykolwiek – pomocą humanitarną, energią i obroną powietrzną. Zgodziliśmy się na zakup amerykańskich rakiet Patriot, ale musimy ograniczyć zależność od jednego dostawcy. Chcemy wspólnie z Ukrainą opracować przystępny kosztowo modułowy system obrony przeciwrakietowej. Centrum tej współpracy jest Freyja. Ze środków pozostałych z instrumentu SAFE uruchomimy także program wspólnych projektów z ukraińskimi przedsiębiorstwami. Zwiększymy presję na Rosję – przede wszystkim poprzez skuteczne egzekwowanie sankcji.
Nieopisane cierpienie ludności w Strefie Gazy i przemoc osadników na Zachodnim Brzegu głęboko wstrząsnęły Europejczykami. Europa popiera prawo Izraela do samoobrony. Jednak naród palestyński ma takie samo prawo do bezpiecznego i godnego życia. Rolą Europy jest wspieranie rozwiązania dwupaństwowego. Europa podzielona w tej sprawie nie zmieni biegu wydarzeń.
Sytuacja na naszych zewnętrznych granicach europejskich ponownie wystawiła nas na próbę. Pakt o migracji i azylu daje nam wspólne ramy odpowiedzialności i solidarności. W ciągu ostatnich dwóch lat napływ nielegalnych imigrantów zmniejszył się o 55 proc., a w tym roku o kolejne 35 proc. Musimy jednak sprawniej reagować na sytuacje, w których masowe przemieszczanie ludzi jest organizowane i wykorzystywane jako broń. Dlatego proponujemy nowe europejskie ramy reagowania kryzysowego.
Zawsze będziemy przestrzegać naszych wartości i praw podstawowych. Nigdy jednak nie pójdziemy na ustępstwa w sprawie ochrony granic. O tym, kto przyjeżdża do Unii i w jakich okolicznościach, decydujemy my – Europejczycy, a nie przemytnicy i handlarze ludźmi. Wzmocnimy Frontex i przyspieszymy powroty. Uruchomimy również śródziemnomorską inicjatywę na rzecz umiejętności i zatrudniania młodzieży, aby młodzi ludzie mieli realne perspektywy we własnych krajach.
Zagrożona jest też nasza demokracja. Dezinformacja, obce ingerencje, propaganda, teorie spiskowe i deepfaki to wojna kognitywna. Potrzebujemy zbiorowej zdolności przewidywania, wykrywania zagrożeń i reagowania. Będziemy wzmacniać Europejski Ośrodek Działań na rzecz Odporności Demokracji. Poszanowanie praworządności i praw podstawowych musi pozostać koniecznym warunkiem finansowania unijnego.
Demokracja oznacza również możliwość wyboru społeczeństwa, w jakim chcemy żyć. Młodzi Europejczycy spędzają dziś od czterech do sześciu godzin dziennie przed ekranami. Jesteśmy świadkami wielkiego zawłaszczenia naszych dzieci – ich uwagi, skupienia i umysłów. To za dużo. Dosyć tego. Komisja przedstawi unijny akt w sprawie ochrony dzieci. Nie będzie dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 13. roku życia. Dzieci w wieku 13–15 lat będą mogły mieć jedynie minikonta, zakładane i nadzorowane przez rodziców. Obowiązkiem platform będzie bezpieczne projektowanie aplikacji dla odbiorców w wieku 15–18 lat. Odwracamy ciężar dowodu – to platformy będą musiały udowodnić, że są bezpieczne. To my decydujemy o naszych przepisach, a nie giganci technologiczni. Jesienią zaproponujemy także akt w sprawie cyfrowego wymiaru sprawiedliwości.
Musimy odzyskać serca Europejczyków i obudzić w nich poczucie przynależności do większego projektu, do wspólnego domu. Przyszłość Ukrainy, Mołdawii i Bałkanów Zachodnich jest w Unii. Wkrótce zaproponujemy plany działania dla najbardziej zaawansowanych kandydatów. Proces będzie nadal oparty na kryteriach merytorycznych, a poszanowanie naszych wartości nie podlega negocjacjom.
Europa zawsze pozostanie wierna swoim wartościom. Unia narodziła się jako projekt pokojowy, aby tragiczna przeszłość ustąpiła miejsca wspólnej przyszłości Europejczyków. W przyszłym roku będziemy obchodzić 70. rocznicę podpisania traktatu rzymskiego. Z tej okazji zainaugurujemy nowy Kongres Europejski. Potrzebujemy najzdolniejszych umysłów z całej Unii i całego kontynentu, aby opracowały wizję, która zainspiruje kolejne pokolenie Europejczyków.
.Nigdy nie zapominajmy o narodzinach Unii. Ludzie, którzy tak długo ze sobą walczyli, zjednoczyli się, aby zbudować wspólną rzeczywistość pokoju i dobrobytu, demokracji i wolności. Każde pokolenie budowało na dziedzictwie poprzedniego – krok po kroku, kamień po kamieniu. Nasza różnorodność, nasze niedoskonałości i różnice pozostają. Ale to właśnie sprawia, że Europa jest naszą Europą, naszym wspólnym domem. Weźmy więc raz jeszcze naszą przyszłość w swoje ręce.
Tekst wystąpienia przed Parlamentem Europejskim, 16 września 2026 r.




