Antonio SPADARO SJ: Zaangażowanie ponad powierzchowność Antonio SPADARO SJ: Zaangażowanie ponad powierzchowność

Zaangażowanie ponad powierzchowność

Photo of Antonio SPADARO SJ

Antonio SPADARO SJ

Jezuita. Konsultor Papieskiej Rady ds. Kultury. Redaktor naczelny „La Civiltà Cattolica”. Członek Rady Georgetown University.

Ryc.Fabien Clairefond

zobacz inne teksty Autora

Jednym z głównych wyzwań współczesnej edukacji  jest duchowość ludzi, których sposób myślenia zmienia się, ponieważ żyją w środowisku cyfrowym – pisze Antonio SPADARO SJ

Internet nie przypomina systemu przewodów wodnych lub gazowych. Nie jest to masa kabli, tabletów, telefonów komórkowych i komputerów. Błędem byłoby kojarzenie internetu i jego wykorzystania tylko z infrastrukturą technologiczną, która umożliwia połączenie.

Dzisiaj sieć, a szczególnie ta w formie mobilnej, jest kontekstem egzystencjalnym, przez który kontaktują się przyjaciele z dalekich stron. To sieć, która informuje, kupuje rzeczy i dzieli się zainteresowaniami i pomysłami. Jest to „tkanka łączna” ludzkich doświadczeń.

Pewien afrykański student z Uniwersytetu Gregoriańskiego powiedział mi kiedyś: „Kocham swój komputer, ponieważ są w nim wszyscy moi przyjaciele”.

Zatem technologie komunikacyjne przyczyniają się również do proponowania stylu życia i jego organizowania, do inspirowania jednostek, kierowania zachowaniami rodzinnymi i społecznymi. Benedykt XVI napisał: „Środowisko cyfrowe nie jest światem równoległym lub czysto wirtualnym; jest częścią codziennej rzeczywistości wielu ludzi”. Zresztą już w dokumencie watykańskim „Gaudium et spes” mówi się o wpływie technologii na ludzką wiedzę (modus cogitandi). Ogólnie rzecz biorąc, „wynalazki techniczne” są istotne, ponieważ „mają bardzo bezpośredni związek z umysłami ludzi” („Inter mirifica”, 1). Podczas jednego ze swoich przemówień w 1964 r. św. Paweł VI stwierdzał, że „mechaniczny mózg przychodzi z pomocą duchowemu mózgowi”. Osoba technologiczna i duchowa są zatem jedną i tą samą osobą.

Dzisiejsza kultura cyberprzestrzeni rzuca na nowo wyzwanie naszej zdolności do formułowania i słuchania języka symbolicznego, który mówi o możliwości transcendencji i jej znakach w naszym życiu.

Żyjemy naszym życiem, w tym naszym życiem wiary, w środowisku, które jest teraz także cyfrowe. Jakie są w świetle tych rozważań główne wyzwania, przed którymi stoimy i przed którymi będziemy stać? Wśród wielu możliwości możemy wyróżnić co najmniej dwie, które wydają mi się fundamentalne.

Pierwsze wyzwanie

.Jest ono z pewnością związane z faktem, że środowisko cyfrowe jest siecią społeczną, w której rodzą się relacje. Jeśli neurony łączą się w naszych mózgach, to nasze mózgi – ze swoimi zdolnościami kulturowymi, duchowymi i relacyjnymi – łączą się przez internet. Dlatego komunikowanie się nie oznacza już przesyłania treści, ale dzielenie się nią.

Powstaje zatem radykalne pytanie, czy wystarczy pomnożyć powiązania, aby kultywować wzajemne zrozumienie i komunię między jednostkami. Być połączonym nie oznacza automatycznie nawiązania relacji z inną osobą.

Społeczność nie generuje wspólnoty automatycznie. Samo połączenie nie wystarczy, aby przekształcić sieć w miejsce wspólnoty dzielenia się, ponieważ komunia nie jest „produktem” komunikacji.

W środowisku cyfrowym powołaniem Kościoła jest to, aby nie był „nadajnikiem” treści religijnych, ale tym, który dzieli się Ewangelią w złożonym społeczeństwie, w którym nasze rozumienie rzeczywistości jest zagrożone przez fałszywe wiadomości, manipulacje i dominację konsensusu. Mimo to sieć stwarza możliwość szerokiego uczestnictwa: każda osoba może wyrazić siebie. Jeśli jest to prawdą w sferze politycznej i cywilnej, nie jest to mniej prawdziwe w sferze kościelnej. Ważne jest, aby Kościół nie był rządzony przez rozumowanie algorytmiczne.

Drugie wyzwanie

.Polega na umiejętności zrozumienia tego, co kiedyś nazwaliśmy – i nie bez powodu! – „życiem wewnętrznym”. Na życie duchowe ludzi ma dziś niewątpliwie wpływ interaktywna i „wciągająca dynamika”, która jest właściwa dla świata internetu. Przyzwyczajeni do internetu współcześni ludzie wydają się bardziej biegli w interakcji niż internalizacji. Ogólnie rzecz biorąc, „wewnętrzność” jest synonimem głębi, podczas gdy „interaktywność” jest często synonimem powierzchowności.

Alessandro Baricco, włoski pisarz, skompilował następującą listę: głębia została zastąpiona powierzchownością, refleksja – szybkością, analiza – serializacją, pogłębienie – „surfingiem”, wyrażanie się – komunikacją, specjalizacja – wielozadaniowością.

Czy to znaczy, że ​​jesteśmy skazani na powierzchowność? Czy można połączyć głębię i interaktywność?

Ci, którzy przyzwyczaili się do interaktywności, potrafią zinternalizować swoje doświadczenia, jeśli są w stanie połączyć je w żywe relacje, nie tylko bierne (i jedynie „przyjmujące”). Współczesna osoba ceni doświadczenia, które wymagają uczestnictwa i zaangażowania. To wyzwanie jest niezwykle ważne.

.Co zatem będzie z duchowością ludzi, których sposób myślenia (modus cogitandi) zmienia się, ponieważ żyją w środowisku cyfrowym? Jest to również jedno z głównych wyzwań współczesnej edukacji.

Antonio Spadaro SJ
Tekst opublikowany w nr. 13 miesięcznika opinii “Wszystko Co Najważniejsze” [LINK].

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 12 marca 2021

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam