
Wystawa, która pokazała rozmach i potencjał Wrocławia
Latem 1948 roku Wrocław stał się najważniejszym miejscem na mapie powojennej Polski. Wystawa Ziem Odzyskanych była czymś więcej niż tylko wielką ekspozycją osiągnięć władzy ludowej. Miała przekonać społeczeństwo i zagranicznych obserwatorów, że proces zagospodarowania Ziem Odzyskanych zakończył się sukcesem, a nowe granice państwa są trwałe. W ciągu stu dni wystawę odwiedziły prawie dwa miliony osób – pisze Jolanta PAWNIK
Wystawa została otwarta 21 lipca 1948 roku na terenach wokół Hali Ludowej, Pawilonu Czterech Kopuł i ogrodu zoologicznego. Nie była zwykłą ekspozycją. Jej zadaniem było pokazanie, że ziemie przyłączone do Polski po II wojnie światowej stały się integralną częścią państwa, a Wrocław jest najlepszym dowodem powodzenia tego procesu. Wybór miasta nie był przypadkowy. Jeszcze trzy lata wcześniej było ono zniszczoną twierdzą, a teraz miało zaprezentować się jako symbol odbudowy i nowego początku.
Zanim ostatecznie ulokowano wystawę we Wrocławiu, już w 1945 roku pod uwagę brano Poznań i rozważano nazwanie jej „Wystawą antyniemiecką” albo „Wystawą Ziem Zachodnich i zbrodni niemieckich w Polsce”. Ostatecznie wybór padł na Wrocław, także i sama nazwa ekspozycji została złagodzona.
W mieście skala przygotowań była ogromna. W ciągu kilku miesięcy wyremontowano 209 kilometrów ulic i 147 kilometrów chodników. Usunięto zapory przeciwczołgowe, niewybuchy i wojenne wraki, zniknęły niemieckie napisy z budynków, uporządkowano skwery i posadzono ok. 100 tysięcy kwiatów. Wybudowano 48 nowych pawilonów wystawowych, a mieszkańców zobowiązano do szczególnej dbałości o wygląd miasta. Władze chciały, by każdy przyjezdny zobaczył Wrocław jako miasto nowoczesne, uporządkowane i polskie.
Najbardziej rozpoznawalnym symbolem wystawy stała się Iglica. Stalowa konstrukcja o wysokości 106 metrów, zaprojektowana przez Stanisława Hempla, stanęła przed Halą Ludową specjalnie z okazji wydarzenia. Początkowo miała być jedynie elementem scenografii, jednak z czasem stała się jednym z najbardziej charakterystycznych znaków Wrocławia. Do dziś trudno wyobrazić sobie panoramę tej części miasta bez smukłej konstrukcji górującej nad placem.
.Organizatorzy zadbali o to, by wystawa przemawiała nie tylko liczbami i wykresami. W jej przygotowanie zaangażowano najwybitniejszych polskich artystów, między innymi Xawerego Dunikowskiego, Jana Cybisa, Henryka Stażewskiego i Henryka Tomaszewskiego. Zwiedzający oglądali monumentalne kompozycje malarskie i rzeźbiarskie, ekspozycje poświęcone odbudowie miast, przemysłowi, rolnictwu i osadnictwu. Wystawa miała prowadzić odwiedzających przez opowieść o zniszczeniu, odbudowie i zagospodarowaniu nowych ziem. Jej współtwórca, architekt Jerzy Hryniewiecki, podkreślał, że zamiast tabel i statystyk wykorzystano „ekspresję wnętrz, wymowę dzieła sztuki lub autentyzm specjalnie dobranego eksponatu”.
Nie brakowało również atrakcji, które dziś mogą zaskakiwać. W jednej części prezentowano działające urządzenia transportujące węgiel z wałbrzyskich kopalń, w innej zbudowano rybacką wioskę z jeziorem pełnym ryb, a obok można było zobaczyć gospodarstwo z żywymi końmi, krowami i owcami. Były wylęgarnie drobiu, ekspozycje mebli, tekstyliów, kajaków, wyrobów cukierniczych i wędliniarskich. Była też jeszcze jedna „iglica”, zbudowana z ocynkowanych wiader, która miała symbolizować odrodzony przemysł. Wystawa była jednocześnie wielką prezentacją gospodarki i ogromnym kiermaszem, na którym można było kupić wiele produktów.
Jednym z najbardziej niezwykłych eksponatów była monumentalna Panorama Bitwy na Psim Polu autorstwa Karola Stobieckiego i Leona Rozpendowskiego. Obraz, mający ponad 37 metrów długości, oglądali również uczestnicy Kongresu Intelektualistów, w tym Pablo Picasso. Po zakończeniu wystawy panorama w tajemniczych okolicznościach zaginęła i do dziś pozostaje jedną z największych zagadek związanych z tym wydarzeniem.
Przez sto dni Wystawę Ziem Odzyskanych odwiedziło 1,5–2 mln osób. Aby ułatwić przyjazd, organizowano specjalne wycieczki i bezpłatne przejazdy kolejowe. Tylko w województwie śląskim powstały 122 komitety przygotowujące zbiorowe wyjazdy do Wrocławia. Dla wielu uczestników była to pierwsza okazja, by zobaczyć miasto, które jeszcze niedawno kojarzyło się przede wszystkim z ruinami po oblężeniu Festung Breslau. Wystawa była jednocześnie imponującym przedsięwzięciem organizacyjnym i jednym z największych projektów propagandowych pierwszych lat Polski Ludowej. Miała przekonać społeczeństwo i zagranicznych obserwatorów, że proces zagospodarowania Ziem Odzyskanych zakończył się sukcesem, a nowe granice państwa są trwałe. Świadczyły o tym nie tylko ekspozycje, lecz także hasła, symbole i starannie przygotowana narracja prowadząca zwiedzających od wojennych zniszczeń do obrazu odbudowanego kraju.
.Niezależnie od politycznych intencji organizatorów Wystawa Ziem Odzyskanych okazała się przełomowym momentem w historii Wrocławia. To właśnie wtedy miasto po raz pierwszy po wojnie zaprezentowało się jako nowoczesny ośrodek, zdolny organizować wydarzenia o znaczeniu ogólnopolskim i międzynarodowym.





