Anna MAKUCH: Czy warto bronić polityki?

TSF Jazz Radio

Czy warto bronić polityki?

Anna MAKUCH

Doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce UW, absolwentka Wydziału Polonistyki UW - filolog polski - literaturoznawca; zajmuje się filozofią polityki i historią idei; wykładowca akademicki.

zobacz inne teksty autora

Jean Paul Oury stawia poważnie tezę o zmierzchu działań politycznych i wyższości wielkich przedsiębiorców-biznesmenów-wizjonerów nauki nad skostniałą materią, nazwijmy to, formalnych działań.

.Atutami wyróżnionej grupy liderów świata są: bezinteresowność, rozmach i niezależność od nacisków różnej natury (np. grup interesu, jeśli mogę tu uzupełnić myśl Autora). Odczytują oni trafnie potrzeby współczesnego świata w obszarze m.in. pomocniczości społecznej, działalności charytatywnej i rozwoju technologii, skutecznie i z sukcesem wdrażając nowatorskie rozwiązania, wydatnie wspierające wszechstronny postęp, szczególnie techniczny.

Kontestowanie działalności polityków nie jest zjawiskiem nowym. (Na gruncie tej krytyki np. Machiavelli i Hobbes utworzyli zręby nowożytnej filozofii politycznej). Ale zawsze stanowi symptom poważniejszego dylematu: czy polityka jest dziedziną, bez której państwa mogą się obejść? Czy w czasach pełnej profesjonalizacji nie będzie się bardziej opłacało przekazać sterów kadrze zawodowców w swoich dziedzinach? Te wątpliwości współcześnie są żywe i stanowią wyraz poważnego kryzysu o podłożu kulturowym, dotykającego nie tylko Europę.

Wskażę tu jedną z konsekwencji propozycji Autora; odesłanie do lamusa historii polityków oznacza również w konsekwencji odrzucenie idei państwa, polityka bowiem ściśle powiązana jest z jego istnieniem. To przekonanie jest zresztą obecne — jak mi się zdaje — w wywodach Autora, kiedy wskazuje internacjonalny, przekraczający granice państw wymiar działalności i wpływu prywatnego kapitału.

.Pytanie więc, czy są nam potrzebni politycy, rozumiem w konsekwencji inaczej: jest nam potrzebna polityka czy jest nam potrzebne zarządzanie?

Aby odpowiedzieć na postulat Autora, trzeba sięgnąć po argumenty o charakterze ogólnym i uniwersalnym, z dziedziny filozofii polityki. Tylko w ten sposób odkryjemy zasadę, która wyraża sens działania politycznego, i sprawdzimy, czy wciąż jest ona aktualna.

Potocznie polityka została zredukowana do sprawowania władzy lub walki o władzę w państwie — temu określeniu nadaje się obecnie pejoratywne znaczenie. Stanowi ono być może pewną modyfikację definicji M. Webera, która trwale weszła w krwiobieg życia społecznego. Polityka według Webera jest dążeniem do władzy i wywieraniem wpływu na jej podział. Zwróćmy jednak uwagę, że etymologicznie politiká wywodzi się od słowa polítes —obywatel, co kieruje naszą uwagę tak na podmiot i przedmiot polityki. Zakłada ona udział i zaangażowanie obywateli w sprawy, które dotyczą wszystkich jako wspólnoty. I mimo istotnych zmian w strukturach państw (pluralizm religijny, kulturowy, aksjologiczny) i licznych kłopotów, które się z nimi wiążą, wydaje się, że powyższa zasada zachowuje swą żywotność. O ile jednak zasada raczej nie budzi wątpliwości, o tyle trzeba dokonać pewnego uaktualnienia, uwzględniającego ustrojową przemianę starożytnej demokracji bezpośredniej w reprezentacyjną. A co za tym idzie — wrócić z powrotem do Maxa Webera. Polityka jest działaniem, które ma na celu uzgadnianie interesów grup społecznych w ramach pewnej państwowej wspólnoty i ustalanie hierarchii realizacji w ramach wyłanianego rządu i reprezentacji. Jej niezbywalną cechą pozostaje publiczny charakter działalności i teleologiczny cel istnienia państwa — przetrwanie i dobrobyt wspólnoty.

Powyższa definicja jest również ogólna, ale daje możliwości odpowiedzi na ważne pytania: 1) czym jest polityczność i które problemy mają charakter polityczny? 2) kiedy zaangażowanie obywatela traci status działania prywatnego a zyskuje status polityczny?

Pierwsze pytanie zilustruję skrajnie odmiennym stosunkiem starożytności i współczesności do znaczenia homoseksualizmu. W starożytności preferencje seksualne nie stanowiły przedmiotu zaangażowania politycznego, pozostając dyskretnie w sferze życia indywidualnego; współcześnie, można powiedzieć, są jednym z „leitmotivów” poruszanych przez polityków. Ciężar polityczny zyskał również spór o krzywiznę ogórka, ilość wody w zbiornikach WC, typ produkowanych żarówek i wiele innych mniej lub bardziej wzburzających zdrowy rozsądek kwestii. Płynie stąd jeden wniosek: katalog spraw politycznych jest tak szeroki, jak liczba spraw zaprzątających ludzkość. Idzie tu tylko o zasięg oddziaływania. W momencie włączenia jakiegokolwiek zagadnienia w obszar prac rządów, parlamentów — staje się ono „polityczne”. W ten sposób również przechodzimy do odpowiedzi na drugie pytanie, które cechuje się pewną symetrią w stosunku do pierwszego. Dopóki ludzkie działanie dotyczy indywidualnych relacji i spraw, trudno je nazwać inaczej jak osobistym. Jeżeli natomiast wkracza w sferę oddziaływania publicznego, nabywa też mocy wpływu na kierunek polityki wewnętrznej lub międzynarodowej.

Podsumuję więc odważnie moją stronniczą opinię: polityka będzie trwała tak długo, jak długo istnieć będą wspólnoty narodowe i państwa wolnych obywateli.

.Wielcy przedsiębiorcy, wynalazcy i wizjonerzy nie zajmą miejsca polityków, dopóki nie zdecydują się np. na kandydowanie w ramach plebiscytów wyborczych. Natomiast ich działalność i wpływy mogą zyskać oddźwięk w decyzjach o charakterze politycznym, jeśli staną się przedmiotem publicznej debaty. Taką możliwość może wykorzystać każdy przedsiębiorczy lub zaangażowany obywatel. Takie prawo oferuje — mniej lub bardziej wadliwa — demokracja.

Praktyczna różnica między statusem polityka a statusem przedsiębiorcy odnosi się do celów i motywów działań: przedsiębiorca indywidualnie określa swoje cele i na własną odpowiedzialność podejmuje decyzje dotyczące dysponowania dostępnymi środkami. Podstawowym dążeniem prywatnej działalności gospodarczej jest zysk, zapewniający byt. Działalność wykraczająca poza ten wymiar wynika z możliwości finansowych i osobistych wyborów przedsiębiorcy. Status polityka wymaga podjęcia odeń odpowiedzialności za reprezentowanie głosów wyborców, w imieniu których sprawuje mandat. Jego działania wynikają z zobowiązania, jakim jest niepisany, lecz obowiązujący kontrakt z obywatelami. W ramach kredytu zaufania udzielonego przez obywateli polityk nie tylko winien realizować przedstawiane postulaty, lecz — co stanowi istotę demokracji — w nieustająco zmieniających się okolicznościach uzgadniać hierarchię interesów w odpowiedzi na odmienne czy też wprost sprzeczne postulaty grup społecznych. Zadanie polityka — ze względu na szeroki zakres oddziaływania — uznać można za obciążone znacznie wyższą odpowiedzialnością i najeżone większymi trudnościami od działalności indywidualnej. Indywidualna porażka dotyka niewspółmiernie mniejszą liczbę osób w porównaniu z katastrofalnymi konsekwencjami nierozważnych decyzji polityków. Jednak oba typy skutków — summa summarum — wynikają z decyzji indywiduum jako obywatela. Stąd — w dobie deprecjacji polityki jako sztuki rządzenia — takiemu jej pojęciu trzeba się przeciwstawiać, pamiętając, że polityków wybierają wolni obywatele.

.Sformułowaną tu odpowiedź na wątpliwości i postulaty zawarte w tekście Jeana Paula Oubry’ego w żaden sposób nie można uznać za kompletną. Co więcej — ze względu na szczupłość tekstu — zawiera ona szereg drażniących wnikliwego Czytelnika uproszczeń. Jestem świadoma tych uchybień, ale cóż — przeważyła chęć choćby skrótowego podjęcia się obrony dziedziny, którą mimo ludzkiej niedoskonałości uznaję za niezbędną.

Dlaczego natomiast współczesność rzadko darowuje światu wielkich przywódców — to już temat na nowy tekst.

Anna Makuch

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam