
Pejzaż wszystkich świętych
Święto celebrowane 1 listopada, jak również Zaduszki, 2 listopada, skłaniają do refleksji nad ikonografią świętych, których wielkie rzesze widnieją w kapliczkach, na cmentarzach i przede wszystkim w kościołach. Wejdziemy do trzech z nich, przywołamy również watykańską, odkutą w kamieniu, jakże monumentalną litanię świętych – pisze prof. Jerzy MIZIOŁEK
.Te trzy kościoły to Sant’Apollinare Nuovo w Rawennie (V/VI w.), Santa Maria Antiqua (VI/VIII w.) na Forum Romanum i San Pietro w Watykanie (XVI/XVIII w.). Wnętrza każdego z nich zdobią wyjątkowe w całych dziejach sztuki europejskiej wizerunki świętych, będące jakby malowaną i odkutą w kamieniu litanią, stanowiące jakże wzniosły efekt głęboko przemyślanego programu ikonograficznego.
W przypadku watykańskiej świątyni ten program, w znacznej części autorstwa papieża Aleksandra VII (1656–1667), wspieranego przez genialnego architekta i rzeźbiarza Gianlorenzo Berniniego, rozszerza się z iście monumentalnym i niemal wysublimowanym rozmachem na słynną kolumnadę ze 140 posągami świętych, która niczym rozłożone ramiona zaprasza do wnętrza na celebrowanie chrześcijańskiego misterium. Jednym z jego istotnych elementów jest świętych obcowanie i ich pośredniczenie – wraz z aniołami – pomiędzy ludźmi a Najwyższym, pojmowanym jako Trójca Święta.
Wizerunki świętych, zwłaszcza gdy są ukazani licznie sunący w procesji pośród palm lub stojący na wyniosłych kolumnach, tworzą szczególną aurę, rodzaj mistycznego pejzażu. Jest on zupełnie wyjątkowy w Rawennie, niegdyś ważnym porcie Cesarstwa Rzymskiego, od 402 do 476 roku stolicy tegoż Cesarstwa, następnie stolicy królestwa Ostrogotów, które w 540 r. uległo wojskom cesarza Justyniana Wielkiego i stało się mu podległe. W tym czasie powstały w Rawennie liczne świątynie, pośród nich Kościół Zbawiciela, po 540 roku poświęcony św. Marcinowi, a w IX w. św. Apolinaremu, kiedy z Sant’Apollinare in Classis przeniesiono w jego mury relikwie świętego; stąd wezwanie – Sant’Apollinare Nuovo.

Mistyczna procesja świętych
.„Jak wielka przybywa chwała przenajświętszemu Imieniu Boga z nieprzebranej liczby Świętych, jaśniejących w Kościele od początku świata, a szczególnie od przybycia na ziemię Świętego nad Świętymi”. Te słowa ze Wstępu do Żywotów świętych Pańskich (1875), autorstwa Ojca Prokopa (Jan Tomasz Leszczyński, 1812–1895) przychodzą na myśl, gdy wchodzimy w Rawennie do Kościoła św. Apolinarego – jednego z najbardziej niezwykłych, wypełnionych mistyczną aurą kościołów, jakie do dziś przetrwały z czasów wczesnochrześcijańskich (V/VI w.). Aurę tę tworzy 26 scen z życia Chrystusa oraz rzesz patriarchów i męczenników.
Wprawdzie nie wszyscy czczeni wówczas święci są tam ukazani, ale jest ich – razem z prorokami i apostołami bez mała siedemdziesięciu, a ponadto męczennicy kroczą pośród palm raju w jedynej w swoim rodzaju procesji, będącej modlitwą malowaną techniką wielobarwnej mozaiki cudownie ułożonej z setek tysięcy tesser (małych kostek złoconego szkła, białego i kolorowego marmuru). Zanim te mozaiki powstały, już przeszło półtora wieku wcześniej, pod koniec IV wieku, pojawiły się w Rzymie i w Prowansji sarkofagi zapowiadające mistyczne procesje w raweńskiej świątyni.

