Wiesław KOT

Krytyk filmowy.

Wiesław KOT: Leonard Pietraszak – elegant o złotym sercu
Wiesław KOT

Wiesław KOT

Leonard Pietraszak – elegant o złotym sercu

Polacy zapamiętali go jako pułkownika Dowgirda z serialu Czarne chmury, doktora Karola z Czterdziestolatka czy bankiera Kramera z komedii Vabank. Był jednym z najbardziej pogodnych i spełnionych aktorów swojego czasu. 1 lutego zmarł Leonard Pietraszak, znany aktor filmowy i telewizyjny.

Wiesław KOT: Louis de Funès – Trefniś Pana Boga
Wiesław KOT

Wiesław KOT

Louis de Funès – Trefniś Pana Boga

Louis de Funès uosabiał na ekranie wizerunek starzejącej się konserwatywnej Francji, która dźwiga na swych barkach szacowny bagaż galijskiej tradycji, ale musi go konfrontować z nowymi czasami i nowymi ideami.

Wiesław KOT: Kino podróżuje w kosmos. Sensorium ludzkie i międzyplanetarne
Wiesław KOT

Wiesław KOT

Kino podróżuje w kosmos.
Sensorium ludzkie i międzyplanetarne

Twórcy filmowi, proponując futurologiczne wizje człowieka w kosmosie, notują tyle samo sukcesów i błędów, co naukowcy, którzy projektują rakiety i bazy kosmiczne. Jednak omyłki naukowców kryją laboratoria, a świadkiem wizji filmowych jest cała ludzkość.

Wiesław KOT: Wielka woda – polski sukces na Netfliksie
Wiesław KOT

Wiesław KOT

Wielka woda – polski sukces na Netfliksie

Polski temat, polskie wykonanie, polski sukces. Serialem „Wielka woda” zachwycili się widzowie Netfliksa na całym świecie. Inne rodzime produkcje na tej platformie niewiele mu ustępują. Nadciąga wysoka fala polskich seriali.

Wiesław KOT: Nie patrz w górę. Infoapokalipsa?
Wiesław KOT

Wiesław KOT

Nie patrz w górę. Infoapokalipsa?

Widz, uczestnicząc w tej grze medialnej, przyzwala, by przez jego świadomość przepływał niekończący się strumień informacji. Pozwala sobie narzucić segregację i układ newsów w przekonaniu, że o własnych siłach i tak nie byłby w stanie wprowadzić tu bodaj elementarnych gradacji.

Wiesław KOT: Noc Oscarów. Koniec kina? Nie tak szybko
Wiesław KOT

Wiesław KOT

Noc Oscarów.
Koniec kina? Nie tak szybko

Amerykańska Akademia Filmowa próbuje odrabiać zaległości w parytetach ze zdwojoną gorliwością. W kategorii „najlepszy aktor pierwszoplanowy” po raz pierwszy większość nominowanych stanowią w tym roku – jak to się elegancko określa – „osoby niebiałe”