Kazimierz KRUPA: "Karuzela kadrowa (nie tylko) w spółkach Skarbu Państwa"

TSF Jazz Radio

"Karuzela kadrowa (nie tylko) w spółkach Skarbu Państwa"

Kazimierz KRUPA

Były redaktor naczelny Parkietu (1994–1998), Forbes'a (2007-2014), miesięcznika Manager. Dziś partner w Kancelarii Drawbridge.

Ryc.Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

.Mówi się powszechnie, że prezydent Stanów Zjednoczonych może wszystko. No, może prawie wszystko. Rzeczywiście ma ogromne kompetencje (nie przez przypadek ustrój polityczny w Ameryce nazywa się prezydenckim) ale, przy naszych politykach, to on… niewiele może.

.Specjaliści nie są zgodni, ale liczbę stanowisk na których obsadę personalną bezpośredni wpływ ma prezydent Stanów Zjednoczonych, na których, w wyniku wyborów prezydenckich dokonuje się zmiana osoby, szacują na 3,5 do 6 tysięcy. Inna sprawa jakie to są osoby, o jak dużym znaczeniu dla funkcjonowania Stanów Zjednoczonych i świata, ale…

Ale kiedy uświadomimy sobie, że w wyniku wyborów, co prawda nie prezydenckich tylko parlamentarnych (sorry, taki mamy system), dokonuje się zmiana na kilkudziesięciu tysiącach stanowisk w Polsce (to w praktyce dotychczasowej), a po twórczym rozwinięciu tej zasady przez zwycięskie w ostatnich wyborach Prawo i Sprawiedliwość, na kilkuset tysiącach stanowisk, to możliwości sprawcze prezydenta Stanów Zjednoczonych, przynajmniej w tym zakresie, bledną. Co prawda u nas jest to znacznie bardziej skomplikowane i rozłożone na większą liczbę dysponentów, ale liczby mówią same za siebie: powiedzmy 5 tysięcy w 320 milionowych Stanach i 500 tysięcy w 38 milionowej Polsce.

Różnica skali powyborczych zmian? Powiedzmy 5 tysięcy stanowisk w 320 milionowych Stanach i 500 tysięcy w 38 milionowej Polsce.

.Przedstawiający amerykański system prezydencki w nieco krzywym zwierciadle twierdzili do niedawna, że tam sprawa jest dziecinnie prosta: wpłacasz na fundusz wyborczy kandydata na prezydenta 100 tysięcy dolarów, kandydat wygrywa, jesteś ambasadorem, powiedzmy, w Dżibuti, Burundi, może w… Polsce; wpłacasz milion lub więcej, jesteś ambasadorem w Rzymie, Paryżu czy Londynie. Pewnie to lekka przesada, ale coś w tym jest.

U nas sprawa jest znacznie bardziej złożona. Ośrodek dyspozycyjny jest bardziej rozproszony choćby z tego powodu, że trudno wyobrazić sobie jednego człowieka, nawet z dowolnie wielkim sztabem, który byłby w stanie ogarnąć zmiany na setkach tysięcy stanowisk.

.I tu zaczyna się istota problemu: spójność i styl zmian. W „dojrzałych demokracjach” nie ma problemu: zmienia się powiedzmy, minister, za nim idzie kilku doradców i ekspertów, ale już dyrektorzy departamentów, że o naczelnikach nie wspomnę, należący do służby cywilnej, pracują spokojnie. O wymianie prezesów kontrolowanych przez państwo firm nikt nawet nie myśli.

Ale my w Polsce nie mamy dojrzałej demokracji. Łup wyborczy dzielony jest po każdych wyborach, ba, jego wizja, jest siłą napędową dla wielu uczestników kampanii. Tak mamy od 26 lat i trzeba to przyjąć do wiadomości. Decydujące są zatem właśnie spójność i styl zmian.

Ze stylem różnie bywa, bo niektórzy zwalniani przez nową władzę nie zdążyli nawet zakręcić przechowywanego w biurku przysłowiowego słoika z herbatą, a już ich nie było – to już całkiem współczesna specyfika, niestety. A co ze spójnością? Pierwsze sygnały nie są budujące: jednodniowy prezes PKP (a teraz wakat), polityczni, rozpoznawalni, ale bez biznesowego doświadczenia, nominanci w kluczowych spółkach, „no name” w innych, o których nic nie można znaleźć w źródłach, nawet zdjęć, choć przecież wiadomo, że „w internecie jest wszystko”. Okazuje się, że nie wszystko. Ale to początek lawiny, zobaczymy co będzie dalej. I będziemy uważnie monitorowali. Po owocach ich poznamy.

Kazimierz Krupa
21 stycznia 2016 r.

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam