Ks. Andrzej DOBRZYŃSKI: Budować przyszłość, nadając sens wolności. Przesłanie pielgrzymki Jana Pawła II po 25 latach

Budować przyszłość, nadając sens wolności.
Przesłanie pielgrzymki Jana Pawła II po 25 latach

Photo of Ks. Andrzej DOBRZYŃSKI

Ks. Andrzej DOBRZYŃSKI

Ksiądz, teolog, absolwent Uniwersytetu Nawarry, dyrektor Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie. Ostatnio opublikował książkę „Synodalność Kościoła niepodzielonego”.

zobacz inne teksty Autora

Za egoizm polityczny i gospodarczy przyszło już nieraz zapłacić wysoką cenę. Słowa Jana Pawła II, że „nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha”, powracają po dwudziestu pięciu latach, niepokojąc sumienia i inspirując umysły – pisze ks. Andrzej DOBRZYŃSKI

Pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w 1997 r. rozpoczęła się 31 maja i trwała do 10 czerwca. Była to piąta oficjalna wizyta papieża w Polsce. Jej przebieg związany był z trzema wydarzeniami, które stanowiły oś papieskiej wizyty: z Międzynarodowym Kongresem Eucharystycznym, z obchodami tysiąclecia męczeństwa św. Wojciecha oraz z kanonizacjami Królowej Jadwigi i Jana z Dukli powiązanymi z uroczystością 600-lecia fundacji Wydziału Teologicznego Akademii Krakowskiej. Oprócz Wrocławia, Gniezna, Krakowa papież odwiedził jeszcze dziewięć innych miast i miejscowości: Częstochowę, Duklę, Gorzów Wielkopolski, Kalisz, Krosno, Legnicę, Ludźmierz, Poznań i Zakopane.

Jan Paweł II przekonywał rodaków, że głęboka wiara w Chrystusa pomaga zachować chrześcijańską tożsamość w zmieniającym się świecie, w epoce pluralizmu światopoglądów, w realiach demokracji czy postępującej sekularyzacji. Papież wiele mówił o tym, że nie ma wolności bez prawdy, bez norm moralnych i prawego sumienia. Nauka ta padała na grunt problemów społecznych związanych ze zmianami ustrojowymi, nierównością, bezrobociem, z ubóstwem jednych i pogonią za zyskiem drugich, z palącym problemem ochrony życia dzieci nienarodzonych czy też z działalnością Kościoła w warunkach demokracji.

Po dwudziestu pięciu latach warto przypomnieć, choćby w sposób syntetyczny, duchowe przesłanie tej pielgrzymki, przekonać się, w jakiej mierze zostało ono podjęte, a w jakiej zaniedbane, a także odpowiedzieć na pytanie o aktualność tego przesłania dzisiaj.

Chrześcijańska szkoła wolności

W homilii wygłoszonej na zakończenie Kongresu Eucharystycznego we Wrocławiu papież przypomniał, że bez duchowości, w której centrum jest Eucharystia, trudno mówić o owocnym zaangażowaniu społecznym wiernych.

Uczestnictwo we Mszy św. winno prowadzić katolików do większej wrażliwości na sprawy sprawiedliwości i solidarności międzyludzkiej. By zaradzić biedom odciskającym piętno na godności człowieka, należy kształtować ludzką wolność. „W sytuacji pustki w dziedzinie wartości, gdy w sferze moralnej panuje chaos i zamęt – wolność umiera”. Szerzą się fałszywe koncepcje demokracji, upowszechnia się ideologia liberalizmu i indywidualizmu. Czy warto „ład wolności zbudować bez Chrystusa czy nawet wbrew Chrystusowi”? Należy dla dobra ludzi i przyszłych pokoleń dostrzec wartość chrześcijaństwa, które ukazuje wolność jako drogę do doskonalenia człowieka i twórczego życia dla bliźnich.

