
Dlaczego Polska udaje, że jest energetycznym biedakiem, choć ma zasoby jak Arabia Saudyjska?
Polska posiada zasób energetyczny klasy globalnej, którego wystarczy na setki lat. Państwo dysponujące takim zasobem przestaje być państwem ryzyka – o ile potrafi przekształcić go w zdolność produkcyjną. Rating, koszt kapitału, siła w negocjacjach – wszystko to wynika z jednego prostego faktu: pod polską ziemią leży energia, której nie trzeba od nikogo kupować.