.Są to sarkofagi ozdobione reliefami z przedstawieniami apostołów podchodzących z wieńcami w rękach do ustawionego w centrum kompozycji crux invicta, zwieńczonego chryzmonem, ze śpiącymi obok żołnierzami, będącego symbolem triumfu Chrystusa nad śmiercią. Jednym z nich jest pochodzący z nekropolii św. Sebastiana sarkofag kolumnowy, którego ściana frontowa zachowała się w dwóch nierównych częściach. Większa część przechowywana jest w watykańskim Museo Pio Cristiano, mniejsza zaś znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie (kolekcja Czartoryskich). Apostołowie, ukazani po dwóch w arkadzie, tworzą układ procesjonalny; o kierunku ich postępowania naprzód świadczą wieńce, które trzymają przed sobą.
Niemal identyczne przedstawienia zdobią kopuły dwóch dekorowanych mozaikami wczesnochrześcijańskich baptysteriów Rawenny. We wszystkich przypadkach mamy znakomity przykład chrześcijańskiej adaptacji tzw. aurum coronarium, czyli sceny składania hołdu rzymskiemu cesarzowi – w postaci złotych wieńców – przez podległe mu krainy ościenne. Niezwykle ciekawe jest to, że również w religijnych obrzędach żydowskich miały miejsce pochody z wieńcami, ponadto wieńce wręczano w antyku zwycięzcom w zawodach sportowych. Źródłem teologiczno-literackim do przedstawień apostołów z koronami na sarkofagach i w baptysteriach, a następnie do procesji w Sant’Apollinare Nuovo jest fragment słynnego Drugiego Listu św. Pawła do Tymoteusza (7-8): „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia”.

.Mozaiki zdobiące nawę główną Kościoła Sant’Apollinare Nuovo można uznać za najznakomitszy przykład obrazowania chrześcijańskiej wersji aurum coronarium. W przedstawieniu tej bodaj najdłuższej procesji, jaką ukazano kiedykolwiek w sztuce chrześcijańskiej, biorą udział męczennicy i męczennice, stanowiący – jak już zostało wspomniane – część większego zespołu tematów. Nawet obecnie – gdy nie istnieją już mozaiki apsydy zniszczone trzęsieniem ziemi – wnętrze tego kościoła wywiera niezwykłe wrażenie.
Mozaiki rozmieszczone są w trzech strefach na dłuższych ścianach nawy. W pierwszej od góry występują sceny z życia Chrystusa, po stronie północnej trzynaście obrazów z jego cudami, po południowej zaś ta sama ich liczba opowiada o Męce Pańskiej. W strefie drugiej wyobrażono – niczym antycznych retorów czy filozofów – ich chrześcijańskich odpowiedników: proroków, apostołów i ewangelistów. Najniżej, bezpośrednio nad arkadami, przedstawione są dwie procesje świętych w jednolitym rytmie postaci oddzielonych jedna od drugiej palmami. Jest to zatem niebiańska procesja świętych, którzy żyli na przestrzeni kilku wieków. Na ścianie północnej wyrusza z portu w Classis pochód dwudziestu dwóch męczennic, ubranych w białe tuniki i złote dalmatyki, poprzedzany przez trzech Magów, zmierzając ku siedzącej na tronie Matce Boskiej z Dzieciątkiem na kolanach w asyście czterech aniołów. Wszystkie święte niewiasty niosą korony/wieńce wysadzane drogimi kamieniami, trzymając je w rękach spowitych w białą szatę.
Na ścianie południowej ku Chrystusowi w majestacie, ukazanemu podobnie jak Matka Boska w otoczeniu aniołów, kroczy – poprzedzana przez św. Marcina – procesja dwudziestu pięciu męczenników. Z wyjątkiem św. Marcina z Tour – jedynego niemęczennika w tym pochodzie – odzianego w purpurowy płaszcz, i św. Wawrzyńca, wyróżnionego złotą tuniką, święci przyodziani są w „wybielone krwią Baranka” białe tuniki i płaszcze, poprzez brzegi których trzymają ozdobione złotem, perłami i drogimi kamieniami wieńce chwały.