Cywilizacja szacunku dla życia

W czasie spotkania z delegacjami przybyłymi na Kongres Eucharystyczny z prawie dziewięćdziesięciu krajów całego świata Ojciec Święty zaznaczył, że Wrocław jest symbolem tej części Europy, w której dokonały się istotne przemiany polityczne. U ich źródła był głód wolności, którą jednak trzeba stale zdobywać przez prawdę i „odpowiedzialność ludzkich sumień”.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w Legnicy Jan Paweł II mówił, że „wiara nie może być przeżywana tylko we wnętrzu ludzkiego ducha, lecz musi znajdować swój wyraz w życiu społecznym”, musi stawiać czoło różnym trudnościom, jak choćby bezrobociu. Cywilizacja wolności, oparta na chrześcijańskich wartościach i szacunku do prawdy, jest zarazem cywilizacją życia. W sanktuarium św. Józefa w Kaliszu Jan Paweł II przypomniał, że uniwersalną miarą cywilizacji jest stosunek do życia dzieci nienarodzonych i do rodziny. „Życie jest najpiękniejszym darem Boga”.

Duchowa jedność Europy i niebezpieczeństwo nowych podziałów

Uroczystość 1000-lecia męczeństwa św. Wojciecha nie była tylko uczczeniem początków historii Kościoła na ziemiach polskich, lecz wskazaniem drogi Polsce i Europie ku przyszłości. Bez wierności chrześcijańskim wartościom, które stanowią „zrąb tożsamości europejskiej”, nie sposób zbudować „wspólnego domu” dla całej Europy. Bez „cegieł ludzkich sumień wypalonych w ogniu Ewangelii, połączonych spoiwem miłości Boga”, wyrastają „niewidzialne mury” lęku, egoizmu politycznego i gospodarczego, agresji i nowych podziałów. „Nie będzie jedności Europy – podkreślił papież w homilii – dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha”. A odnosząc się do krytyków takiej wizji jedności, stwierdził, że nie chodzi tutaj o „zawłaszczanie historii” przez Kościół, lecz o odczytanie historii Europy, stanowiącej „wielką rzekę” z rozlicznymi dopływami, z różnorodnością kultur i tradycji, spośród których nie można wykluczyć Ewangelii jako fundamentu duchowej jedności Starego Kontynentu.

Mury podziałów politycznych dzielące narody europejskie po drugiej wojnie światowej zaczęły kruszeć nie tyle na skutek dyplomatycznych zabiegów czy operacji militarnych, ile dzięki potężnemu wołaniu ludzi o godność i wolność. Wołanie to było zrywem ludzkich sumień inspirowane powiewem Ducha Świętego. Ukazało to, że z Ewangelii płynie siła duchowego odrodzenia. „Nie można zbudować nowego porządku bez odnowionego człowieka, najmocniejszego fundamentu każdego społeczeństwa”.

Warto wspomnieć, że w uroczystościach gnieźnieńskich wzięli udział prezydencji siedmiu państw Europy Środkowo-Wschodniej. Podczas spotkania z nimi Jan Paweł II podkreślił, że „nie można pozostawić żadnego kraju, nawet słabszego, poza obrębem wspólnot, które obecnie powstają”. Wniosek ten wynika z „burzliwego stulecia” Starego Kontynentu, ale także ze „straszliwego doświadczenia”, przez które przeszły narody Europy Środkowej.

Część zachodnich mediów nie poświęciła uroczystościom w Gnieźnie należytej uwagi. Wyjątkiem była prasa włoska i francuska, która podjęła temat niewidzialnego muru dzielącego narody europejskie, kulturowej jedności i chrześcijańskich korzeni Starego Kontynentu. Wychodząc ze spotkania, Václav Havel, prezydent Czech, niewierzący, powiedział dziennikarzom, że duchowe dziedzictwo Europy winno wpływać na rozwoju wymiaru moralnego polityki.

Czerpać siłę z przeszłości

Podczas pielgrzymki Jan Paweł II wskazywał, że historia jest nauczycielką życia. W Gorzowie nawiązał do pięciu braci, pierwszych męczenników polskich. Są oni przypomnieniem, że nie można zatrzeć granicy pomiędzy dobrem i złem. Męczennicy i święci świadczą o prymacie sumienia, prymacie ducha i wieczności. Stanowią wezwanie dla każdego, by dążyć do „pełnej miary człowieczeństwa”, do świętości. By naszą cywilizację przepoić duchem sprawiedliwości i miłości, trzeba rzetelnej formacji sumień.

W Poznaniu papież mówił do młodzieży o sile wiary, z której rodzi się nadzieja pozwalająca przetrwać życiowe burze. Wspomniał pokolenie drugiej wojny światowej i robotniczy sprzeciw wobec komunizmu w 1956 roku, podkreślając, że świadomość własnej przeszłości służy trosce o dobro ojczyzny.

Szacunek dla prawdy

„Długo czekałaś, Jadwigo na ten uroczysty dzień” – rozpoczął Jan Paweł II swoją homilię na Błoniach krokowskich, podczas uroczystości kanonizacji królowej Polski. Papież podkreślił jej dojrzałą wiarę, głębię mądrości i wielką miłość do Kościoła i narodu polskiego. Jej autorytet wypływał z siły ducha, głębi umysłu i z wrażliwości serca, zwłaszcza dla najsłabszych i cierpiących.

Jadwiga miała świadomość swego posłannictwa, ale także misji polskiego narodu i całej Europy. Dlatego podjęła ewangelizację Litwy, dopełniając w ten sposób chrystianizację Starego Kontynentu, oraz odnowę Akademii w Krakowie, by położyć mocne fundamenty dla rozwoju Kościoła, narodu, kultury i państwa polskiego.

Podczas spotkania ze środowiskiem naukowym w kolegiacie św. Anny papież mówił o istotnym zadaniu uczelni wyższej. „Posługa myślenia” jest służbą prawdzie w wymiarze społecznym. Przez poznawanie prawdy dojrzewamy w człowieczeństwie, będąc otwartymi na etyczny wymiar prawdy i na tajemnicę bytu, ostatecznie na osobę Boga. Z szacunku dla prawdy rodzi się czyn służący budowaniu jedności między ludźmi.

Warto zaznaczyć, że wśród studentów i profesorów Wszechnicy Krakowskiej byli wybitni naukowcy, których wyróżniała osobista świętość zrodzona z szacunku dla prawdy i gorliwej służby ludziom. Jan z Dukli, bernardyn, żyjący w XV wieku, wykształcenie zdobył właśnie na Wydziale Teologicznym krakowskiej uczelni i następnie podjął służbę kapłańską m.in. we Lwowie. Podczas tej pielgrzymki został kanonizowany przez Ojca Świętego 10 czerwca w Krośnie.

By utorować drogę Ewangelii

W sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, papież powiedział, że „Kościół na nowo odczytuje orędzie miłosierdzia, aby skutecznie nieść pokoleniu końca drugiego tysiąclecia i przyszłym generacjom światło nadziei”.

Pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w 1979 r. miała na swej trasie trzy sanktuaria maryjne. Na Jasnej Górze, w odpowiedzi na szerzenie się podejścia selektywnego do prawd i norm katolickiej wiary, podkreślił, że nasze „tak” dla Chrystusa łączy się z naszym „tak” dla Kościoła. Nie oznacza to braku trudności i zmagań w wierze. Wierność Ewangelii jest lekarstwem na nasze słabości, duchownych i świeckich. W sanktuarium Królowej Podhala w Ludźmierzu wskazał, że Różaniec jest najlepszą szkołą miłości do Chrystusa. W Zakopanem Jan Paweł II konsekrował sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, wybudowane jako wotum wdzięczności za jego ocalenie z zamachu w 1981 r. Powiedział przy tej okazji, że świątynie zbudowane z kamienia służą tworzeniu świątyni duchowej budowanej z żywych kamieni, z ludzi, „torują drogę łasce przeobrażającej dusze ludzkie”.

Sursum corda

Na trasie papieskiej pielgrzymki znalazł się czas na trzydniową wizytę i odpoczynek w stolicy polskich Tatr. Podczas Mszy św. pod Wielką Krokwią górale złożyli Ojcu Świętemu hołd, przepraszając za grzechy okresu komunizmu i ślubując wierność Chrystusowi i Kościołowi. W homilii papież powiedział, że krzyż ustawiony na Giewoncie przypomina wielką cenę, za którą zostaliśmy odkupieni, i godność dzieci Bożych, której nie możemy utracić. Ten znak wiary pomaga nam podejmować życiowe krzyże i odpowiadać miłością także na zniewagi i nienawiść. Znak krzyża wzywa do naśladowania Chrystusa, by zachować wartości ewangeliczne w codziennym życiu. „W górę serca!”. Nie wolno wstydzić się krzyża i nie powinno się usuwać go z miejsc, gdzie ludzie żyją i pracują, ponieważ krzyż jest znakiem nadziei i miłości, wartości chrześcijańskich i uniwersalnych. Podczas tej uroczystości odbyła się beatyfikacja Bernardyny Marii Jabłońskiej, albertynki, i Marii Karłowskiej ze zgromadzenia sióstr pasterek Opatrzności Bożej.

Papieskie przesłanie po dwudziestu pięciu latach

Czy chrześcijańska wiara jest głównie siłą przetrwania w trudnych okresach, czy też nieodzownym światłem na drogach wolności i demokracji? Dla Jana Pawła II wiara jest przede wszystkim światłem na ludzkich drogach. Dlatego podkreślił, że naświetlenie problemów społecznych z perspektywy Ewangelii pomoże w ich rozwiązaniu. Pielgrzymka Jana Pawła II do Polski potwierdziła, że wiara rozumiana integralnie i przeżywana z należytą głębią oraz konsekwentnie wcielana w życie stanowi światło dla ludzi i narodów.

Dlatego istotną rolę odgrywa miejsce Kościoła w życiu publicznym, bez wzywania do krucjaty przeciw współczesnemu światu i bez redukowania katolicyzmu do granic zamkniętego getta. Moim zdaniem w obszarze realizacji tego zadania pojawiły się trudności w kolejnych dwóch dekadach. Również obecnie wymownie aktualne są słowa papieża z orędzia do biskupów w 1997 r., żeby w działaniu duszpasterskim „nikogo nie uważać za straconego, bo Chrystus umarł za wszystkich”, i by „akceptować to, co w każdej krytyce może być słuszne”. Kościół w demokracji nie szuka przywilejów, lecz pragnie wolności w głoszeniu Ewangelii – jak uczył Jan Paweł II.

Wielu dziennikarzy zachodnich mediów komentowało tę wizytę, stwierdzając, że papież jest zawiedziony kierunkiem rozwoju swojego kraju. Opinia ta wydaje się uproszczeniem. Jan Paweł II zdiagnozował, że kluczowy problem jego rodaków, który jest u podłoża innych, to kwestia korzystania z ludzkiej wolności. Wolność potrzebuje ładu moralnego opartego na prawdzie i dobru, które zakorzenione są w Bogu i posiadają znaczenie uniwersalne. Strzeżenie wolności nie polega tylko na rozszerzeniu palety praw, lecz także na wypełnianiu obowiązków moralnych. Wolności trzeba nadać sens. Pielgrzymka Jana Pawła II do Polski była lekcją na temat wolności, lekcją, która wciąż pozostaje aktualna.

Podobnie nie straciło na aktualności to, co papież mówił o Europie ducha, o jedności zakorzenionej w wartościach chrześcijańskich, a nie opartej jedynie na systemie ekonomicznym i politycznym. Przestroga, że mur zbudowany na agresji jednych i lęku drugich będzie jeszcze trudniej zburzyć niż Mur Berliński, urzeczywistnia się na naszych oczach. W czasie spotkania w Gnieźnie silnie wybrzmiał postulat, że nie będzie Nowej Europy bez udziału w niej krajów środkowowschodniej części Starego Kontynentu. Autentyczne zjednoczenie może się dokonać, kiedy Europa będzie zorientowana na wartości, a nie tylko na korzyści. Za egoizm polityczny i gospodarczy przyszło już nieraz zapłacić wysoką cenę. Słowa Jana Pawła II, że „nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha”, powracają po dwudziestu pięciu latach, niepokojąc sumienia i inspirując umysły.

Ks. Andrzej Dobrzyński

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 czerwca 2022
Fot. J. MOREK/Forum