Męczenników i męczennice identyfikują napisy umieszczone powyżej nimbów okalających głowy. Oto imiona męczenników: Klemens, Sykstus, Wawrzyniec, Hipolit, Korneliusz, Cyprian, Kasjan, Jan. Paweł, Witalis, Gerwazy, Protazy, Ursyn, Nabor, Feliks, Apolinary, Sebastian, Demetriusz, Polikarp, Wincenty, Pankracy, Chryzogon, Prot, Hiacynt, Sabin. Święte męczennice to: Eufemia, Pelagia, Agata, Agnieszka (jako jedyna ze swym atrybutem – owieczką), Eulalia, Cecylia, Lucyna, Kryspina, Waleria, Wincentyna, Perpetua, Felicyta, Justyna, Anastazja, Daria, Emerencja, Paulina, Wiktoria, Anatolia, Krystyna, Sabina, Eugenia. Większość z nich wzmiankowana jest w kanonach mszy rzymskiej i mediolańskiej, inni występują w najstarszych litaniach Rawenny. Męczennicy ci reprezentują cały obszar Cesarstwa – Azję, Afrykę i Europę.
Związek tych „ilustrowanych” litanii z liturgią mszy św. jest bezsprzeczny. Męczennicy, którzy w różnych wiekach naśladując Chrystusa, ponieśli śmierć za wiarę, zebrani zostali w tym „panteonie” chrześcijaństwa, podążając w procesji, by wieńce – symbole zwycięstwa – złożyć temu, który był ich wzorem. Święci i święte zmierzają wzdłuż nawy ku Jezusowi widniejącemu na wysokości ołtarza. Tą samą nawą sunęły podczas każdej mszy św. procesje ofiarne wiernych, by złożyć na ołtarzu chleby, nierzadko w kształcie koron, oraz wino. Offertorium staje się prawdziwą ofiarą w komunii z prawdziwymi naśladowcami Chrystusa – męczennikami.
W hymnie ku czci św. Agnieszki, napisanym przez Prudencjusza, wielkiego poetę wczesnochrześcijańskiego, czytamy:
„Czoło panny – męczenniczki [Agnieszki]
Bóg w niebie wieńcami przyozdabia dwoma,
Jednym uplecionym z wieczystej światłości…
Drugim ze stokrotnego owocu męczeństwa”.
.Inny wybitny autor żyjący w tamtych czasach – Teodoret z Cyru – tak pisał: „Mając przed sobą męczenników jako pochodnie i przewodników, wstępujcie na drogę wiodącą do Boga, abyście przez wiekuiste wieki mogli brać udział w ich chwalebnej procesji”.
Święci Pańscy w Santa Maria Antiqua na Forum Romanum w Rzymie

.W czasach pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa powstały setki kościołów, w których namalowano licznych świętych, to stojących obok siebie, jak w Santa Maria Antiqua na Forum Romanum w Rzymie, to ukazanych w mniejszych i większych zestawieniach, to umieszczonych osobno, jak m.in. w katedrze w Faras (antyczne Pachoras), odkrytej w latach 60. XX wieku przez polskich archeologów pod kierunkiem Kazimierza Michałowskiego. Pomimo wielkiej odległości miejsc, gdzie powstały, malowidła z Faras, które możemy podziwiać w Muzeum Narodowym w Warszawie, i te w Santa Maria Antiqua charakteryzują te same cechy stylistyczne: frontalizm, brak trzeciego wymiaru, nastrój wzniosłości i mistycyzmu.
Ten trzynawowy rzymski kościół został wzniesiony w połowie VI wieku w miejscu, które niegdyś stanowiło część monumentalnego kompleksu architektonicznego z czasów panowania Domicjana, i zachował unikalny zespół malowideł ściennych, dzięki czemu stanowi rodzaj „muzeum” malarstwa rzymskiego z okresu, w którym wpływ Bizancjum na Wieczne Miasto był najsilniejszy. Kościół został opuszczony po zawaleniu się w wyniku trzęsienia ziemi w 847 roku. Na jego ruinach w XIII wieku zbudowano nową świątynię, przemianowaną na Santa Maria Liberatrice i przebudowaną w stylu barokowym według projektu Onoria Longhiego. W 1899 roku zburzono ją, aby odsłonić pozostałości starszego kościoła.
Świątynia ma szeroką nawę główną i nawy boczne, a po obu stronach prezbiterium znajdują się dwie małe kaplice. We wnętrzu kościoła widocznych jest ok. 250 metrów kwadratowych fresków, pochodzących z okresu od VI do IX wieku. Zachowane malowidła są wynikiem tworzenia kolejnych programów ikonograficznych, a nowsze z nich często malowano na starszych, co widać na przykładzie jednej ze ścian, gdzie warstwy malowideł tworzą „palimpsest”. Na ścianie lewej nawy, jakby reprezentując wszystkich świętych, ukazanych jest – po obydwu stronach Chrystusa – 20 świętych; pośród nich: Augustyn, Jan Chryzostom Grzegorz z Nazjanzu, Bazyli Wielki, Piotr i Marcin (papież w latach 649–655). Niektórzy z nich są świętymi Kościoła katolickiego i prawosławnego, jest nim również papież Marcin, który dokonał żywota więziony na terenie Cesarstwa Wschodniego. Kościół Matki Boskiej na Forum Romanum, podobnie jak pobliskie świątynie, m.in. San Giorgio in Velabro i Santa Maria in Cosmedin, był miejscem kultu wiernych greckiego i syryjskiego pochodzenia.
Posągi świętych w watykańskiej Bazylice św. Piotra i na jej kolumnadzie

.Pomysł ustawienia posągów na tzw. kolumnadzie Berniniego należy przypisać papieżowi Aleksandrowi VII. Rzeźby zaprojektował Gian Lorenzo Bernini, a wykonali je jego uczniowie i współpracownicy w latach 1662–1704. Znajdują się tam posągi świętych, męczenników, papieży, biskupów, założycieli zakonów i eremitów. Wielu z nich było kanonizowanych w tamtych latach. Każda rzeźba odpowiada stojącej pod nią kolumnie.
Można wyróżnić cztery zasadnicze kategorie świętych. Na kolumnadzie północnej, od strony Pałacu Papieskiego, stoją obrońcy wiary i założyciele zgromadzeń zakonnych, a wśród nich m.in. św. św. Franciszek, Ignacy Loyola, Bernard, Benedykt, Dominik, Łucja, Elżbieta Portugalska, Marek Ewangelista, Barbara, Agnieszka, Katarzyna Aleksandryjska. Na kolumnadzie południowej – obrońcy papiestwa rzymskiego, papieży, biskupów, doktorzy Kościoła, reformatorzy i założyciele zgromadzeń zakonnych, tacy jak św. św. Wawrzyniec, Szczepan (Stefan), Grzegorz z Nazjanzu, Katarzyna Sieneńska, Marcin I, papież i męczennik (jeden z trzech papieży o tym imieniu), Jacek Odrowąż, Franciszek Ksawery, Karol Boromeusz, Antoni z Padwy. Na prostych ramionach występują męczennicy i doktorzy Kościoła – od strony północnej: św. św. Zuzanna, Mikołaj, Tomasz z Akwinu, Franciszek Salezy, Franciszka Rzymianka, Jerzy, od południowej zaś m.in. św. św. Sebastian, Konstancja, Nereusz, Achilleus, Prakseda, Bonawentura, Wit. Wielu z nich – m.in. święci Wawrzyniec, Sebastian, Stefan, Zuzanna, Prakseda, Nereusz i Achilleus – jest czczonych w słynnych kościołach Wiecznego Miasta.

.Wśród 140 postaci znajduje się jedyny polski święty – Jacek Odrowąż, którego figurę wykonał Lazzaro Morelli. Święty trzyma w prawej ręce monstrancję, w lewej zaś gałązkę lauru. Rzeźba stoi po lewej, południowej stronie kolumnady, niemal naprzeciw apartamentów papieskich. Jest na swój sposób zadziwiające, że wśród świętych na kolumnadzie nie ma ani św. Stanisława biskupa, kanonizowanego w Asyżu w 1253 roku, ani św. Wojciecha. Warto tu przypomnieć, że znany rzymski kościół na Wyspie Tybrowej pod wezwaniem św. Bartłomieja apostoła był pierwotnie miejscem kultu Wojciecha. Do dziś znajduje się w tym kościele jego wyobrażenie datowane na rok 1000, a więc wykonane tuż po kanonizacji w 999 roku.

.Początkowo papież Aleksander VII (1656–1667) wskazał 109 świętych, a Bernini zaprojektował dziewięćdziesiąt sześć posągów. Z czasem, za pontyfikatu Klemensa XI (1700–1721), dodano kolejne figury, dochodząc do stu czterdziestu. Ogromna różnorodność narodowościowa świętych podkreśla uniwersalność Kościoła i rozprzestrzenianie się wiary. Wszystkie 140 posągów (od 3,10 do 3,20 m wysokości) wykonano z trawertynu – charakterystycznego porowatego kamienia wapiennego o ciepłym, jasnokremowym odcieniu. Z tego samego materiału Bernini wzniósł całą kolumnadę i fasadę Bazyliki św. Piotra. Trawertyn wydobywano w kamieniołomach w Tivoli, w niewielkiej odległości od Rzymu. Materiał ten jest bardzo odporny na czynniki pogodowe, a jego porowata struktura pomaga mu „oddychać”, dlatego też wszystkie rzeźby na kolumnadzie są oryginałami wykonanymi w XVII i XVIII wieku i nigdy nie zostały zastąpione kopiami, jak to ma miejsce w przypadku wielu innych rzymskich zabytków. Po ponad 300 latach zatarły się niektóre detale, ale z poziomu placu pomniki wciąż wyglądają majestatycznie. Św. Stanisław Kostka, który jest bardzo czczony w Rzymie, zwłaszcza w Kościele św. Andrzeja na Kwirynale (gdzie jest pochowany), nie mógł się znaleźć na kolumnadzie, bo był kanonizowany w 1726 roku (przez papieża Benedykta XIII).
Na kolumnadzie Berniniego nie ma też św. Wiktorii, czczonej w Łowiczu (przy katedrze znajduje się poświęcona jej kaplica, dawniejsza kaplica grobowa prymasa Jakuba Uchańskiego). Nigdy nie była kanonizowana oficjalnie. W tamtym okresie, gdy nie istniały jeszcze oficjalne procedury papieskie o uznaniu za świętego, decydował tzw. kult wczesny. Św. Wiktoria była czczona lokalnie bardzo wcześnie. Jej wizerunek uwieczniono – jak już wspomnieliśmy – w Bazylice św. Apolinarego w Rawennie. W roku 1625 arcybiskup Henryk Firlej otrzymał od papieża Urbana VIII jej relikwie, które sprowadził do Łowicza, a Wiktorię ogłosił patronką diecezji. Święta jest czczona w miejscowości Monteleone Sabino (prowincja Rieti), w kościele romańskim z XI wieku, który znajduje się na terenie starożytnego rzymskiego miasteczka Trebula Mutuesca.

.Wróćmy do Bazyliki św. Piotra. Rzeźbione litanie świętych tej ogromnej budowli mają swoją kontynuację w dekoracji fasady, gdzie widzimy Chrystusa pośród 12 apostołów i we wnętrzu. W ołtarzu głównym, w apsydzie, w tzw. Cathedra Petri, ukazano cztery ogromne, odlane w brązie posągi doktorów Kościoła Wschodniego i Zachodniego: Ambrożego, Atanazego, Jana Chryzostoma i Augustyna. W niszach pod ogromną kopułą, jakby w asyście wyniosłej Konfesji (cyborium nad ołtarzem i nad grobem św. Piotra), dostrzegamy posągi świętych: Andrzeja, Weroniki, Heleny i Longina, pod którymi przechowywane są ich relikwie. Ponadto w niszach nawy głównej i transeptu ustawionych jest 39 posągów założycieli zgromadzeń zakonnych i ważnych instytutów kościelnych. Wśród nich święci i święte: Benedykt, Franciszek z Asyżu, Dominik, Ignacy Loyola, Filip Nereusz, Wincenty a Paulo, Jan Bosco, Teresa z Avila.*
Jerzy Miziołek
Autor tego tekstu jest jednym z kuratorów wystawy „Święci patroni codzienności” w Muzeum Diecezjalnym w Siedlcach, która potrwa do 15 grudnia br., i współautorem katalogu tej wystawy.


